Reklama

Merkel wyklucza renegocjację paktu fiskalnego

Kanclerz Niemiec Angela Merkel odrzuciła forsowaną przez kandydata socjalistów w wyborach prezydenckich we Francji Francois Hollande'a renegocjację paktu fiskalnego. Zapowiedziała natomiast w piątek, że chce uzupełnić go o pakt dla wzrostu gospodarczego.

- Wszyscy wiedzą, że pakt fiskalny został uchwalony - powiedziała Merkel w wieczornym wywiadzie dla rozgłośni radiowej NDR Info. Wykluczyła możliwość renegocjacji, wskazując na fakt, że dokument podpisało już 25 krajów, a dwa - Portugalia i Grecja - zdążyły go ratyfikować, zaś obywatele Irlandii wypowiedzą się na jego temat w referendum pod koniec maja.

Reklama

- Na tym etapie renegocjacja lub negocjacje od nowa są niemożliwe - powiedział wcześniej rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert w Berlinie.

Zdaniem Merkel pakt fiskalny nie wystarczy jednak, by zapewnić obywatelom dobrobyt. Za "drugi filar" uznała działania na rzecz wzrostu gospodarczego. Prace nad "paktem wzrostu" rozpoczęły się już w styczniu i będą kontynuowane w czerwcu (na szczycie UE) - wyjaśniła szefowa niemieckiego rządu. Podkreśliła, że nie należy ograniczać się do wydawania więcej pieniędzy z budżetu na programy pomocowe, lecz trzeba równocześnie przeprowadzać reformy strukturalne. Chodzi o lepsze kształcenie młodzieży, o innowacyjność gospodarki, o badania naukowe - powiedziała Merkel w wywiadzie dla NDR.

Hollande zapowiedział w środę, że w przypadku swego wyborczego zwycięstwa przedstawi bez zwłoki postulaty dotyczące zmiany polityki finansowej i gospodarczej Unii Europejskiej. - Następnego dnia po wyborach skieruję do szefów państw i rządów memorandum, w którym będzie mowa o renegocjacji paktu fiskalnego - oświadczył.

Zapowiedział, że będzie też domagał się wprowadzenia europejskich obligacji, większego zaangażowania Europejskiego Banku Inwestycyjnego w politykę wspierającą wzrost gospodarczy, a także wprowadzenia podatku od transakcji finansowych. Urzędujący prezydent Nicolas Sarkozy jest natomiast jednym z autorów paktu fiskalnego.

Niemiecki minister spraw zagranicznych Guido Westerwelle poparł stanowisko szefowej rządu. - Nie będziemy już więcej kwestionowali paktu fiskalnego. Nie sądzę również, aby Francja była tym zainteresowana - powiedział Westerwelle dziennikarzom w Bangkoku.

Natomiast szef klubu parlamentarnego największej partii opozycyjnej, SPD, Frank-Walter Steinmeier zarzucił Merkel, że "niepotrzebnie prowokuje" Hollande'a. Reakcje szefowej rządu na propozycje francuskich socjalistów są "politycznie niemądre i są w dodatku nie na miejscu" - powiedział. Merkel będzie musiała współpracować z Hollande'em, jeżeli Europa ma stanąć na nogi - dodał Steinmeier.

Merkel zapewniła, że będzie dobrze współpracowała z każdym zwycięzcą pojedynku Sarkozy-Hollande, ponieważ "Francję i Niemcy łączy przyjaźń".

Hollande zdobył w pierwszej turze wyborów 22 kwietnia 28,63 proc. głosów, tuż za nim uplasował się Nicolas Sarkozy z 27,18 proc. głosów i obaj staną w szranki w drugiej turze 6 maja.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »