"Mój Prąd" z rekordowym odzewem. Polacy ruszyli po miliony na magazyny energii
W programie Mój Prąd padł rekord. Do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wpłynęło 60 tys. wniosków na dofinansowanie przydomowych magazynów energii o łącznej wartości ponad 828 mln zł. To wyraźny sygnał rosnącego zainteresowania magazynami energii wśród prosumentów.
Program Mój Prąd jest jednym z kluczowych narzędzi wspierających rozwój prosumenckich instalacji fotowoltaicznych w Polsce. Jego szósta edycja skupia się nie tylko na dotowaniu paneli PV, ale także na magazynach energii, które pozwalają na gromadzenie nadwyżek wyprodukowanego prądu. To rozwiązanie ma na celu zwiększenie efektywności korzystania z własnych instalacji oraz poprawę bilansu energetycznego gospodarstw domowych. Przyglądamy się najnowszym danym i zasadom funkcjonowania programu.
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska poinformowała na portalu X, że w ramach szóstej edycji programu Mój Prąd do NFOŚiGW wpłynęło już niemal 60 tys. wniosków na dofinansowanie magazynów energii elektrycznej. Łączna wartość tych wniosków przekracza 828 mln zł. To znaczący wzrost zainteresowania w porównaniu do wcześniejszych edycji programu.
"To jest moc! Mamy rekordową liczbę wniosków na przydomowe magazyny energii " - napisała szefowa MKiŚ. Minister dodała, że środki wypłacane w ramach programu "to pomoc dla rodzin, które w ten sposób mogą znacznie zwiększyć efektywność swoich instalacji fotowoltaicznych".
Tak duża liczba zgłoszeń wskazuje, że coraz więcej osób decyduje się na inwestycję nie tylko w instalacje fotowoltaiczne, ale również w technologie umożliwiające magazynowanie wytworzonej energii. Magazyny pozwalają na elastyczne korzystanie z energii w godzinach, gdy produkcja z paneli jest niewielka lub jej nie ma, co wpływa na zmniejszenie zapotrzebowania na energię pobieraną z sieci.