Reklama

Nadzwyczajne posiedzenie ministrów energii. Propozycje KE to "żart"

Dziś w Brukseli odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie ministrów odpowiedzialnych za kwestie energetyki w swoich rządach. Mają oni debatować nad wzmocnieniem solidarności poprzez lepszą koordynację zakupów gazu, transgraniczną wymianę gazu i wiarygodne wskaźniki cenowe. "Żart" - tak propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą tymczasowego ograniczenia ceny na gaz w określonych transakcjach nazwała w czwartek polska minister klimatu i środowiska Anna Moskwa przed rozpoczęciem spotkania unijnych szefów resortów odpowiedzialnych za kwestie energetyki.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

UE chce lepszej koordynacji zakupów gazu

Głównym punktem rozmów ma być przedstawiony przez Komisję Europejską we wtorek projekt regulacji wprowadzającej pułap cenowy gazu przy określonych transakcjach. Zgodnie z deklaracjami KE, miałoby to zapobiegać nagłym i nadmiernym wzrostom cen gazu.

Pułap cenowy proponowany przez Komisję dotyczyłby instrumentów pochodnych giełdy TTF z miesięcznym wyprzedzeniem i zostałby ustanowiony na poziomie 275 euro za MWh. TTF jest najczęściej stosowanym w UE wskaźnikiem referencyjnym cen gazu i odgrywa kluczową rolę na europejskim hurtowym rynku gazu.

Reklama

Zgodnie z pomysłem KE mechanizm byłby uruchamiany automatycznie przy spełnieniu dwóch warunków: cena rozliczeniowa instrumentu pochodnego TTF przekracza 275 euro przez dwa tygodnie i ceny TTF są o 58 euro wyższe niż cena referencyjna LNG przez 10 kolejnych dni sesyjnych w ciągu dwóch tygodni.

Po spełnieniu tych warunków Agencja ds. Współpracy Organów Regulacji Energetyki (ACER) niezwłocznie opublikuje zawiadomienie o korekcie rynkowej w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej i poinformuje o tym Komisję, Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) oraz Europejski Bank Centralny (EBC). Następnego dnia wejdzie w życie mechanizm korekty cen i zlecenia na instrumenty pochodne TTF przekraczające pułap ceny bezpieczeństwa nie będą przyjmowane. Mechanizm mógłby być uruchomiony od 1 stycznia 2023 r.

Nowy mechanizm od 1 stycznia 2023 r.

Jak wynika z ustaleń brukselskiego portalu Politico opublikowanych w środę propozycja Komisji jest zaprojektowana tak, by nie mogła nigdy zostać uruchomiona.

"Zgodnie z propozycją Komisji +mechanizm korekty rynkowej+ zostałby uruchomiony tylko wtedy, gdyby cena gazu (...) na holenderskiej giełdzie TTF w transakcjach zawieranych na miesiąc przekraczała 275 euro za megawatogodzinę przez dwa tygodnie z rzędu, a jednocześnie cena w Europie była o 58 euro wyższa niż światowa cena LNG przez 10 kolejnych dni. Nie zdarzyło się to nawet w sierpniu, kiedy ceny osiągnęły swój szczyt - 350 euro za MWh - ale utrzymywały się powyżej magicznej wartości 275 euro tylko przez tydzień" - wyjaśnia Politico.

Minister Moskwa o propozycji KE

"Żart" - tak propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą tymczasowego ograniczenia ceny na gaz w określonych transakcjach nazwała w czwartek polska minister klimatu i środowiska Anna Moskwa przed rozpoczęciem spotkania unijnych szefów resortów odpowiedzialnych za kwestie energetyki.

"Tę propozycję (Komisji), która pojawiła się przedwczoraj - traktujemy ją jako żart. Trudno poważnie do niej podejść. Większość państw, które przygotowywały propozycję ceny maksymalnej na gaz jeszcze miesiące temu (...) właśnie tak się dziś wypowie. Oczekujemy, że zostaniemy poważnie potraktowani" - powiedziała polska minister.

"Rada Europejska zobowiązała państwa członkowskie do wypracowania rozwiązań w zakresie solidarności, w zakresie odnawialnych źródeł, ale przede wszystkim ceny maksymalnej na gaz. I tam nie ma pola do interpretacji, do dyskusji. Oczywiście Niemcy ciągle są przeciwko temu rozwiązaniu. Dzisiaj kolejny sprawdzian, czy Komisja Europejska będzie stała po stronie większości państw europejskich i po stronie obywateli, którzy już doświadczają zimy czy jednak ciągle będzie prowadziła ukryte negocjacje z Niemcami" - podkreśliła Anna Moskwa.

Pytana o główne wady propozycji KE, minister Moskwa wyliczyła: "Została (ona) przedstawiona w ostatniej chwili. Absolutnie odbiega od tego, co przedstawiły państwa członkowskie. Proponowana tam cena jest nieakceptowalna. Jest wyższa niż te ceny dzisiejsze na rynku. (...) Nie wiem czy jest dziś ktoś, kto byłby w stanie te propozycję poprzeć. Wydaje mi się, że nikt".

Zwróciła też uwagę, że jest to kolejne spotkanie ministrów, którzy czekają na propozycję od KE, która mogłaby zostać poddana pod głosowanie. "Już w ostatnim tygodniu temperatury w wielu europejskich państwach w tym w Polsce osiągały -10 stopni. Nadal czekamy na ostateczną propozycję i przyjechaliśmy dzisiaj po tę propozycję. Po raz kolejny" - ubolewała szefowa polskiego resortu klimatu i środowiska.

- Oczywiście w tle (jest) też dyskusja o solidarności gazowej, o wspólnej platformie na zakupy gazu, o ułatwieniu procedur przy inwestycjach w odnawialne źródła energii. To jest oczywiście bardzo ważne, ale (...) dzisiaj, jeśli czegoś potrzebujemy, to ceny maksymalnej na gaz. I to jest stanowisko większości państw. To będziemy dzisiaj podnosić. Oczekujemy długiej dyskusji. Oczekujemy głosowania nad tym dokumentem i to jest nasz warunek do rozmowy na temat innych rozwiązań, na temat pozwoleń, dokumentacji, odnawialnych źródeł, solidarności. Kluczowa jest maksymalna cena na gaz. (...) Nikt nie jest zainteresowany rozmowa o solidarności, nikt nie jest zainteresowany rozmową o ułatwieniach w odnawialnych źródłach energii. To są fantastyczne tematy, ale nie na dzisiaj - podsumowała Anna Moskwa.

GAZ ZIEMNY

6,79 -0,04 -0,60% akt.: 02.12.2022, 01:27
  • Max 6,84
  • Min 6,75
  • Stopa zwrotu - 1T -4,91%
  • Stopa zwrotu - 1M 10,99%
  • Stopa zwrotu - 3M -23,74%
  • Stopa zwrotu - 6M -15,82%
  • Stopa zwrotu - 1R 51,19%
  • Stopa zwrotu - 2R 137,07%
Zobacz również: GUMA KAUCZUKOWA TARCICA OLEJ PALMOWY

Polska zablokowała propozycję 65 dolarów za ropę

Polska zablokowała propozycję Komisji Europejskiej na limit cenowy na rosyjska ropę na poziomie 65 dolarów za baryłkę - przekazały PAP unijne źródła dyplomatyczne w Brukseli. "Jeśli mamy uderzyć Rosjan po kieszeni to musi być to realistyczne" - mówi unijny dyplomata, zaznaczając, że proponowana kwota powinna być niższa. Rozmowy w tej sprawie mają być kontynuowane w Brukseli.

Z informacji PAP wynika, że propozycja została zablokowana na posiedzeniu ambasadorów przez Stałego Przedstawiciela Polski przy UE Andrzej Sadosia.

"Ceny rynkowe są obecnie poniżej proponowanego pułapu cenowego 65 dolarów za baryłkę. W takiej sytuacji nie ma sensu wprowadzać wyłączenia na transport ropy powyżej ceny rynkowej. To byłaby promocja rosyjskiej ropy" - powiedział unijny dyplomata.

Jak dodał, Polska chce ustalenia limitu znacznie poniżej ceny rynkowej. - Jeśli mamy uderzyć Rosjan po kieszeni to musi być to realistyczne. Chodzi o to aby zmniejszyć rosyjskie przychody, a nie zachować na tym samym poziomie - zaznaczył.

G7, w tym Stany Zjednoczone i Unia Europejska, mają wprowadzić pułap cenowy na eksport rosyjskiej ropy drogą morską 5 grudnia.

Ten ruch ma być częścią sankcji mających na celu zmniejszenie dochodów Moskwy z eksportu ropy, aby miała mniej pieniędzy na finansowanie inwazji na Ukrainę.

Ideą pułapu cenowego jest zakazanie firmom żeglugowym, ubezpieczeniowym i reasekuracyjnym obsługiwania transportów rosyjskiej ropy na całym świecie, chyba że zostanie ona sprzedana za cenę nie wyższą niż maksymalna cena ustalona przez G7 i sojuszników - wyjaśnia Reuters.

W czwartek przedstawiciele 27 państw dyskutowali w Brukseli propozycję dotyczącą ustalenia pułapu cenowego w przedziale 65-70 dolarów za baryłkę. Koszty produkcji baryłki w Rosji wynoszą ok. 20 dolarów

Ropa Brent natychmiast

87,12 0,12 0,14% akt.: 01.12.2022, 23:55
  • Max 87,15
  • Min 86,94
  • Stopa zwrotu - 1T 2,34%
  • Stopa zwrotu - 1M -6,71%
  • Stopa zwrotu - 3M -8,80%
  • Stopa zwrotu - 6M -25,49%
  • Stopa zwrotu - 1R 23,38%
  • Stopa zwrotu - 2R 81,71%
Zobacz również: OLEJ KANADA ROPA CRUDE SOK POMARAŃCZOWY

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »