Reklama

Największe na świecie branże nielegalnego przemysłu

Kradzież pięciu obrazów Picassa i Matisse'a wartych 125 mln dol. z Muzeum Sztuki Współczesnej w Paryżu przykuła uwagę całego świata. Był to jednak skok na małą kwotę w porównaniu z wartością handlu towarami zakazanymi.

Federalne Biuro Śledcze (FBI) szacuje, że obrót skradzionymi dziełami sztuki wynosi na całym świecie około 6 mld dol. Handel nielegalnymi substancjami odurzającymi jest natomiast szacowany na kwotę 300 mld dol.! I to jest największa na świecie branża nielegalnego przemysłu.

Obrót kokainą, marihuaną, heroiną i innymi narkotykami kwitnie w najlepsze, mimo wysiłków rządów na całym świecie. Powstał olbrzymi problem przemysłowy i polityczny, ponieważ z handlu finansowane są grupy terrorystyczne, m.in. Talibowie oraz kartele narkotykowe, które zagrażają stabilności tak ważnych krajów, jak Afganistan lub Meksyk. Destabilizujące efekty walki z handlem narkotykami widać było niedawno na Jamajce, gdzie kraj ogarnęła fala zamieszek wywołanych próbami ujęcia przez rząd bossa narkotykowego, Christophera Coke'a.

Reklama

Największe na świecie branże nielegalnego przemysłu

10 najbardziej poszukiwanych przestępców świata

Nowa fala przestępstw finansowych

Najdłuższe wyroki dla białych kołnierzyków

Najniebezpieczniejsze kraje świata

Handel narkotykami to niejedyny przestępczy biznes, który przynosi rocznie miliardy dolarów, co więcej, rozwija na dużą skalę, obchodząc krajowe przepisy prawa i wykorzystując nowe międzynarodowe sieci i technologie. Ta ciemna strona globalizacji generuje olbrzymie zyski i przyczynia się do niestabilności politycznej. Dokładny rozmiar tego przemysłu można oszacować tylko z grubsza, nie da się jednak zaprzeczyć, że jego zakres i wpływy są ogromne.

Fałszerstwa

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) stwierdziła w 2009 r., że wartość międzynarodowego obrotu towarami podrobionymi i pirackimi wzrosła do 250 mld dol. i stanowi niemal 2 proc. dochodów światowego handlu. W 2007 r. wynosiła ona 200 mld dol. Świat zalewają podróbki - od znaków towarowych Nike, po muzykę chronioną prawami autorskimi i wynalazki technologiczne, takie jak farmaceutyki lub chipy komputerowe. Światowa Organizacja Celna podejrzewa, że podróbki stanowią od 5 do 7 proc. towarów sprzedawanych na całym świecie.

Przemyt ropy

Shell oszacował w zeszłym roku, że codziennie z Nigerii przemyca się nawet 100 tys. baryłek ropy. Jej wartość wyceniono w tym czasie na 1,6 mld rocznie. Koncern Pemex szacuje, że za sprawą "petrozłodziei" Meksyk traci rocznie 700 mln dolarów. Do spisku mającego na celu sprzedaż kradzionej w Meksyku ropy przyznali się z ludzie z branży z Teksasu. Obiektem większości ataków pirackich u wybrzeży Somalii lub w Cieśninie Malakka są porywane dla okupu tankowce z ropą. Z raportu amerykańskiej instytucji Council on Foreign Relations wynika, że koszty piractwa wahają się w granicach od 1 do 16 mld dol.

Papierosy

Biuro ds. Narkotyków i Przestępczości przy ONZ podaje, że co roku na całym świecie szmugluje się około 600 mld papierosów - cały ten nielegalny przemysł wart jest więc 30 mld dol. Papierosy są najczęściej przemycanymi legalnymi produktami. Biznes kwitnie, bo kraje, chcąc kontrolować rozprzestrzenianie się używek, nakładają na nie dotkliwe podatki. To właśnie z ich powodu powstają kolejne nielegalne rynki w takich miejscach, jak Ameryka Łacińska lub stan Nowy Jork.

Handel ludźmi

Interpol twierdzi, że handel ludźmi i nielegalne migracje to biznes warty 28 mld dol. Ta smutna działalność, mówiąc najogólniej, może przybierać postać współczesnego niewolnictwa, wykorzystywania seksualnego lub handlu organami. Ofiary są często trzymane w niewoli i zmuszane do pracy jako prostytutki lub pracownicy sezonowi. Sprawozdawca Specjalny ONZ, Joy Ngozi Ezeilo, powiedział ostatnio, że nielegalny handel ludźmi jest jedną z najszybciej rozwijających się działalności przestępczych na całym świecie.

Kradzież ładunków

Kradzież ładunków kosztuje rocznie nawet 30 mld dol. - podaje FBI i podkreśla, że obejmuje to wszystkie towary przewożone ciężarówkami lub samolotami - garnitury, mrożone krewetki, chipy komputerowe i papier toaletowy. Przewożone towary są często kradzione bez użycia przemocy, choć stosuje się też wyrafinowane metody, no. śledzenie. USA, Meksyk, Brazylia, RPA, Rosja, Indie i Wielka Brytania to kraje zagrożone największym ryzykiem kradzieży ładunków - podaje organizacja FreightWatch International.

Choć rozmiar i zasięg branż nielegalnego przemysłu na całym świecie wydają się przytłaczające, to widać iskierki nadziei. Organy ścigania z całego świata uczą się współpracować w walce z przestępczością międzynarodową. W tym tygodniu w Liberii aresztowano siedem osób podejrzanych o współudział w przemycie do Europy południowoafrykańskiej kokainy wartej ponad 100 dol. Było to możliwe dzięki tajnej współpracy syna byłego prezydenta Liberii z amerykańskimi agentami antynarkotykowymi.

W uporaniu się z przestępstwami mają pomóc nowe technologie i procedury. Pranie brudnych pieniędzy wykrywa się przy pomocy oprogramowania, kradzione produkty identyfikuje się na podstawie oznakowania, a przestępców śledzą urządzenia monitorujące. - Sektor prywatny może odegrać kluczową rolę - tłumaczy David Shillingford, założyciel CargoNet i National Equipment Register, jednostek firmy Verisk Analytics, która tworzy bazy danych ładunków oraz ciężkiego sprzętu, by rozwiązywać przypadki kradzieży i zapobiegać im. - Firmy prywatne uświadamiają sobie, że same muszą sobie pomóc.

Skazani i osadzeni miliarderzy

Nathan Vardi

Zobacz autorską galerię Andrzeja Mleczki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »