Reklama

Nastąpiło wybicie. Mocny sygnał dla euro

Przez dwa tygodnie prawidłowy był taki opis sytuacji na eurodolarze, który mówił o konsolidacji pomiędzy 1,32 a 1,33. Dopiero wczoraj i dziś w nocy pojawiły się mocniejsze sygnały mogące sugerować, że konsolidacja się zakończyła, a piłka znalazła się po stronie byków grających na zwyżkę wartości euro kosztem waluty amerykańskiej.

Opór został przebity

Na razie jednak aprecjacja napotkała opór na 1,3345. Kolejny możemy napotkać na 1,3380 (mniej więcej), a jeszcze wyżej - na 1,34 i 1,3415. Niedźwiedzie mogą w tych dwóch ostatnich wartościach pokładać niemałe nadzieje - są to wierzchołki z 18 i 19 czerwca, obszary wcześniej wizytowane ostatni raz w lutym. Wcale nie jest powiedziane, że pojawią się - w najbliższym czasie - impulsy na tyle mocne, by spowodować wyskok ponad te poziomy.

Dziś w kalendarium w pierwszej części dnia raczej nie ma takich danych, które mogłyby same z siebie diametralnie zmienić sytuację, choć oczywiście ewentualny pozytywny odbiór bilansu handlu zagranicznego Niemiec mógłby jeszcze trochę napędzić wzrosty na EUR/USD. Z kolei po południu, o 14:30, pojawi się odczyt na temat liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych złożonych w ubiegłym tygodniu w USA.

Reklama

Nie jest jednak w pełni jasne, jak zostanie on odebrany przez rynek - tzn. pozytywne dane często traktowano jako zapowiedź ograniczenia QE3, ale pamiętajmy, że operacja druku dolarów jest w zasadzie przyklepana na dłuższy czas, bo szefostwo Fed wierzy, że napływ nadmiarowego pieniądza pozwoli obniżyć bezrobocie nawet i do 6,5 proc. Kiedyś.

Złoty jeszcze zyskał

Zdawało się, że na polskiej walucie następuje już pierwszy etap korekty, ale okazał się on bardzo skromny. Tym razem budzimy się na 3,1550, jeśli chodzi o USD/PLN oraz na 4,21 w przypadku EUR/PLN. W obu przypadkach to już naprawdę okolice decydujących wsparć.

Czy rynek podąży bardziej w dół?

Rentowność polskich obligacji wczoraj wzrosła, eurodolar pnie się w górę - ale pamiętajmy o jego mocnych poziomach oporu. Dyskusyjne w ich kontekście jest to, czy złoty nabierze jeszcze wyraźnie siły w najbliższych dniach. Jeśli teraz nie uda się przebić wsparć, to wykres podąży w okolice 3,1616, 3,1670 na USD/PLN oraz 4,2150 lub nawet 4,2180 na EUR/PLN. Ewentualny impuls z USA o 14:30 mógłby jeszcze na pewien czas polepszyć sytuację.

Tomasz Witczak

FMC Management

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »