Reklama

Nasz bank centralny wyszedł "na zero"

Wynik finansowy Narodowego Banku Polskiego w 2013 r. wyniósł zero. Prezes NBP Marek Belka przedstawi posłom sprawozdanie z działalności banku centralnego w 2013 r.

Jak poinformował PAP dyrektor biura prasowego NBP Przemysław Kuk, w posiedzeniu Sejmu weźmie udział prezes banku centralnego Marek Belka.

Coroczne sprawozdanie z działalności NBP jest uchwalane przez zarząd banku, a zatwierdza je Rada Polityki Pieniężnej (RPP). Prezes NBP (przewodniczący RPP) ma pięć miesięcy od zakończenia roku budżetowego, by przedstawić sprawozdanie Sejmowi.

Sprawozdanie zawiera m.in. informacje o: polityce pieniężnej, działaniach na rzecz stabilności systemu finansowego, zarządzaniu rezerwami dewizowymi czy działalności badawczej.

Reklama

Jak czytamy w dokumencie, w 2013 r. polityka pieniężna NBP była prowadzona w warunkach niskiego, choć stopniowo przyspieszającego wzrostu gospodarczego na świecie, utrzymującej się ekspansywnej polityki pieniężnej głównych banków centralnych oraz kontynuacji zacieśniania fiskalnego w wielu krajach. - Tym uwarunkowaniom towarzyszyła duża zmienność nastrojów na rynkach finansowych i związane z nią zmiany przepływów kapitału - napisano.

Wskazano też, że od stycznia do lipca 2013 r. RPP kontynuowała rozpoczęty w listopadzie 2012 r. cykl obniżek stóp procentowych NBP. W tym okresie stopy procentowe NBP obniżono o 1,75 pkt proc., a w ramach całego cyklu obniżka sięgnęła 2,25 pkt proc. - W rezultacie stopa referencyjna NBP została obniżona z 4,75 proc. do 2,5 proc., a więc do najniższego poziomu w historii - podkreślono.

- Istotne złagodzenie polityki pieniężnej - oddziałujące w kierunku spadku realnych stóp procentowych - związane było z wyraźnym spadkiem inflacji w warunkach niskiego wzrostu gospodarczego i ryzykiem utrzymania się inflacji w średnio okresie powyżej celu inflacyjnego NBP (2,5 proc. +/- 1 pkt. proc. - PAP) - dodano.

W sprawozdaniu czytamy, iż od września do grudnia ub.r. RPP utrzymywała stopy procentowe na niezmienionym poziomie, gdyż oceniała, że wcześniejsze znaczące obniżenie stóp oraz ich utrzymanie na niezmienionym poziomie będzie sprzyjać ożywieniu gospodarczemu oraz stopniowemu powrotowi inflacji do celu NBP. Tymczasem w 2013 r. średnioroczna inflacja wyniosła 0,9 proc.

Z dokumentu wynika też, że wynik finansowy NBP w 2013 r. wyniósł zero, co było związane z umocnieniem polskiej waluty.

Pod koniec czerwca z dokumentem tym zapoznała się sejmowa komisja finansów publicznych. Przedstawił go pierwszy zastępca prezesa NBP Piotr Wiesiołek. Poinformował wówczas, że rezerwy walutowe NBP dość stabilnie rosły przez ostatnie lata. W ostatnim czasie to się jednak zmieniło, resort finansów przestał bowiem sprzedawać napływające z UE euro w NBP, a zaczął lokować je w Banku Gospodarstwa Krajowego.

Wiesiołek wyjaśnił też, że wahania wielkości rezerw (wynoszą one ok. 100 mld dol.) spowodowane są przede wszystkim zmianami kursu polskiej waluty do walut obcych. - To (...) ma również największy wpływ na wynik finansowy NBP, ponieważ Narodowy Bank Polski funkcjonuje w otoczeniu płynnego kursu walutowego i w ten sposób nie wpływa na wycenę polskiej waluty na rynkach międzynarodowych - poinformował.

Podczas czerwcowego posiedzenia komisji finansów głos zabrał też wicedyrektor Departamentu Budżetu i Finansów Najwyższej Izby Kontroli (NIK) Jarosław Borowski. Informował, iż Izba przeprowadziła dwie kontrole NBP. - Pierwsza kontrola wynikała z konstytucyjnego obowiązku oceny wykonania założeń polityki pieniężnej, a druga dotyczyła obsługi budżetu państwa i gospodarki własnej NBP - wskazał.

Jak mówił, w przypadku kontroli dotyczącej wykonania założeń polityki pieniężnej NIK sformułowała ocenę, iż NBP nie zrealizował swojego celu inflacyjnego. - Brak skuteczności w osiąganiu celu inflacyjnego był przede wszystkim wynikiem czynników leżących poza sferą oddziaływania NBP, czyli silnego obniżenia cen nośników energii, paliw, niskiego wzrostu cen żywności przetworzonej. Oprócz tego wpływ miał spadek cen innych surowców na rynkach światowych - zaznaczył.

NIK pozytywnie oceniła działania operacyjne NBP dotyczące kształtowania płynności sektora bankowego, stóp procentowych czy pośredniego kształtowania stóp na rynku międzybankowym, a także interwencję walutową z czerwca 2013 r.

W zakresie obsługi budżetu państwa NIK również wystawiła ocenę pozytywną. Nieprawidłowości nie stwierdzono też w odniesieniu do gospodarki własnej NBP.

Mimo pozytywnych ocen NIK, posłowie opozycji sprawozdanie NBP oceniają negatywnie. - Jesteśmy przeciwni przyjęciu tego sprawozdania i taki też wniosek będziemy składać - powiedział PAP Henryk Kowalczyk z PiS.

- Jednym z argumentów takiej decyzji było wpływanie prezesa Belki na politykę (pieniężną) i dodrukowywanie pieniędzy - dodał. Wyjaśnił, iż chodzi o opublikowane przez tygodnik "Wprost" nielegalne nagranie ze spotkania szefa banku centralnego z ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem. W nagraniu z lipca 2013 r. słychać, jak Sienkiewicz rozmawia z szefem NBP o hipotetycznym wsparciu przez bank centralny budżetu państwa kilka miesięcy przed wyborami, które może wygrać PiS; Belka w zamian za wsparcie chce dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz noweli ustawy o NBP.

Negatywną opinię na temat sprawozdania z działalności NBP wyraził też Wincenty Elsner z Twojego Ruchu. - Trudno jest ocenić działalność NBP w oderwaniu od wypowiedzi szefa tego banku, usłyszanych podczas nagranej rozmowy z ministrem Sienkiewiczem. Rozmowa ta pokazała upolitycznienie NBP. Tak bowiem należy ocenić zabiegi szefa NBP sugerujące konieczność zmiany ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz propozycje zmian ustawowych umożliwiających NBP finansowanie deficytu budżetowego państwa. Stoi to w sprzeczności z konstytucyjną zasadą niezależności banku centralnego - podkreślił.

Stanowiska w sprawie sprawozdania nie ma jeszcze SLD. - Dopiero we wtorek odbędzie się posiedzenie naszego klubu i wtedy zapadnie decyzja w tej sprawie - oświadczył w rozmowie z PAP Dariusz Joński z Sojuszu.

Natomiast przedstawiciele koalicji rządzącej (PO i PSL) poinformowali PAP, że nie mają większych zastrzeżeń do ubiegłorocznej działalności banku centralnego. - Założenia polityki pieniężnej NBP zostały wykonane; cel został zrealizowany, w efekcie, jeśli chodzi o rok 2013, uwag nie mamy - powiedziała Krystyna Skowrońska z PO.

Podobną opinię na temat sprawozdania wyraził Jan Łopata z PSL. Zaznaczył jednak, że w jego ocenie Rada Polityki Pieniężnej mogła bardziej elastycznie reagować na obniżającą się inflację.

W konstytucji zapisano, że Rada Polityki Pieniężnej ustala corocznie założenia polityki pieniężnej i przedkłada je do wiadomości Sejmowi równocześnie z przedłożeniem przez Radę Ministrów projektu ustawy budżetowej. Rada Polityki Pieniężnej, w ciągu 5 miesięcy od zakończenia roku budżetowego, składa Sejmowi sprawozdanie z wykonania założeń polityki pieniężnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »