Reklama

NFP: tak dobrze, a jednak tak słabo

Zatrudnienie poza rolnictwem w USA wzrosło w grudniu o 145 tys. (kons.: 164 tys.). Dane za poprzednie dwa miesiące zrewidowano w dół o 14 tys. Dynamika zatrudnienia spowolniła do 1,4% r/r (z 1,5% r/r w listopadzie).

Tradycyjnie do wzrostu NFP przyczyniły się sektory usługowe, w szczególności: edukacja, służba zdrowia, a także rozrywka i gastronomia. Wyraźnie wzrosło również zatrudnienie w handlu detalicznym oraz budownictwie. Spadki odnotowano za to w przetwórstwie, co potwierdza sygnały płynące ze wskaźników koniunktury o słabnącej kondycji tej branży. Będzie to zapewne stanowiło bolączkę dla D.Trumpa, gdyż przemysł jest ważnym pracodawcą w tzw. "swing states" z tzw. Pasa Rdzy (Rust Belt), których głosy będą mu potrzebne, żeby wygrać listopadowe wybory prezydenckie.

Reklama

Stopa bezrobocia utrzymała się na poziomie 3,5% przy stabilnej stopie aktywności zawodowej (63,2%). Stopa bezrobocia U6 (w ujęciu odsezonowanym) spadła do 6,7%, czyli do najniższego poziomu w historii jej pomiarów.

Stopa bezrobocia długoterminowego spadła do 20,5% tj. do najniższego poziomu od sierpnia 2008. Jednocześnie jednak dane o zatrudnieniu w agencjach pracy tymczasowej pokazały, że w ujęciu ostatnich 12 miesięcy po raz trzeci z rzędu spada liczba pracujących. Może to oznaczać, że dobra koniunktura na rynku pracy, jak i w całej gospodarce dobiega końca.

Dynamika wynagrodzenia godzinowego spowolniła do 2,9% i znalazła się poniżej 3,0% po raz pierwszy od 17 miesięcy, pokazując że w obecnej fazie cyklu przyrosty zatrudnienia i rekordowo niskie bezrobocie nie mają dużego przełożenia na dynamikę wynagrodzeń. Potwierdzają to badania nastrojów, gdzie z jednej strony utrzymuje się wysoki odsetek firm, którym trudno znaleźć pracowników, a z drugiej strony maleje liczba nowo tworzonych miejsc pracy.

Dane nie niosą ze sobą przesłanek do zmiany obecnego nastawienia FOMC, który stabilizuje poziom stóp procentowych w USA (1,50-1,75).

Spadek zatrudnienia w agencjach pracy tymczasowej, problemy przetwórstwa, a także słabszy wzrost wynagrodzeń to czynniki, które mogą sprawić, że w kolejnych miesiącach Fed powróci do cięć stóp (np. jeżeli równolegle na nowo odżyłby konflikt USA-Chiny). Jednocześnie dzisiejsze dane powinny dać do myślenia D.Trumpowi, który może naciskać na dodatkową stymulację amerykańskiej gospodarki przed jesiennymi wyborami prezydenckimi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »