Reklama

Niemcy: Pakiety ratunkowe euro zgodne z konstytucją

Pakiety ratunkowe dla zadłużonych krajów strefy euro są zgodne z niemiecką konstytucją - orzekł niemiecki Trybunał Konstytucyjny. Sędziowie zastrzegli jednak, że Bundestag musi zachować kontrolę nad tego typu decyzjami, obciążającymi niemiecki budżet.

Reklama

Według Trybunału, rząd musi uzyskiwać pozwolenie parlamentarnej komisji do spraw budżetu na udział w pakietach pomocowych dla krajów strefy euro.

Rząd powinien też zapewnić sobie "znaczący wpływ" na ustalenie warunków udziału Niemiec w pakiecie. Może nie zgodzić się na program, który spowoduje znaczące obciążenie dla kolejnych rządów lub zwiększenie niemieckiego długu publicznego - orzekli sędziowie.

W ubiegłym roku pozwy do Trybunału Konstytucyjnego wniosło sześciu eurosceptycznych polityków i ekonomistów, według których udział Niemiec w unijnych pakietach pomocowych dla Grecji i innych zadłużonych krajów strefy euro jest niezgodny z niemiecką ustawą zasadniczą.

Niemcy ponoszą największy ciężar ratowania tych krajów, udzielają Grecji 22,4 miliardów euro gwarancji, w ramach pakietu udostępniają 147,6 miliardów euro.

Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe wydał wyrok na kilka tygodni przed głosowaniem w Bundestagu nad rozszerzeniem europejskiego pakietu ratunkowego, krytykowanego w Niemczech zarówno przez wielu polityków, jak i opinię społeczną.

Po rozszerzeniu niemieckie gwarancje wzrosłyby do około 211 miliardów euro. W Bundestagu deputowani debatują dziś o projekcie budżetu na przyszły rok. Europejski pakiet ratunkowy budzi kontrowersje w wielu krajach strefy euro. Debaty ekonomiczne odbędą się dziś także w parlamentach Francji, Hiszpanii, Włoch.

Sprawdź bieżące notowania indeksów światowych na stronach BIZNES INTERIA.PL

Merkel: Wyrok TK potwierdził słuszność polityki rządu

Wyrok Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w sprawie pakietów ratunkowych dla krajów strefy euro "absolutnie potwierdził" słuszność polityki chadecko-liberalnego rządu - oceniła w środę w Bundestagu niemiecka kanclerz Angela Merkel.

Według niej sędziowie w Karlsruhe uznali, że Niemcy muszą wykazać odpowiedzialność i solidarność z krajami UE przy włączeniu parlamentu w proces decyzyjny. - Idziemy dokładnie tą drogą. Czasem trwa to dłużej i jest bardziej skomplikowane, ale to słuszna droga - powiedziała Merkel podczas parlamentarnej debaty nad budżetem na 2012 r.

W środę Merkel opowiedziała się także za pogłębieniem współpracy gospodarczej w strefie euro oraz zmianami w traktacie UE. Jak przypomniała, wraz z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym zaproponowała utworzenie faktycznego rządu gospodarczego strefy wspólnej waluty. Zdaniem Merkel zobowiązania dotyczące wzmocnienia tej współpracy muszą być wiążące.

- W Traktacie z Lizbony nie ma obecnie żadnego mechanizmu, który zmuszałby do przestrzegania paktu stabilności i wzrostu tych, którzy tego nie chcą bądź nie mogą. Dlatego jeśli chcemy Europy silniejszej i lepiej przygotowanej na przyszłość, to dalsze zmiany w traktacie UE nie mogą pozostać tabu - powiedziała niemiecka kanclerz.

Apelowała również do posłów o poparcie uzgodnionej na lipcowym szczycie strefy euro reformy Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF), przeznaczonego na pomoc państwom z problemami zadłużenia. - Euro jest gwarantem zjednoczonej Europy. Jeśli upadnie euro, upadnie też Europa. Dlatego euro nie może upaść - ostrzegła. Bundestag ma głosować nad wzmocnieniem EFSF 29 września.

Merkel przyznała też, że najnowsze wiadomości z pogrążonej w kryzysie Grecji nie dają powodów do zadowolenia. - Grecja musi przeprowadzić reformy strukturalne" - powiedziała niemiecka kanclerz. "Zamiatanie problemów pod dywan i mówienie o solidarności nie doprowadzi nas do stabilności. Taka jest prawda - dodała.

W zeszłym tygodniu eksperci Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego (tzw. trojka) przerwali wizytę w Atenach i przegląd programu greckich reform. Do końca obecnego tygodnia Grecja ma przedstawić nowe propozycje oszczędności i dostarczyć plan budżetu na 2012 rok. Według mediów Grecy nie realizują uzgodnionych z wierzycielami oszczędności, planu uszczuplenia administracji oraz programu prywatyzacji.

KE zadowolona z orzeczenia niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego

KE wyraziła zadowolenie ze stanowiska Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, który w środę potwierdził zgodność dotychczasowych pakietów ratunkowych dla krajów strefy euro z niemiecką konstytucją. KE liczy, że Bundestag poprze nowy pakiet pomocy dla Grecji.

- KE z satysfakcją odnotowuje orzeczenie w sprawie zgodności pomocy finansowej dla Grecji z niemiecką konstytucją - powiedziała rzeczniczka KE Pia Ahrenkilde. Podkreśliła, że ma ono ogromne znaczenie dla całej UE i jej zdolności, by stawić czoło kryzysowi zadłużenia, jaki dotknął kilka krajów członkowskich.

Trybunał w Karlsruhe odrzucił w środę skargi kwestionujące zgodność z konstytucją przyjętego w ubiegłym roku europejskiego pakietu ratunkowego dla Grecji oraz ustanowionego później europejskiego funduszu stabilizacyjnego EFSF (z którego skorzystały do tej pory Irlandia i Portugalia). Zażądał jednocześnie większej kontroli parlamentu nad decyzjami o wsparciu państw zagrożonych plajtą. Zdaniem sędziów za każdym razem komisja budżetowa niemieckiego Bundestagu powinna udzielać zgody na udział Niemiec we wsparciu finansowym zadłużonych krajów wspólnej waluty.

W świetle tego zastrzeżenia Ahrenkilde wyraziła nadzieję, że także w przyszłości niemiecki parlament da zielone światło pakietom pomocowym.

- Wierzymy w niemieckie instytucje demokratyczne i nie mamy wątpliwości co do ich zdolności, by uszanować orzeczenie i jednocześnie dalej działać z determinacją - powiedziała rzeczniczka.

Bundestag już 29 września ma głosować nad przyjętą na szczycie 21 lipca reformą EFSF, która m.in. upoważnia fundusz do interweniowania na rynku wtórnym obligacji państwowych.

Ze stanowiska Trybunału ucieszył się też niemiecki komisarz ds. energii Guenther Oettinger, podkreślając, że Bundestag utrzyma wpływy na decyzje UE dotyczące pomocy finansowej. - Politycy niemieccy - rząd i Bundestag - mogą dalej działać. Tak było i tak będzie. Teraz parlament niemiecki będzie mógł ustalić, gdzie potrzeba nowych przepisów, a gdzie wystarczy jego upoważnienie. Myślę, że decyzje będą mogli podjąć we wrześniu - oświadczył.

Komisarz odniósł się do przygotowywanych właśnie regulacji dotyczących kontroli parlamentu Niemiec nad działaniem EFSF. Wielu posłów chadecko-liberalnej koalicji rządzącej uzależnia swoje poparcie dla uzgodnionego na lipcowym szczycie strefy euro wzmocnienia EFSF od zwiększenia wpływu Bundestagu na decyzje o udzieleniu pomocy z tego programu.

Minister finansów Wolfgang Schaeuble ostrzegł w zeszłym tygodniu, że przyznanie parlamentowi zbyt dużego wpływu na decyzje o wsparciu zadłużonych krajów strefy euro może osłabić skuteczność EFSF.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »