Reklama

Niemiecki sektor bankowy w szponach niskiej rentowności

Niemieckie banki cierpią z powodu niskiej rentowności i wysokich kosztów działania. Pandemia i związany z nią wzrost ryzyka kredytowego utrudni im odbudowę wartości i zmusi do przebudowy modeli biznesowych i dalszych cięć w zatrudnieniu.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

W niemieckiej bankowości podstawową rolę odgrywają banki uniwersalne, które funkcjonują w trójfilarowym modelu składającym się z banków prywatnych (nazywanych również komercyjnymi), banków publicznych (kas oszczędnościowych i banków krajowych, czyli landesbanków) oraz banków spółdzielczych. Obok banków uniwersalnych na rynku działają również banki hipoteczne oraz bausparkassen, czyli kasy oszczędnościowo-budowlane, z których największa Schwäbich Hall AG zatrudnia kilkanaście tysięcy pracowników i obsługuje ok. 9 mln klientów. Ważne miejsce w niemieckim systemie finansowym i gospodarce zajmuje również grupa KfW (Kreditanstalt für Wiederaufbau), która ma charakter państwowego banku prorozwojowego i odgrywa obecnie istotną rolę w mechanizmie pomocy przedsiębiorcom w Niemczech dotkniętym skutkami pandemii COVID-19. KfW od lat mocno angażuje się w projekty związane z ochroną klimatu.

Reklama

Niemiecki sektor bankowy to obok sektora brytyjskiego i francuskiego jeden z największych sektorów w Europie. Aktywa niemieckich banków to ok. 1/5 aktywów sektora bankowego UE przed Brexitem. Spośród 112 banków nadzorowanych bezpośrednio przez Europejski Bank Centralny 21 pochodzi z Niemiec. Według danych Niemieckiego Banku Federalnego na rynku niemieckim na koniec listopada 2020 r. działało ok. 1,5 tys. banków, które dysponowały sumą bilansową na poziomie 9,1 bln euro.

Aktywa niemieckich banków przewyższają PKB Niemiec ponad 2,5-krotnie. Duże banki komercyjne koncentrują się przede wszystkim na kredytowaniu niemieckiego przemysłu i motoryzacji, natomiast kasy oszczędnościowe i banki spółdzielcze specjalizują się w obsłudze mniejszych podmiotów z obszaru rolnictwa i przetwórstwa oraz ochrony zdrowia.

Największą grupę niemieckich banków stanowią banki prywatne (w tej grupie są największe banki, czyli Grossbanken), w których posiadaniu jest ok. 42 proc. aktywów niemieckiego sektora bankowego. Charakterystyczną cechą niemieckiej bankowości jest jej lokalny charakter. Duża część społeczeństwa oraz przedsiębiorstw z sektora MSP korzysta bowiem z usług powiatowych kas oszczędnościowych i banków spółdzielczych. Koncentracja rynku bankowego jest bardzo mała, na co wskazuje m.in. bardzo niski (najniższy wśród sektorów bankowych UE) wskaźnik Herfindahla-Hirschmana, który jak wynika z danych Europejskiego Banku Centralnego wyniósł na koniec 2019 r. 277 (w polskim sektorze bankowym 688; przyjmuje się, że w przypadku wskaźnika poniżej 1000 sektor jest uznawany jako sektor o niskiej koncentracji). Zagęszczenie banków w Niemczech jest bardzo duże, a konkurencja na tyle silna, że utrudnia osiąganie wysokiej rentowności.

Od ponad 10 lat dużym problemem niemieckich banków komercyjnych jest ich niska rentowność i efektywność kosztowa. Wystarczy wskazać, że w 2019 r. pod względem rentowności mierzonej stopą zwrotu z kapitału własnego (ROE) niemiecki sektor bankowy był w Unii Europejskiej bardziej rentowny tylko od banków greckich. Niepokój budzi wysoki poziom kosztów osobowych i rzeczowych do wyniku osiąganego na działalności bankowej.

Pierwsze problemy z rentownością pojawiły się wraz z wybuchem globalnego kryzysu finansowego w 2008 r. Znaczny spadek rentowności odnotowały przede wszystkim duże banki komercyjne i będące własnością krajów związkowych i stowarzyszeń kas oszczędnościowych landesbanki, których polityka inwestycyjna była często motywowana kryteriami politycznymi. Najbardziej jednak zaszkodziła landesbankom strategia nabywania na dużą skalę aktywów opartych na długoterminowych kredytach hipotecznych, które po wybuchu globalnego kryzysu przyczyniły się do olbrzymich strat i bankructw części tych banków. Bez szwanku przez kryzys przeszły natomiast kasy oszczędnościowe, które nie wymagały praktycznie żadnej pomocy publicznej. Podobnie było w przypadku sektora banków spółdzielczych.

Okres postkryzysowy nie sprzyjał odbudowie rentowności niemieckich banków. Duża rola wyniku odsetkowego w strukturze dochodu operacyjnego okazała się problemem, kiedy nastał czas niskich stóp procentowych. Poprawie rentowności przeszkadzał również ogromny wysiłek niemieckich banków związany z koniecznością wdrażania regulacji podnoszących bezpieczeństwo funkcjonowania banków. Wśród ekspertów panuje również zgoda, że duże niemieckie banki silnie odczuły rewolucję Fintech. Problemem jest również przerost zatrudnienia, przyczyniający się do wysokich kosztów funkcjonowania banków. W niemieckim sektorze bankowym pracuje ponad 0,5 mln osób.

Niemiecki sektor bankowy powrócił po 2009 r. do dodatniej rentowności, ale wpływ na to miały względnie niskie rezerwy na ryzyko kredytowe. ROE pozostawało jednak przez cały okres aż do wybuchu pandemii COVID-19 poniżej kosztu kapitału. Niemieckie banki słabo radzą sobie z efektywnością kosztową. W warunkach bardzo niskich stóp procentowych i silnego uzależnienia niemieckich banków od marży odsetkowej wysoki wskaźnik C/I nie pozwala bankom uzyskiwać wysokiego poziomu ROE.

Rentowność niemieckich banków jest zróżnicowana. W najtrudniejszej sytuacji są banki zaliczane w ramach trójfilarowego systemu bankowego do grupy banków komercyjnych. W 2019 r. zwrot z kapitałów własnych (ROE, zysk po opodatkowaniu) w tym segmencie wyniósł -8,9 proc. W przypadku największych banków (Grossbanken) był jeszcze niższy i wyniósł -17,58 proc. Znacznie lepiej natomiast radziły sobie w ostatnich latach kasy oszczędnościowe i banki spółdzielcze, pomimo że z definicji te banki nie są pod silną presją właścicieli na osiąganie wysokich stóp zwrotu, tak jak ma to miejsce w przypadku dużych banków prywatnych nastawionych na tworzenie wartości dla akcjonariuszy. W kasach oszczędnościowych wskaźnik ROE w 2019 r. wyniósł 4,8 proc., a w sektorze banków spółdzielczych 6,6 proc. Banki spółdzielcze charakteryzowały się również w porównaniu z bankami prywatnymi wyraźnie lepszą efektywnością kosztową.

Niemieckie banki pod presją niskiej rentowności realizują programy restrukturyzacyjne, które w dłuższej perspektywie powinny poprawić ich wskaźniki rentowności. Zmianie ulega przede wszystkim sposób dystrybucji usług bankowych, który staje się bardziej cyfrowy. Banki likwidują placówki i zmniejszają zatrudnienie. W latach 2015-2020 liczba banków zmniejszyła się o 264, a liczba placówek spadła z 34 do 26,6 tys. Procesy konsolidacyjne i restrukturyzacyjne można zaobserwować praktycznie w każdym segmencie niemieckiego sektora bankowego. Według danych BVR liczba banków spółdzielczych w Niemczech spadła od 2015 r. o 180, a liczba placówek o ponad 2 tys.

Zmieniają się i największe banki. Deutsche Bank i Commerzbank wdrożyły strategie i plany zakładające głębokie zmiany w strukturze biznesu. Ogłoszona przez Deutsche Bank na początku II połowy 2019 r. strategia "Konkuruj by wygrać", zakładająca m.in. dyscyplinę w zakresie kosztów administracyjnych i ryzyka przynosi pierwsze efekty, choć do odzyskania trwałej rentowności droga jest daleka. Co istotne Deutsche Bank, realizując strategię poprawy rentowności, utrzymuje wysoki poziom adekwatności kapitałowej (CET1 na koniec III kw. 2020 r. wyniósł 13,3 proc., a wskaźnik dźwigni finansowej 4,4 proc.). Duże problemy z rentownością ma także Commerzbank o aktywach przekraczających 0,5 bln euro. Wynik netto za trzy kwartały 2020 r. był ujemny, na co wpływ miały znaczne odpisy na ryzyko z powodu pandemii COVID-19.

Pandemia jest kolejnym ciosem w rentowność niemieckich banków. Agencja ratingowa S&P wskazała w sierpniu 2020 r., że "niemieckie banki pozostaną jednymi z najmniej rentownych w Europie w najbliższych 2-3 latach (...)". Z danych na koniec czerwca 2020 wynika, że rentowność ROE niemieckich banków nadzorowanych przez Europejski Bank Centralny wyniosła 0,86 proc. Jednak niepokój budzi głównie wysoki wskaźnik C/I (79,28 proc.).

Pandemia COVID-19, pomimo szeroko zakrojonych działań stabilizujących rynki finansowe i gospodarkę, istotnie zwiększyła poziom ryzyka w niemieckich bankach. Zagrożeniem dla rentowności niemieckich banków będzie w najbliższym okresie rosnące ryzyko kredytowe. Z raportu na temat stabilności systemu finansowego wynika, że należności kredytowe stanowią ok. 70 proc. aktywów ogółem niemieckiego sektora bankowego (z tego 55 proc. to kredyty dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych, a nawet 70 proc. w przypadku mniejszych banków).

Główna obawa o przyszłą kondycję sektora bankowego wiąże się z obawą o skalę niewypłacalności przedsiębiorstw, która wystąpi w 2021. Trudny do utrzymania będzie niski obecnie w niemieckich bankach wskaźnik kredytów i pożyczek w trudnej sytuacji (NPLs). Na koniec II kwartału 2020 r. wg danych Europejskiego Nadzoru Bankowego był na poziomie 1,3 proc., czyli ponad dwukrotnie mniejszym niż średnia w UE. Z tego powodu niemieckie banki - jak wynika z cyklicznego raportu dotyczącego polityki kredytowej - zaostrzają politykę kredytową we wszystkich kategoriach kredytów. To jednak działanie ograniczające możliwości zarobku w przyszłości.

Analitycy Bundesbanku w cytowanym raporcie na temat stabilności finansowej wskazali, że niemieckie banki mogą doświadczyć w najbliższych kilku kwartałach większych strat kredytowych, co znajdzie odzwierciedlenie we wzroście odpisów.

Schilbach z DB Research podkreśla, że słabe zyski niemieckich banków przed wybuchem pandemii bardzo ograniczają zdolność do absorpcji dodatkowego szoku związanego z rosnącymi rezerwami na straty kredytowe. Wzrost aktywów ważonych ryzykiem wpłynie negatywnie na wskaźniki kapitałowe niemieckich banków. Jednak pod tym względem niemieckie banki wypadają na razie całkiem dobrze. Wskaźnik adekwatności kapitałowej CET1 (do obliczeń w liczniku tego wskaźnika bierze się jakościowo najlepszy kapitał) dla banków z rynku niemieckiego nadzorowanych przez Europejski Bank Centralny wyniósł na koniec II kw. 2020 r. 14,8 proc.

Pandemia przyspieszy konsolidację niemieckich banków i rewolucję technologiczną. Sieć banków i oddziałów jest w Niemczech zbyt duża, żeby osiągać wysoką rentowność. Duża gęstość placówek utrudnia cyfryzację rynku bankowego. Klienci są bowiem w Niemczech przyzwyczajeni do tego, że oddział banku jest na każdym rogu ulicy. Pandemia koronawirusa pokazała jednak, że w niemieckiej bankowości istnieją spore rezerwy w zakresie rozwoju mobilnych kanałów dystrybucji i cyfrowych narzędzi wspomagających pracę bankowców i obsługę klienta. Klienci również zauważyli, że można korzystać z usług bankowych bez wizyty w oddziale, nawet w obszarze private banking.

Błażej Lepczyński

Dr ekonomii, pracownik naukowy Uniwersytetu Gdańskiego

***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »