Niepokoje producentów

Nie wiadomo jeszcze jakie konsekwencje dla polskiego rolnictwa będzie miał kryzys gospodarczy. Wiadomo natomiast, że już ubiegły - przedkryzysowy - rok był dla producentów rolnych bardzo niekorzystny. Oczywiście, nie dla wszystkich w takim samym stopniu, jednak nie ma takiej branży, w której rolnicy mogliby być zadowoleni z obecnej koniunktury.

Uzasadnione jest zatem pytanie, jak rolnictwo w słabszej obecnie kondycji, będzie się bronić przed skutkami kryzysu. Zagrożenie dotyczy przede wszystkim tych producentów, którzy prowadzą gospodarstwa towarowe, silnie związane z rynkiem i przez to decydujące o sytuacji sektora żywnościowego. W mniejszym stopniu natomiast bezpośrednio skutki kryzysu odczują gospodarstwa o mniejszej wielkości produkcji, pracujące głownie lub wyłącznie na tzw. samozaopatrzenie rodziny.

Trzeba jednak pamiętać, że wiejskie gospodarstwa domowe czerpią dochody nie tylko z rolnictwa, ale są powiązane z rynkiem pracy, z lokalnymi przedsiębiorstwami, z zatrudnieniem w usługach, administracji itp., gdzie pracują członkowie rodzin rolniczych, zwłaszcza młodzi. Dla nich kryzys - a w konsekwencji redukcja zatrudnienia, kłopoty przedsiębiorstw itp. - może okazać się poważnym problemem i powodować pogorszenie ich sytuacji ekonomicznej.

Reklama

Nożyce szeroko rozwarte

Najnowsze dane Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (Biuletyn "Rynek Rolny", styczeń 2009 r.) dowodzą, że w ciągu 2008 r. pogorszyły się rynkowe uwarunkowania produkcji rolniczej. Syntetycznym wskaźnikiem tych zmian są tzw. nożyce cen, pokazujące różnice między cenami skupu i środków produkcji, które nabywają rolnicy. Te pierwsze - średnio - malały, a drugie dynamiczne rosły.

W ciągu 12 miesięcy ubiegłego roku, w porównaniu z grudniem 2007 r. ceny koszyka skupu zmalały o 7 proc. Natomiast ceny detaliczne środków produkcji w tym samym czasie wzrosły o 18,3 proc. (także licząc je średnio). Co drożało najbardziej? Ceny nawozów mineralnych wzrosły o prawie 80 proc., środki ochrony roślin o ok. 15 proc. Pozostałe grupy środków produkcji (w tym materiały inwestycyjne oraz usługi) drożały mniej, o 2 - 7,5 proc. Podstawą tych podwyżek były głównie podwyżki cen surowców na świecie, np. fosfatów do produkcji nawozów (4 - 5-krotnie), energii, paliw itp.

Natomiast zmiany cen surowców rolnych podlegały innym prawidłowościom. Jak pisze prof. Jadwiga Seremak-Bulge, na ich spadek miały wpływ m.in. dobre, a więc obfite zbiory większości podstawowych roślin uprawnych, a także zawirowania na światowych rynkach surowcowych (w tym zwłaszcza zbóż i artykułów mlecznych) oraz walutowych. Korzystnie na ogólny poziom cen wpłynęły natomiast ich skokowe podwyżki w produkcji trzody chlewnej. Pewnym czynnikiem (powodującym destabilizację rynków rolnych było odejście we wspólnej polityce rolnej UE od podtrzymywania cen na rzecz stabilizowania dochodów gospodarstw rolnych.

Warto jednak na sytuacje rolnictwa spojrzeć nie tylko z perspektywy jednego niekorzystnego roku, ale w dłuższym horyzoncie czasowym, np. lat 2004 - 2008. Z danych przytoczonych przez prof. Seremak-Bulge wynika, że skumulowany wskaźnik cen skupu w tym okresie wyniósł prawie 130 proc. A więc ich podwyżki rekompensowały spadki w innych okresach. Druga ważna konstatacja jest taka: ceny skupu rosły w tym okresie znacznie szybciej niż ceny detaliczne żywności i inflacja, ale wolniej niż wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw poza rolnictwem.

W sumie - pisze prof. Seremak-Bulge - "realny wzrost cen skupu wyniósł w latach 2004 - 2008 prawie 13 proc., podczas gdy ceny detaliczne żywności zostały podniesione tylko o 4,3 proc., a wynagrodzenia o 17,6 proc. Stwarza to przesłanki do wzrostu krajowego popytu na żywność, ale jednocześnie stało się źródłem wyższych kosztów przetwórstwa żywności, podwyżek cen zbytu produktów finalnych i spadku konkurencyjności polskiego sektora żywnościowego".

Równocześnie - czytamy dalej - ceny detaliczne środków produkcji w tym samym okresie wzrosły nominalnie o 60 proc., a realnie o prawie 39 proc. te bardzo niekorzystne zmiany prowadzące do spadku dochodów były jednak kompensowane przez unijne dopłaty bezpośrednie do każdego hektara użytków rolnych.

Fakty

Te ogólne dane są ważne i istotne przede wszystkim dla polityki gospodarczej. Producentów interesuje natomiast bardziej prognoza na najbliższy rok, bo na tej podstawie podejmują decyzje produkcyjne i o ewentualnych, planowanych inwestycjach. Informacja, którą można wyczytać w analizie IERiGŻ nie jest zbyt optymistyczna: do nowych zbiorów mało prawdopodobna jest poprawa rynkowych uwarunkowań produkcji rolniczej, aczkolwiek pewną nadzieję na obniżki cen środków produkcji mogą dawać niższe ceny energii oraz surowców pod wpływem kryzysu światowego. Przyjrzyjmy się zatem - w skrócie - jak wygląda sytuacja i prognozy dla najważniejszych rynków rolnych.

Zbiory zbóż w 2008 r. wyniosły 27,7 mln ton i były wyższe niż rok temu (wzrosła powierzchnia uprawy, a nie plony). Równocześnie dobre były zbiory w całej Europie - w krajach UE, na Ukrainie, w Rosji oraz w Ameryce Północnej. Wpływa to na spadek cen, odnotowany już w listopadzie i grudniu, zarówno w kraju, jak i na rynkach zagranicznych. Na opłacalność produkcji zbóż oddziaływuje też wspomniany kilkakrotny wzrost cen nawozów. Duże wahania cen zbóż, z przewagą spadków, spowodowały, że od dnia akcesji Polski z UE były one realnie tańsze w porównaniu z 2003 r. o 35 - 37 proc. Rynek zbóż - mimo objęcia zasadami WPR - był równie daleki od stabilizacji jak przed akcesją.

Destabilizowało to także pozostałe rynki, a zwłaszcza rynek żywca wieprzowego i drobiu. Agencja Rynku Rolnego prognozuje, że ceny zbóż do końca roku gospodarczego 2008/2009 będą utrzymywały się znacznie poniżej poziomu ubiegłorocznego. Silną presję na nasze ceny wywierają przede wszystkim kraje sąsiadujące, gdzie zboże jest najtańsze w UE - 27. Przewidywane przez ARR ceny pszenicy w marcu 2009 r. będą wynosić 540 - 580 zł za tonę (rok temu przekraczały 900 zł).

Zboża determinują sytuację na pozostałych rynkach - a zwłaszcza żywca wieprzowego, drobiu, wołowiny i mleka.

Sytuacja na rynku wieprzowiny jest jeszcze bardziej skomplikowana. Przez trzy lata utrzymywały się niskie ceny żywca, co doprowadziło do spadku pogłowia świń. W lipcu 2008 r. wynosiło ono 15,4 mln sztuk, o 18 proc. mniej niż dwa lata temu. Od początku 2008 r. tendencja ta zaczęła się już odwracać. W wyniku wzrostu cen tuczników i spadku cen zboża i pasz po zbiorach zaczęła się faza odbudowy pogłowia. Prof. J. Małkowski i dr D. Zawadzka w raporcie IERiGŻ piszą, że możliwa jest jego odbudowa w II połowie 2009 r., lub później.

Byłby to powrót do poziomu z 2006 r. Skutki tego procesu nastąpią prawdopodobnie dopiero w IV kwartale br. Do tego czasu podaż tuczników będzie się nadal obniżać. Z punktu widzenia cen jest to sytuacja korzystna dla producentów - ceny skupu trzody będą wyższe o 10 - 15 proc. niż w I półroczu 2008 r. Agencja Rynku Rolnego prognozuje, że w marcu 2009 r. wyniosą one 4,20 - 4,50 zł za kg. (dla porównania - w marcu 2007 r. cena ta wynosiła 3,29 zł/kg).

Rynek wołowiny, inaczej niż mięsa wieprzowego, charakteryzuje się dość stabilna sytuacją. W ostatnich dwóch latach ceny skupu oscylowały w przedziale 3,80 - 4,20 zł za kg. Od 2004 r. notuje się systematyczny wzrost pogłowia bydła. W połowie 2008 r. wynosiło ono 5,8 mln sztuk (o 7,5 proc. więcej niż w 2004 r.). Rośnie również produkcja wołowiny, której większa część przeznaczana jest na eksport. Wewnętrzne spożycie mięsa wołowego, ze względu na wysokie ceny i nawyki kulinarne wynosi średnio ok. 4,0 kg na mieszkańca.

Niestabilny jest rynek mleka.

Na poziom cen skupu wpłynął wzrost krajowej podaży (produkcja w 2008 r. wyniosła ok. 12 mld l, wzrost o 2 proc.) oraz pogorszenie światowej koniunktury (jako, że nasz rynek jest w dużym stopniu uzależniony od możliwości eksportowych). Rezultatem był bardzo głęboki spadek cen w ciągu 2008 r. Po wzroście w 2007 r. ceny te w następnym roku spadły aż o 32 proc. i powróciły do poziomu lat 2005 - 2006.

Agencja Rynku Rolnego prognozuje, że w I kwartale br. cena skupu mleka wyniesie 99 - 105 zł/hl. Dla porównania - w tym samum okresie 2008 r. wynosiła ona ok. 120 zł, ale później systematycznie malała.

Tak drastyczne wahania są niekorzystne dla producentów, ale raczej nie spowodują załamania się rynku. Pogłowie krów jest stabilne, przewiduje się nieznaczny spadek (ok. 1 proc.) do poziomu 2710 tys. sztuk. Rośnie ich wydajność (do około 4400 l od sztuki), następuje koncentracja produkcji w większych stadach. Rynek jest chłonny, eksport na ustabilizowanym poziomie. Zakłócenia mogą jednak wystąpić na skutek ekspansji tanich produktów na rynek europejski.

Co może polityka rolna

Ten krótki - z konieczności - przegląd zmian na kilku podstawowych rynkach rolnych (wahania koniunktury obserwowane były także na innych) dowodzi ich dużej podatności na oddziaływanie wielu czynników wewnętrznych i zagranicznych. Ale to są normalne reguły gospodarki rynkowej. M. in. o tej zmienności cen produktów rolnych i żywnościowych oraz nakładów na tę produkcję dyskutowali ekonomiści rolni niedawno (w grudniu 2008 r. w Pułtusku) na dorocznej konferencji organizowanej przez IERiGŻ.

Ich zmienność jest podstawowym źródłem ryzyka rynkowego, z którym mają do czynienia producenci rolni. Ważne jest więc obserwowanie i analizowanie tych zjawisk (co robi właśnie IERiGŻ), a także wyciąganie wniosków praktycznych, choć możliwości ingerencji są ograniczone. UE odchodzi bowiem od stosowania interwencji w produkcji rolnej i rynkowej, a ciężar działania stosowanych instrumentów polityki kieruje na stabilizację dochodów rolników.

Większa odpowiedzialność za swoje dochody spada więc na samych rolników. Aby ich decyzje produkcyjne były optymalne, muszą oni dobrze orientować się w sytuacji rynkowej, dobierać właściwie kierunek produkcji, dostosowywać do niego nakłady, czas i formy sprzedaży produktów, wykorzystanie kredytów itd. To jest elementarz nowoczesnego rolnika, ale nie wszyscy jeszcze te lekcję zaliczyli. I to jest - częściowa - odpowiedź na pytanie postawione na wstępie artykułu - jak bronić się przed skutkami kryzysu.

Marcin Makowiecki

Nowe Życie Gospodarcze
Dowiedz się więcej na temat: kryzys | niepokój | kryzys gospodarczy | Nie wiadomo | niepokoje | zbiory | agencja | rolnicy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »