Reklama

Obawy o globalny kryzys

Obniżka ratingu przez agencję Fitch dla Portugalii do "AA minus" z perspektywą negatywną, na pewno nie jest tym, co inwestorzy chcieliby zobaczyć przed rozpoczynającym się jutro szczytem Unii Europejskiej.

Odpowiedzią rynku była dalsza wyprzedaż europejskiej waluty, chociaż EUR/USD zdaje się znalazł w okolicach 1,3330 krótkoterminowe wsparcie. Niemniej robi się coraz bardziej "gorąco" i jeżeli kończące się w piątek spotkanie unijnych oficjeli nic nie wniesie, to będzie wyraźnym sygnałem politycznej słabości UE i strefy euro. Na drugim biegunie był dzisiaj jen, który mocno stracił po tym, jak parlament przyjął rekordowy, bo wynoszący aż 1 bln USD budżet na rok fiskalny rozpoczynający się w kwietniu.

Reklama

Tamtejsi politycy upierają się przy kontynuacji programów stymulacyjnych dla gospodarki, nie bacząc, iż może się to skończyć obniżką ratingów dla Kraju Kwitnącej Wiśni. Na tle tych wszystkich informacji inwestorzy zaczynają szukać bezpiecznej przystani, jaką znów staje się dolar.

W kraju nieco zaskakuje siła złotego

w kontekście słabszych danych o sprzedaży detalicznej w lutym (większość ekonomistów tłumaczy to mroźną zimą - ciekawe jednak dlaczego produkcja przemysłowa była lepsza od prognoz), a także pewnej krytyki przedstawicieli Komisji Europejskiej odnośnie przedstawionego kilka tygodni temu przez rząd programu konwergencji. Wytknięto nam to, o czym wiadomo nie od dzisiaj - zbyt mało odważnych reform finansów publicznych i konstruowanie przyszłych założeń o optymistyczne założenia makroekonomiczne.

O godz. 15:45 euro pozostawało na poziomie 3,8850 zł za euro, a dolar był wart 2,9060 zł. Wydaje się, że sytuacja wokół złotego rozstrzygnie się w najbliższych dniach po zakończeniu szczytu Unii Europejskiej.

EUR/USD:

Opublikowane dane z USA o zamówieniach na dobra trwałego użytku i sprzedaży nowych domów nie miały dużego wpływu na notowania. Liczy się Grecja i teraz Portugalia, a także jutrzejszy szczyt UE. Ujęcie 4-godzinowe pokazuje pewne pozytywne dywergencje wskaźników z kursem, co może prowokować do pewnej korekty. Nie powinna ona jednak wynieść kursu EUR/USD powyżej 1,3430.

Sporządził: Marek Rogalski - analityk DM BOŚ (BOSSA FX)

Powyższy materiał nie stanowi rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczących instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców ( Dz.U. nr 206 z 2005 roku, poz. 1715). Nie jest również tekstem promocyjnym Domu Maklerskiego BOŚ S.A.

Dowiedz się więcej na temat: obawa | kryzys | globalny kryzys | inwestorzy | tym

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »