Reklama

Opcje: rynki znalazły remedium na kłopoty?

Inwestorzy coraz chętniej wykorzystują opcje, by zabezpieczyć się przed rynkowymi turbulencjami. To dobry pomysł na ochronę portfeli i generowanie zysków, kiedy akcje i waluty wpadają w korkociąg.

Opcje przydają się w okresach bessy, dobrze działają na niestabilnych rynkach, a także wówczas, gdy notowania walut, surowców czy akcji są trudne do przewidzenia. - Zmienność na rynkach jest bardzo duża, zwiększa się ryzyko inwestycji. Źródeł niepokoju jest wiele: od nieprzewidywalnych działań banków centralnych, po geopolitykę.

Opcje - po przyjęciu odpowiedniej strategii - pozwalają inwestorom zapanować nad chaosem i jeszcze na tym zarobić. Stąd rosnąca popularność opcji na akcje i na kontrakty, a także opcji walutowych - mówi Maciej Jędrzejak, dyrektor zarządzający Saxo Bank Polska.

Reklama

Coraz więcej niespodzianek

Przykładem fatalnych nastrojów panujących na rynkach są perturbacje, jakie wywołują nieoczekiwane zmiany retoryki banków centralnych. Kiedy pod koniec stycznie Rezerwa Federalna zapowiedziała, że stopy pozostaną bez zmian i wyraziła obawy o wzrost gospodarczy, amerykański rynek akcji stracił ponad 230 punktów.

Kilka dni później Bank Japonii ogłosił obniżenie stóp do poziomów ujemnych i ceny akcji poszły w górę. - Jak w takich warunkach można zachować spokój i utrzymać stabilną strategię inwestycyjną? - mówi Patrice Henault, dyrektor ds. kontraktów terminowych i opcji giełdowych Saxo Banku.

Opcje są lekarstwem na histerię i nieprzewidywalność rynków. To instrumenty finansowe, dzięki którym nabywca ma prawo, ale nie obowiązek, kupna lub sprzedaży aktywa bazowego - np. akcji spółek giełdowych, indeksu giełdowego, waluty - po określonej cenie do ustalonej daty włącznie. Opcje sprzedaży stosuje się wówczas, gdy nabywca jest przekonany, że cena aktywa bazowego spadnie przed wygaśnięciem opcji.

Opcje kupna mają zastosowanie w sytuacji, gdy inwestorzy przewidują wzrost ceny aktywa bazowego. Sprzedający opcje jest zobowiązany do realizacji transakcji w przypadku, gdyby nabywca zdecydował się na wykonanie swojego prawa.

- Opcje to dodatkowe możliwości inwestycyjne, z których inwestorzy mogą skorzystać w okresach rynkowych zawirowań. Na przykład, inwestor posiadający akcje Deutsche Banku może wykorzystać opcje sprzedaży do pełnego lub częściowego zabezpieczenia swoich inwestycji, ponieważ opcje na te same akcje lub indeksy mogą zneutralizować spadki cen.

Można powiedzieć, że opcje działają tu jak ubezpieczenie. Skoro ubezpieczamy nasze domy od pożaru lub innych szkód, dlaczego nie mielibyśmy podobnie chronić naszych kluczowych inwestycji? - mówi Patrice Henault.

Wierny sojusznik: nowe technologie

Jedną z korzyści dotyczących opcji jest fakt, iż inwestor może uczestniczyć w zmianach cen aktywa bazowego po znacznie niższych kosztach niż w przypadku, gdyby faktycznie je posiadał. Rosnąca popularność opcji wynika z faktu, iż coraz więcej inwestorów wykorzystuje opcje do zajmowania krótkich pozycji na rynku i generowania zysków nawet w przypadku, gdy ceny akcji spadają.

- To dopiero początek, opcje będą zyskiwać na popularności - mówi Maciej Jędrzejak. Są one narzędziem, którego mechanizm najpierw trzeba dobrze poznać, by zastosować go do indywidualnych strategii inwestycyjnych.

- Jedyny powód, dla którego nie korzysta z nich więcej inwestorów, niż mogłoby, jest taki, że brakuje im odpowiedniej wiedzy i edukacji. Można to zmienić za pomocą webinarów, blogów i warsztatów. Gdy edukację połączy się z najnowocześniejszą technologią i ofertą obejmującą różnorodne aktywa, można otrzymać idealną mieszankę inwestycyjną.

To fascynujące, że jeszcze dziesięć lat temu technologie inwestycyjne oparte na wielu aktywach, w tym na opcjach, dostępne były jedynie na Wall Street.

Obecnie, dzięki firmom wykorzystującym w bankowości inwestycyjnej najnowsze technologie, trafiły pod strzechy, są w zasięgu ręki - mówi Georgio Stoev, menedżer ds. produktu w dziale kontraktów terminowych i opcji giełdowych w Saxo Banku.

Segment inwestorów indywidualnych na globalnym rynku opcji nigdy nie był w lepszej kondycji niż obecnie. Zaangażowanie detalistów stale rośnie i według OCC - amerykańskiej izby rozrachunkowej ds. opcji na akcje i opcji na fundusze notowane na giełdzie - odpowiada za 24% wolumenu na amerykańskim rynku opcji na akcje. Inwestorzy korzystają z opcji w coraz bardziej elastyczny sposób. Główny nacisk kładą na zarządzanie ryzykiem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »