Reklama

Pandemia: Jaki świat rok po koronawirusie?

Zdaniem przedsiębiorców polska gospodarka będzie potrzebować co najmniej 24 miesięcy na odrobienie strat związanych z kryzysem wywołanym przez epidemię koronawirusa, a biznes odrobi straty w ciągu roku. Właściciele firm doceniają szybką reakcję rządu w związku z krachem, ale tarcza antykryzysowa to dla nich za mało - wynika z badania przeprowadzonego przez firmę BERRY Kolektyw Kreatywny.

Prawie 47 proc. polskich przedsiębiorców ocenia pozytywnie działania władz w zakresie walki z zagrożeniem epidemicznym, jednak aż 80 proc. ma negatywny stosunek do zaproponowanej przez rząd tarczy antykryzysowej. 34 proc. spośród badanych ocenia ją bardzo źle, 25 proc. źle, a 21 proc. raczej źle. Żaden z respondentów nie ocenił programu jako bardzo dobry. Takie wnioski płyną z badania przeprowadzonego przez firmę BERRY Kolektyw Kreatywny na potrzeby raportu "#POSTCOVID, czyli jak będzie wyglądał biznes i świat za 12 miesięcy?".

Jakie oczekiwania biznesu?

Reklama

Z badania wynika, że firmy potrzebują wsparcia w zachowaniu płynności finansowej. Najwięcej, bo prawie 32 proc. respondentów wskazało, że najbardziej wartościową formą pomocy byłyby ulgi w spłacie lub umorzenie należności z tytułu składek ZUS. Niemal 23 proc. badanych wskazało na dotacje do miejsc pracy, a ok. 19 proc. na ulgi w spłacie lub umorzenie należności z tytułu VAT.

Na jak długie kłopoty szykuje się biznes? Aż 97 proc. przedsiębiorców nie wierzy, że stan epidemii zakończy się 10 kwietnia, a więc zgodnie z bieżącym rozporządzeniem rządu. 34 proc. jest zdania, że potrwa on do 30 kwietnia, 32 proc. wskazuje na datę 30 maja, a 34 proc. przewiduje jeszcze odleglejszy termin. Większość przedsiębiorców liczy się także z ryzykiem powrotu pandemii. 44 proc. badanych uznało taki scenariusz za prawdopodobny, a 16 proc. za bardzo prawdopodobny.

Oceniając perspektywę trzymiesięczną (kwiecień-czerwiec) swoich firm, 86 proc. przedsiębiorców spodziewa się spadku przychodów, najczęściej o ponad 50 proc. Szykują się także na redukcję etatów, bo ok. 64 proc. ocenia, że zatrudnienie w ich firmie spadnie w ciągu najbliższego kwartału. Jedna trzecia szacuje, że poziom zatrudnienia pozostanie ten sam, a jedynie 3 proc. deklaruje wzrost liczby pracowników.

Co po pandemii?

Jak zdaniem przedsiębiorców będzie wyglądał biznes po koronawirusie? 44 proc. badanych spodziewa się większej kontroli państwa w perspektywie najbliższych dwunastu miesięcy. Dwie trzecie jest zdania, że uda się zachować łańcuch dostaw sprzed kryzysu wywołanego pandemią.

Przedsiębiorcy już teraz myślą o nowych usługach i produktach (60 proc. badanych). Mają też zamiar inwestować w procesy on-line (56 proc.) oraz w marketing i promocję (52 proc.). Co ciekawe, jedna trzecia deklaruje inwestycje w automatyzację pracy. W rzeczywistości #POSTCOVID do lamusa odejdą za to nakłady na moce produkcyjne, administrację, maszyny czy HR.

Biznes ocenił również, kto będzie największym przegranym pandemii w perspektywie najbliższego roku. Trzy czwarte przedsiębiorców wskazało, że najwięcej straci turystyka. Branża gastronomiczna zebrała wskazania od 59 proc. respondentów, a galerie handlowe od 41 proc. Za sektory, które mogą skorzystać na kryzysie uznano z kolei  branżę e-learningową (58 proc.), usługi on-line (54 proc.), branżę farmaceutyczną (45 proc.) i usługi medyczne (33 proc.).

Właściciele firm oceniają, że biznesowi uda się wyjść szybciej z zapaści niż całej gospodarce krajowej. Ponad 41 proc. przedsiębiorców zadeklarowało, że odrobienie strat wynikających z obecnej sytuacji zajmie ich firmie rok, a około 17 proc. spodziewa się odbicia w ciągu sześciu miesięcy. W przypadku polskiej gospodarki, przedsiębiorcy najczęściej przewidują, że będzie ona potrzebowała więcej niż 24 miesięcy na odrobienie strat (45 proc.). Dwa lata na ponowny rozbieg daje jej 28 proc. badanych, a wariant dwunastu miesięcy prognozuje mniej niż jedna czwarta.

Cisza w biurach

Z badania wynika, że w przypadku 35 proc. firm wszyscy zatrudnieni wykonują teraz swoją pracę zdalnie. Efektywność zespołu w takich warunkach przedsiębiorcy oceniają po równo na 100 proc., 80 proc. i 70 proc. (po 16,33 proc.). Równocześnie, duży odsetek badanych (11 proc.) ocenia efektywność pracy zespołu na jedynie 10 proc. - czytamy w raporcie. Jednocześnie od poniedziałku 16 marca w górę poszybowały statystyki użytkowania aplikacji internetowych, które służą do komunikacji. Niektóre z nich odnotowały nawet 800 proc. wzrost liczby uruchomień.

Dominika Pietrzyk

Dowiedz się więcej na temat: koronawirus | Covid-19 | polskie firmy | polska gospodarka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »