Reklama

Papierosy bezdymne: od badań do produkcji w Polsce?

Polscy naukowcy prowadzą pierwsze w Europie kompleksowe doświadczenia dotyczące wpływu nowatorskich wyrobów tytoniowych na tkanki płuc. Te tzw. papierosy bezdymne mogłyby być produkowane w naszym kraju.

Naukowcy z pracowni Bioenergetyki Instytutu Biologii Doświadczalnej PAN im. Marcelego Nenckiego przeprowadzą pierwszy w Polsce projekt badawczy dotyczący toksyczności produktów tytoniowych nowego typu. Badane będą klasyczne papierosy oraz tzw. nowatorskie wyroby tytoniowe.

Reklama

Nowatorskie wyroby tytoniowe zwane są zwykle papierosami bezdymnymi. Przypominają bowiem zwykłe papierosy, choć konstrukcyjnie zbliżone są do papierosów elektronicznych. Nie ma w nich jednak liquidu, a specjalnie spreparowany susz tytoniowy. Nie jest on jednak spalany, ale podgrzewany do temperatury 300-320 st. C.

Mitochondria prawdę powiedzą

Naukowcy z warszawskiego Instytutu dokonają porównania szkodliwości nowatorskich wyrobów tytoniowych oraz klasycznych papierosów na kulturach tkankowych. Użyją do tego celu papierosów bezdymnych IQOS koncernu Philip Morris (nazwa ma być skrótem zdania I Quit Ordinary Smoking) oraz zwykłych papierosów. Działaniu związków wydzielanych trakcie spalania i podgrzewania tytoniu w obu produktach będą poddawane komórki nabłonkowe oskrzeli. Zostanie oceniona aktywność mitochondriów w tych komórkach; struktury te są "komórkowym elektrowniami" dostarczającymi organizmowi energii. Powstają w trakcie tego procesu wolne rodniki tlenowe, odpowiedzialne za niszczenie tkanek oraz procesy nowotworzenia.

Zaburzenia w mitochondriach objawiające się zwiększeniem poziomu wolnych rodników i zarazem spadkiem wydajności mitochondriów świadczyć będą o zwiększeniu toksyczności. Naukowcy określą także jej stopień badając potencjał elektryczny błony mitochondrialnej, poziom ATP i jonów wapnia w komórce.

Będą to zarazem pierwsze kompleksowe badania tego typu na świecie; podobne prowadzone wcześniej Holandii czy USA były wyrywkowe, oceniając tylko pojedyncze parametry wpływu substancji szkodliwych na kultury tkankowe. Na podstawie badań prowadzonych w Instytucie im. Nenckiego będzie można stworzyć kompleksowy model wpływu substancji zawartych w dymie tytoniowym i tytoniu podgrzewanym na komórki. Możliwe będzie m.in. określenie jak działają zawarte w nich związki na mitochondria, jak docierają one do jądra komórkowego i w jaki sposób uruchamiany jest proces detoksykacji tkanek poprzez zmniejszenie poziomu wolnych rodników.

Najbardziej znanym wyrobem tego typu jest wspomniany już IQOS, podobne rozwiązania mają jednak niemal wszyscy najwięksi producenci papierosów. Nowatorskie wyroby tytoniowe są obecnie sprzedawane w kilku państwach europejskich m.in. w Szwajcarii, Francji, Austrii, Włoszech, Portugalii czy Rumunii.

Nowatorskie produkty tytoniowe należą do nowej kategorii produktów Potencjalnie Obniżonego Ryzyka (Reduced Risk Product). Producenci, jak Philip Morris, chcą zbadać ich rzeczywisty wpływ na zdrowie potencjalnych konsumentów. Jest bowiem prawdopodobne że zaczną one powoli zastępować klasyczne papierosy. Mogłyby się one znaleźć szybko na polskim rynku, a nawet być w Polsce produkowane. Jednak ze strony odpowiedzialnych za to resortów nie widać żadnego zainteresowania taką inicjatywą.

Związkowcy by chcieli...

Polska jest jednym z największych producentów wyrobów tytoniowych w Europie - drugim w całej Unii Europejskiej dostawcą tytoniu, który uprawia ok. 60 tys. plantatorów ( z uprawy prawdopodobnie żyje 100 tys. Polaków). Przemysł tytoniowy też jest solidny - nasz kraj jest największym producentem w Unii Europejskiej, przy czym 70 proc. produkcji o wartości ponad 1,7 mld euro trafiło w 2015 roku na eksport. Branża ta dostarcza 10 proc. wpływów podatkowych, czyli rocznie ponad 23 mld zł. Według związkowców z Sekcji Krajowej Pracowników Przemysłu Tytoniowego NSZZ Solidarność, jeśli do producentów tytoniu i ich rodzin dodać pracowników przemysłu tytoniowego i dystrybucję, czyli w większości drobny handel, to okazałoby się, że tytoń w różnej postaci utrzymuje w naszym kraju około 0,5 mln osób.

W grudniu 2015 r. związkowcy z NSZZ "S" Przemysłu Tytoniowego wysłali list dotyczący sytuacji w tej branży. Zaadresowali go do Premiera RP, Beaty Szydło, ministra finansów, Pawła Szałamachy, wicepremiera i ministra rozwoju, Mateusza Morawieckiego, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, Elżbiety Rafalskiej, ministra, członka Rady Ministrów, Henryka Kowalczyka i ministra rolnictwa, Krzysztofa Jurgiela. Członkowie "Solidarności stwierdzili w nim iż konieczne byłoby wprowadzenie takich regulacji, które mogłyby przyciągnąć do Polski produkcję mniej szkodliwych alternatyw tradycyjnych papierosów jak e-papierosy czy właśnie nowatorskie wyroby tytoniowe. Jak zauważyli, wprowadzane w kolejnych krajach UE obostrzenia i zakazy dotyczące tradycyjnych papierosów na pewno zmniejszą na nie popyt, tymczasem nowe produkty wpływając na poprawę zdrowia palaczy na pewno zaczną zyskiwać popularność. Ich produkcja w Polsce oznaczałaby zapewnienie dodatkowych miejsc pracy i zwiększenie innowacyjności gospodarki.

"Inne kraje poczyniły już takie kroki, co może skutkować przeniesieniem produkcji do tychże krajów. (...) Apelujemy o umożliwienie wprowadzania do obrotu nowatorskich wyrobów tytoniowych bezdymnych oraz o umożliwienie producentom informowania konsumentów o obniżonej szkodliwości tych produktów" - stwierdzili związkowcy. Nadzieję na przeniesienie produkcji tego typu wyrobów do Polski wyraził też Przemysław Noworyta, dyrektor Polskiego Związku Plantatorów Tytoniu.

...ale resort zdrowia jest przeciw

Tymczasem według polskiej implementacji unijnej Dyrektywy Tytoniowej każda z kategorii wyrobów tytoniowych ma podlegać bardzo ścisłemu nadzorowi ze strony państwa. Zgodnie z ustawą, autorstwa jeszcze rządu koalicji PO-PSL nadzór ten powierzono Biuru ds. Substancji Chemicznych. Stworzona tam czteroosobowa jednostka kontrolna, ma prowadzić kontrole oraz monitorować rynek i nadzorować przestrzegania regulacji ustawowych. Dotyczy to także nowatorskich wyrobów tytoniowych - podobnie jak e-papierosy nie będą one mogły być sprzedawane drogą elektroniczną, zaś ich używanie w miejscach publicznych będzie niedozwolone. Producenci i dystrybutorzy takich wyrobów będą musieli poinformować organy kontrolne (czyli Biuro ds. Substancji Chemicznych) o zamiarze wprowadzenia ich do obrotu minimum na 6 miesięcy przed rozpoczęciem sprzedaży

Co prawda nowatorskie wyroby tytoniowe są dość drogie - cały zestaw IQOS z wymiennymi pojemnikami tytoniem kosztuje około 50 USD. Jest więc to ewidentnie wyrób "z górnej półki" w branży tytoniowej. Jednak prawdopodobne wejście na rynek z wyrobem sprofilowanym dla polskiego klienta mogłoby obniżyć cenę; zwłaszcza gdyby produkcja tych bezdymnych papierosów trafiła do naszego kraju.

Tymczasem ani list związkowców, ani następujące po nim próby "przebicia się" do decydentów gospodarczych z propozycją stworzenia takich regulacji, które ułatwiłyby produkcję e-papierosów czy papierosów bezdymnych w Polsce, napotykają na mur. Według informacji nieoficjalnych za takie stanowisko rządu odpowiedzialne jest Ministerstwo Zdrowia, w którym dominuje pryncypialne stanowisko zrównujące wszystkie rodzaje typy używek opartych na tytoniu i dążące do maksymalnego ograniczenia ich dystrybucji. Warto się jednak zastanowić czy wobec zwiększonych potrzeb budżetowych (m.in. program 500+ czy Mieszkanie+) takie stanowisko nadal ma sens.

Marek Wenden

Dowiedz się więcej na temat: w polsce | rolnictwo | tytoń | papierosy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »