Reklama

Pojawił się nowy pomysł ws. ograniczenia niedzielnego handlu

Jest nowa, kompromisowa, propozycja w sprawie ograniczenia niedzielnego handlu. Pracuje tylko ten, kto chce, ale zarabia za to większe pieniądze.

W Pałacu Prezydenckim trwa właśnie posiedzenie Rady Dialogu Społecznego, czyli przedstawicieli związkowców, pracodawców i rządu. Rozmowy, między innymi, dotyczą także sprawy ograniczenia handlu w niedzielę.

Za tym rozwiązaniem opowiadają się przede wszystkim związkowcy z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. Oni nie chcą ani przymusu, ani zakazu pracy w niedzielę. Dlatego proponują, by każdy kto wtedy będzie pracować, zarabiał 250 proc. stawki dziennej.

- Nikt nie może nikogo zmuszać do pracy w niedzielę, ale jest wiele osób i grup zawodowych, które chcą wtedy pracować. Na przykład imigranci, którzy mówią: przyjechaliśmy, żeby zarobić - twierdzi szef OPZZ Jan Guz.

Reklama

- Stawka jest do dyskusji, ale pomysł nam się podoba - odpowiada Zbigniew Żurek z Business Centre Club.

Nie bardzo lubię licytować się na kwoty, ale powinna być swoboda wyboru oraz zdecydowanie lepsza zapłata za pracę w niedzielę. I to reguluje się samo. Bo są tacy, którzy chcą kupować w niedzielę i są tacy, którzy chcą wtedy pracować za lepszą pensję - mówi Żurek.

Rząd odpowiada, że pomysł ciekawy, ale rodzi problem. Bo stawki za pracę w niedzielę trzeba by podnieść wszystkim, a nie tylko handlowcom. Decyzję będzie musiała podjąć Rada Ministrów. Przeciwnikami takiego stanowiska jest do tej pory NSZZ Solidarność, pomysłodawcy znaczącego ograniczenia niedzielnego handlu.

Krzysztof Berenda

Więcej informacji ekonomicznych na RMF24.pl

- - - - -

W Pałacu Prezydenckim trwa posiedzenie plenarne Rady Dialogu Społecznego. Jest poświęcone przyszłości dialogu społecznego w Polsce i propozycjom zmian do ustawy o Radzie.

Rozpoczynając obrady prezydent Andrzej Duda powiedział, że Rada Dialogu Społecznego, funkcjonująca od jesieni 2015 roku, ma już za sobą wiele sukcesów. Wskazał na debaty nad minimalną stawką godzinową i zmianami w prawie pracy czy dyskusję na temat klauzul społecznych w prawie zamówień publicznych.

Prezydent zwrócił uwagę, że nie we wszystkich kwestiach, nad którymi obradowała Rada, była zgoda. "To nie jest rada zgody społecznej, tylko to jest Rada Dialogu Społecznego. To właśnie jest miejsce do dyskusji, do wymiany poglądów" - powiedział Andrzej Duda.

Prezydent powołał dziś w skład Rady Rafała Jankowskiego z Forum Związków Zawodowych.

W Radzie Dialogu Społecznego, która zastąpiła komisję trójstronną, zasiadają przedstawiciele rządu, organizacji pracodawców oraz związków zawodowych, a także przedstawiciele prezydenta, Narodowego Banku Polskiego i Głównego Urzędu Statystycznego. Przewodnictwo w Radzie jest rotacyjne. W pierwszym roku pracami kierował szef NSZZ "Solidarność" Piotr Duda, teraz - Henryka Bochniarz, reprezentująca stronę pracodawców. (IAR)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »