Polska - technologiczny Trzeci Świat

Z polskich produktów za granicą znana jest tylko wódka i kiełbasa. I długo nic się w tym względzie nie zmieni. Zajmujemy ostatnie miejsce w Europie pod względem nakładów na badania i naukę. Efekt? Jesteśmy jednym z najmniej innowacyjnych krajów w UE.

Jedynie 40 polskich firm starało się w ubiegłym roku na rynku europejskim o ochronę wymyślonej przez siebie technologii. Pod tym względem jesteśmy jednym z najsłabszych krajów Wspólnoty - ocenia "Rzeczpospolita".

Patent chroni przed bezprawnym wykorzystaniem technologii, daje monopol na określone produkty, pozwala zarobić na licencjach. - Żaden inwestor, który chciałby wykorzystać nową technologię, nie zdecyduje się na to, jeśli nie jest ona chroniona - mówi Piotr Borowicz, dyrektor Instytutu Biotechnologii i Antybiotyków.

Oryginalna, opatentowana technologia tego instytutu na produkcję insuliny ludzkiej stała się podstawą zagranicznej ekspansji spółki Bioton. Jej udziałowcem jest instytut. Bioton jest jednym z czterech w świecie producentów insuliny ludzkiej. Eksportuje ją m.in. do Indii, Pakistanu, krajów Europy Wschodniej, Egiptu. Zarejestrował ten specyfik w kilkudziesięciu krajach. Bioton zwiększa sprzedaż i zysk - w ubiegłym roku potroił się, przekraczając 19 mln zł.

Reklama

Nie tylko Finlandia, która jest w globalnej czołówce innowacyjnych gospodarek, ale także Hiszpania oraz Węgry i Czechy wyprzedzają Polskę w światowych statystykach dotyczących patentów. O ogólnoświatową ochronę w ramach międzynarodowego układu o współpracy patentowej (PCT) w ubiegłym roku - według danych Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO) - ubiegało się 71 polskich rozwiązań technicznych wobec 129 węgierskich, 898 hiszpańskich i ponad 1,5 tys. fińskich.

Spada także liczba wniosków o patent zgłaszanych przez rodzime firmy do polskiego Urzędu Patentowego. W ubiegłym roku było ich 2024, czyli 350 mniej niż rok wcześniej. W innych krajach takich zgłoszeń są dziesiątki tysięcy. Rośnie natomiast liczba technologii firm zagranicznych zgłaszanych do ochrony w Polsce.

Niewiele rodzimych zgłoszeń i mało uzyskiwanych patentów to skutek spadających od lat wydatków na badania i rozwój zarówno budżetu państwa, jak i przedsiębiorstw. Według Eurostatu pod tym względem Polska wraz ze Słowacją są na końcu unijnych statystyk. Rodzime przedsiębiorstwa tylko w 30 proc. - w Finlandii w 70 proc. - ponoszą koszty prac rozwojowych.

- Problemem jest też nieznajomość zasad ochrony własności intelektualnej wśród przedsiębiorców. To stawia ich w gorszej pozycji względem zagranicznych konkurentów - mówi Michał Górzyński, ekspert CASE.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: świat | trzecia | Polskie | trzeciej
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »