Reklama

Polska wciąż przepłaca za rosyjski gaz

Ciepła zima, spadające zapotrzebowanie i przede wszystkim potężna przecena cen ropy spowodowały, że gaz jest coraz tańszy. Polska jako jeden z większych odbiorców rosyjskiego surowca powinna za niego płacić mniej niż inne kraje. Tymczasem płaci więcej. Co z tym fantem zrobić?

W ubiegłym roku średnia cena rosyjskiego gazu dla krajów europejskich spadła o 11 proc. Średnio za tysiąc m3 gazu kraje Europy płaciły 341 dolarów. Spadek ceny odnotował także PGNiG, w 2013 roku za tysiąc m3 płacił średnio 429 dolarów, w ubiegłym już tylko 379 dol. Problem w tym, że Polska nadal płaci jedną z najwyższych w UE stawek.

Wielkie pieniądze

Wysoka cena gazu ma poważne konsekwencje. Po pierwsze odczuwają ją wszyscy odbiorcy surowca. Zarówno ci najmniejsi tzw. "kuchenkowcy", jak i ci najwięksi zakłady chemiczne. A przecież dla tych ostatnich cena gazu jest kluczowa. Jeśli polskie firmy są zmuszone przepłacać, spada ich konkurencyjność. Tymczasem w przypadku niektórych wyrobów chemicznych cena zakupu gazu to nawet ponad 50 procent kosztów.

Reklama

Nic więc dziwnego, że prezes największej polskiej firmy chemicznej Grupy Azoty, Paweł Jarczewski mówiąc o konkurowaniu z zagranicznymi podmiotami wskazuje, że spółka da sobie radę, pod warunkiem zakupu surowca po podobnych jak konkurencja cenach.

Polityczne konsekwencje

Dlaczego nasz kraj płaci za gaz więcej niż inne? Można zrozumieć jeszcze przypadek Niemiec i Włoch (odpowiednio 323 i 341 dol. za 1000 m3). W końcu kraje te kupują zdecydowanie więcej gazu z Rosji niż Polska. Choć z drugiej strony przypadek Włoch nie jest do końca logiczny, bo przecież surowiec musi pokonać znacznie dalszą drogę do odbiorców. Zastanawiające są natomiast ceny gazu dla Austrii, Węgier i Słowacji (odpowiednio 329, 338 i 308 dolarów za 1000 m3). Kraje to kupują mniej gazu od Polski i wszystkie mają dalej do złóż surowca.

Te ceny to pokaz "dyplomacji gazowej" Rosji, wynagradzania państw, które ściśle współpracują z Rosją.

Musi być taniej

Niskie ceny gazu dla naszych sąsiadów wskazują ku czemu w negocjacjach gazowych z Rosją powinien kierować się zarząd PGNiG. Choć rozmowy z Rosją ciągną się już ponad kwartał, wciąż nie wiadomo kiedy się one zakończą (teoretycznie, zgodnie z umową jest na to 6 miesięcy).

Dariusz Malinowski

Więcej informacji na portalu wnp.pl

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »