Reklama

Polska wódka mogłaby być hitem, a jest niewykorzystaną szansą

Polska wódka mogłaby być hitem eksportowym, jednak z powodu podwyżki akcyzy przed dwoma laty jest niewykorzystaną szansą - mówi serwisowi portalspozywczy.pl Leszek Wiwała, prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.

- Po podwyżce akcyzy eksport się załamał. Wcześniej mieliśmy bardzo korzystne perspektywy, co roku był wzrost eksportu o 10-20 proc. - mówi serwisowi portalspozywczy.pl Leszek Wiwała, prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.

- Podwyższenie akcyzy poza tym, że zaburzyło całkowicie produkcję i łańcuch dostaw, dodatkowo wydrenowało pieniądze z branży, a jak branża nie ma pieniędzy ze sprzedaży krajowej, to trudno mówić o inwestycjach w eksport - dodaje.

Długofalowe perspektywy dla rynku wódki (przed podwyżką akcyzy) wydawały się bardzo korzystne, bo pokazywały, że w ciągu najbliższych 5-10 lat z poziomu ok. 50 milionów litrów obj. mogliśmy pobić historyczne rekordy na poziomie 80 milionów litrów sprzed 30 lat, jednak, aby kontynuować trend wzrostu eksportu trzeba byłoby więcej inwestować, a na to większości krajowych producentów obecnie nie stać.

Reklama

Negatywnie na polski eksport wódki zadziałały jeszcze inne czynniki oprócz podwyżki akcyzy.

- Do tego nałożyło się wprowadzenie 70-proc. podatku zdrowotnego na Węgrzech, które były naszym trzecim rynkiem eksportowym. Podatek ten jest strzałem węgierskiego rządu we własną stopę, ponieważ napoje spirytusowe takie jak np. whisky są teraz kupowane nie na Węgrzech tylko w krajach ościennych np. w Austrii, na Słowacji czy w Czechach, gdzie jest taniej - mówi Leszek Wiwała.

- Często jesteśmy oceniani jako branża, która dużo zarabia, bo wódka jest w Polsce droga, droższa niż np. w Niemczech czy w Czechach. Jednak zapomina się o tym, że znakomitą większość tej wartości wódki stanowią podatki, zarówno akcyza jak i VAT - dodaje prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.

- Nasza wódka mogłaby być hitem eksportowym, a jest niewykorzystaną szansą, tymczasem konkurencja nie śpi. W Wielkiej Brytanii np. obniżono akcyzę o 2 proc. po to, żeby wzmocnić eksport whisky i żeby zakłady miały więcej pieniędzy na inwestycje w promocję zagraniczną , bo pierwszy raz od lat nastąpiło zawahanie w eksporcie whisky - podkreśla Leszek Wiwała.

Wiwała zaznacza też, że na krajowym rynku spada nie tylko kategoria wódki czystej, ale nawet takie kategorie, w których producenci pokładali dość duże nadzieje, czyli napoje spirytusowe o niższej zawartości alkoholu, czyli likiery kolorowe nawiązujące nazwami do wódek, i ta kategoria też spada. Jedyną kategorią, która jeszcze rośnie jest whisky, ale ten wzrost jest na tyle niewielki, że nie ma szans skompensować spadku całego rynku mocnych alkoholi.

W ciągu 11 miesięcy 2015 roku w Polsce wyprodukowano 85,5 miliona litrów wódki czystej w przeliczeniu na 100-proc. alkohol. To o ponad 11 proc. więcej niż w takim samym okresie roku 2014, ale jednocześnie około 14 proc. mniej niż w 2013 roku, przed podwyżką akcyzy.

W 2014 roku producenci wódki w Polsce wyprodukowali 87,9 miliona litrów wódki, czyli o prawie 24 proc. mniej niż w 2013 roku, a taki spadek był m.in. efektem decyzji rządu o podwyższeniu podatku akcyzowego na alkohole spirytusowe o 15 proc. od 2014 roku oraz rosnących przez to cen alkoholi i spadków konsumpcji.

Na rynku wódki trwały zawirowania związane z podwyżką akcyzy. Na początku 2014 roku produkcja wódki drastycznie spadła, ze względu na wzrost akcyzy. Z kolei zwiększona produkcja i nasilone zakupy przypadły na ostatnie miesiące 2013 roku, przed wprowadzeniem podwyżki.

Barbara Woźniak, portalspozywczy.pl

Więcej informacji na portalspozywczy.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »