Sektor przemysłowy w Polsce skurczył się dwudziesty dziewiąty miesiąc z rzędu (to niechlubny rekord) - ale, jak zauważają autorzy raportu, "tylko w jednym miesiącu w tym okresie tempo tego spadku było wolniejsze".
Wskaźnik PMI dla Polski za wrzesień przyniósł dobre sygnały
"Po uwzględnieniu czynników sezonowych nowe zamówienia, produkcja i aktywność zakupowa spadały w wolniejszym tempie niż w sierpniu, a zatrudnienie ustabilizowało się" - czytamy w raporcie S&P Global.
Dobrym sygnałem jest też to, że presje inflacyjne były "wciąż słabe". "Ceny wyrobów gotowych ponownie spadły, a koszty produkcji wzrosły tylko nieznacznie" - zauważają autorzy.
We wrześniu polscy producenci zaraportowali wprawdzie osłabienie napływu nowych zamówień - stało się to po raz trzydziesty pierwszy z rzędu, co jest najdłuższą sekwencją zniżkową w historii badania - ale tempo tego spadku było najwolniejsze od listopada.
W wolniejszym tempie spadał też eksport, choć menedżerowie wciąż wskazują na słabość kluczowego dla polski rynku niemieckiego. Spadek popytu u naszych zachodnich sąsiadów uderza bowiem w krajowych eksporterów.
We wrześniu polscy producenci zmniejszyli produkcję rekordowy dwudziesty dziewiąty miesiąc z rzędu - ale znów tempo tego spadku zwolniło, w dodatku po raz trzeci z rzędu. Zarazem tempo spadku było najsłabsze od kwietnia.
Odczyt wskaźnika zatrudnienia okazał się najwyższy od 28 miesięcy, co wskazuje na stabilizację na rynku pracy w sektorze przemysłowym.
"Czas dostaw wydłużył się trzeci miesiąc z rzędu, po tym jak opóźnienia zmalały w drugim kwartale. Poziom zapasów pozycji zakupionych również znów się obniżył, wzrósłszy wcześniej w lipcu zaledwie drugi raz w ciągu ponad dwóch lat" - dodają analitycy S&P Global.
Ekonomiści: Spadki w polskim przemyśle hamują, ale wciąż ciąży nam sytuacja w Niemczech
Ekonomiści podkreślają, że najnowszy odczyt PMI przynosi dobrą wiadomość: we wrześniu polski przemysł kurczył się w wolniejszym tempie niż w sierpniu.
"Trzeci miesiąc z rzędu poprawy sugeruje, że spadek w polskim przemyśle wytraca tempo. Zaczyna hamować spadek nowych zamówień i produkcji, a poziom zatrudnienia stabilizuje się. Presja inflacyjna nadal niska" - napisali na platformie X eksperci ING Banku Śląskiego.
"Ogólne tempo pogarszania się warunków biznesowych wyraźnie zwolniło" - zgadzają się ekonomiści PKO BP.
"Kolejny z rzędu wzrost wskaźnika PMI w Polsce wskazuje na wolniejsze pogorszenie warunków gospodarczych w sektorze przemysłowym, czyli, krótko mówiąc, wskazuje na delikatną poprawę sytuacji" - napisała w komentarzu do danych główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.
"Największy pozytywny wpływ na poprawę wskaźnika PMI miały we wrześniu ponownie (trzeci miesiąc z rzędu) nowe zamówienia, produkcja i zatrudnienie. Wszystkie te trzy subindeksy są ze sobą mocno powiązane: mniejszy spadek zamówień pociąga za sobą mniejszy spadek produkcji, a to z kolei generuje większe potrzeby kadrowe" - zwróciła uwagę ekspertka.
"Do tego jednak, aby powiedzieć że sytuacja jest dobra, sporo jeszcze brakuje" - dodała Monika Kurtek, wskazując największy problem dla polskiego przemysłu, utrzymujący się od wielu miesięcy. To "słaby popyt zagraniczny, w szczególności w Niemczech". "Dopóki tam sytuacja nie zacznie się wyraźnie poprawiać, nasz wskaźnik PMI będzie utrzymywał się poniżej 50 pkt." - wskazała.
Przypomnijmy, w Niemczech wskaźniki PMI obniżają się - według odczytów z 24 września, przemysłowy PMI spadł o 2,1 pkt do 40,3 pkt, a usługowy PMI - o 0,6 pkt do 50,6 pkt.











