Reklama

Porozumienie między PE a rządami ws. budżetu UE 2014-2020

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz i premier Irlandii Enda Kenny uzgodnili w czwartek porozumienie polityczne ws. nowego budżetu UE - ogłosił szef Komisji Europejskiej Jose Barroso. Kompromis poparli szefowie największych frakcji w PE.

Od kilku tygodni trwało przeciąganie liny między krajami UE a Parlamentem Europejskim w sprawie 960-miliardowej unijnej kasy na kolejnych siedem lat. Z PE dochodziły niepokojące sygnały, że uzgodnienie budżetu może być przeniesione na jesień. Jednak doszło do kompromisu na porannym spotkaniu, na które Barroso zaprosił Schulza i Kenny'ego, by przełamać impas w międzyinstytucjonalnych negocjacjach. Porozumienie, które pozwala na brak opóźnień w wypłacie nowych środków z Brukseli do krajów, zawarto kilka godzin przed rozpoczęciem w Brukseli szczytu UE.

Reklama

- To dobre porozumienie dla Europy, jej obywateli i europejskiej gospodarki - powiedział Barroso. - Nie jest to może najlepsze rozwiązanie, ale maksimum tego, co mogliśmy osiągnąć w negocjacjach - przyznał Schulz.

Na jego apel już po południu kompromis poparli liderzy największych grup politycznych w PE: chadeków i socjalistów, a także prawicowa grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Zieloni nadal odrzucają porozumienie, a liberałowie jeszcze nie podjęli decyzji.

Na sesji plenarnej w przyszłym tygodniu w Strasburgu odbędzie się głosowanie nad rezolucją polityczną o poparciu budżetu. Ze względów proceduralnych głosowanie nad formalnymi aktami prawnymi, czyli ostateczne zatwierdzenie budżetu przez PE, będzie możliwe najwcześniej we wrześniu.

Zgoda eurodeputowanych jest konieczna, by uzgodnione w lutym przez przywódców państw Unii wieloletnie ramy finansowe weszły w życie. Musi być wyrażona większością absolutną, czyli potrzeba 378 głosów; chadecy i socjaliści mają w PE 459 europosłów.

Komisarz UE ds. budżetu Janusz Lewandowski uznał porozumienie za dobrą wiadomość dla Polski, która będzie największym beneficjentem nowej unijnej kasy. Jego zdaniem PE poprawił budżet, zapewniając możliwość przesuwania niewykorzystanych pieniędzy z roku na rok i między kategoriami wydatków. Ogólna pula wydatków nie została zwiększona.

Kompromis budżetowy przewiduje ponadto gwarancję, iż rządy znowelizują roczny budżet na 2013 r. o dodatkową sumę na uregulowanie zaległych płatności; KE szacuje, że na ten cel potrzeba w tym roku dodatkowo 11,2 mld euro. Ponadto zakłada przyśpieszenie wydatków na cele związane z poprawą sytuacji młodzieży na rynku pracy, a także z badaniami naukowymi, wsparciem młodzieży (w tym program Erasmus+) oraz wsparciem małych i średnich przedsiębiorstw. W latach 2014 i 2015 na te cele przesunięte zostanie dodatkowo 2,54 mln euro.

Najpóźniej w 2016 r. dokonany zostanie przegląd wieloletniego budżetu, który ma uwzględnić aktualną - w domyśle lepszą od obecnej - sytuację gospodarczą.

- Przy wszystkich niewiadomych, jakie otaczają dziś Europę, potrzebna była pewność, że jest finansowanie - również dla Polski - na najbliższe siedem lat. Dzisiejsze porozumienie polityczne na tak wysokim szczeblu usuwa niepewność, której było w Unii zbyt dużo. Czekaliśmy na taki sygnał - ocenił Lewandowski.

- Chyba dzisiaj uzyskamy potwierdzenie tego mojego ostrożnego optymizmu, że te polskie 400 miliardów jest niezagrożone, że budżet europejski będzie faktem pozytywnie rozstrzygniętym - powiedział premier Donald Tusk chwilę przed rozpoczęciem szczytu.

- Liczymy, że porozumienie przyśpieszy negocjacje pakietu rozporządzeń dla polityki spójności - skomentował wiceminister rozwoju regionalnego Marceli Niezgoda. Polska liczy, że jesienią będą gotowe wszystkie przepisy potrzebne do kontynuowania prac nad pisaniem przyszłych programów operacyjnych. Ich wdrażanie ma się rozpocząć w 2014 r.

Negocjacje były trudne, bo w marcu eurodeputowani postawili kilka warunków, od których spełnienia uzależnili poparcie dla budżetu. W trakcie prowadzonych od połowy maja rozmów z PE rządy tylko częściowo wyszły naprzeciw oczekiwaniom europosłów, dlatego większość frakcji w PE odrzuciła uzgodniony w ubiegłym tygodniu pierwszy pakiet kompromisowych propozycji.

W tej sytuacji w negocjacje budżetowe włączył się Barroso, organizując "miniszczyt" budżetowy.

Wieloletni budżet UE na okres 2014-20 zakłada wydatki rzędu 960 mld euro w zobowiązaniach oraz ponad 908 mld euro w rzeczywistych płatnościach na siedem lat. Polska ma otrzymać 105,8 mld euro, w tym na politykę spójności 72,9 mld euro, a na politykę rolną 28,5 mld euro.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »