Reklama

Premier Mateusz Morawiecki dla Interii: Chcemy opodatkowywać kapitał, a nie pracę

- Wierzę, że tak źle nie będzie – powiedział w rozmowie z Interią premier Mateusz Morawiecki pytany o szczyt inflacji, który – zdaniem niektórych ekspertów - może wynieść nawet 20 proc. Szef rządu odniósł się także do propozycji zniesienie podatku od zysków kapitałowych na czas wysokiego poziomu inflacji.

Przeczytaj cały wywiad Interii z premierem Mateuszem Morawieckim

Kiedy możemy się spodziewać końca szczytu inflacyjnego w Polsce? Czy tak jak twierdzą eksperci w okolicach wakacji przy progu rzędu 20 proc.? - na to pytanie Interii, przebywający w Davos na Światowym Forum Ekonomicznym premier Morawiecki, odpowiedział krótko: - Wierzę, że tak źle nie będzie.

Inflacja zacznie spadać w 2023 r.

- Z dostępnych nam danych wynika, że inflacja utrzyma się na wysokim poziomie w trendzie płaskim lub rosnącym do czwartego kwartału tego roku, a później zacznie opadać. Bardzo dużo zależy od tego jak długo potrwa wojna na Ukrainie - podkreślił.

Reklama

Premier Morawiecki dodał także, że radykalne schłodzenie gospodarki niesie za sobą recesję i widmo masowego bezrobocia. - Idziemy dziś bardzo wąską granią - powiedział.

- Ten scenariusz Polacy już przeżyli. Ani nam się myśli ryzykować, że zostanie powtórzony. Dodatkowo jako państwo musimy dbać o postrzeganie nas przez zewnętrzne rynki finansowe. Chodzi o utrzymanie równowagi finansowej oraz takie nawigowanie przez wzburzone wody gospodarczego kryzysu, aby uniknąć katastrofy - zauważył w rozmowie z Interią.

Szef rządu stwierdził także, że nie jest wykluczone, że w całości albo w części działanie Tarczy Antyinflacyjnej zostanie przedłużone. - Przynajmniej dopóki nie ujrzymy inflacji w trendzie spadającym oraz łagodzenia skutków ataku Władimira Putina na Ukrainę - dodał.

Podatek Belki zostaje

Dlaczego rząd nie zlikwiduje podatku Belki od oszczędności, co zachęciłoby Polaków do odkładania pieniędzy?

- Zacznijmy od tego, że nasz rząd bezprecedensowo obniżył podatek z pracy. To zostawiło w kieszeniach Polaków 33 mld zł - licząc obniżkę z początku roku związaną z kwotą wolną od podatku oraz uwzględniając kolejne redukcje od 1 lipca. Podatek Belki to danina od kapitału, a my - i będę to powtarzać do znudzenia - chcemy opodatkowywać kapitał, a nie pracę. Załóżmy, że znosimy "Belkę" - to jest zysk dla inwestorów rzędu około 3 mld zł. To nawet nie stoi obok 33 mld. Warto myśleć o kapitale podobnie jak Thomas Piketty - to praca przede wszystkim ma się najbardziej opłacać, a nie mnożenie oszczędności - powiedział premier.

I przypomniał, że rząd wprowadzi obligacje jednoroczne i dwuletnie na poziomie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego (obecnie to 5,25 proc.). - To oferta bardzo konkurencyjna i stuprocentowo pewna - podsumował Morawiecki w rozmowie z Interią. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »