Reklama

Premier zapowiada ochronę wszystkich obywateli

Premier Donald Tusk zapowiedział, że jego rząd będzie podejmował wyłącznie takie decyzje, które wzmocnią poczucie bezpieczeństwa obywateli. Dodał, że Polska jest bezpiecznym, wiarygodnym, przewidywalnym płatnikiem.

"Będziemy podejmowali wyłącznie takie decyzje, które wzmocnią poczucie bezpieczeństwa, szczególnie tych ludzi, których życie zależy od tego, czy państwo wypłaca pieniądze, czy nie wypłaca pieniędzy. Dlatego wszystko powinniśmy (...) podporządkować tej stabilności finansowej" - powiedział premier na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Gospodarczej.

Wyjaśnił, że jeśli Polska miałaby się w najbliższym czasie okazać niepewnym partnerem, "to może oznaczać bardzo drastyczne skutki, nie tylko dla budżetu państwa, ale dla tych ludzi, którzy na płatności, za które odpowiada państwo, co miesiąc czekają" - powiedział. "Nie zmienimy tego postępowania. Dotyczy to np. gorącej dyskusji na temat akcyzy, (...) analizowaliśmy dzisiaj problem akcyzy" - dodał.

Reklama

Złoty na huśtawce

"Kiedy analizuje się w trochę dłuższym przedziale czasowym sytuację na rynkach finansowych, to wszystkie te kraje podążają w podobnym rytmie na różnych poziomach" - powiedział.

Dodał, że Polska ma wyraźnie lepszą sytuację jeżeli chodzi o poczucie, że jesteśmy państwem wypłacalnym. "Bardziej niepokoi w porównaniu do innych krajów, że ze względu na bardzo płynny i głęboki rynek walutowy (...), w porównaniu do Czech, czy Węgier, te skoki na walucie są w Polsce wyraźnie większe" - powiedział premier.

Dodał, że obecnie, podobnie jak w roku 2008-2009 słaba sytuacja złotego wobec euro sprzyja eksportowi. "Niektórzy z uczestników spotkania twierdzili wręcz, że słabsza złotówka w relacji do euro była jednym z głównych powodów, dla którego polska gospodarka wyróżniała się pozytywnie na tle innych gospodarek" - powiedział.

Dodał, że analizowano także sytuację importerów. "Nie widać dzisiaj jakichś szczególnych objawów niepokoju ze strony polskich importerów ze względu na relacje złotego do euro" - powiedział.

Drogi frank

Nie ma takich czarów, które pozwoliłyby odłożyć spłacanie kredytów i za to nie płacić - mówił w piątek podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk.

"Pomysły typu +węgierski projekt premiera Orbana+, podobny dziś zgłaszał prezes Kaczyński, nie są neutralne z punktu widzenia kieszeni pozostałych obywateli" - podkreślił Tusk.

Szef rządu dodał, że każda decyzja, która byłaby ustawowym wymuszeniem ze strony państwa, by banki zawieszały spłatę kredytów, musiałaby oznaczać konieczność wypłaty bankom tych pieniędzy, których nie otrzymywałyby te banki z tytułu spłaty rat.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w piątek na konferencji prasowej tak opisywał, na czym miałyby polegać "roczne wakacje" w spłacie kredytów we frankach szwajcarskich: "Płaci się odsetki, płaci się marżę, ale rat kredytowych się nie płaci, nikt na tym nie traci, a mimo wszystko kurs franka nie wpływa na sytuację budżetów rodzinnych".

"Chcę ponownie uczciwie powiedzieć (...), że dzisiaj pomoc jednej grupie kredytobiorców musiałaby być kosztem innej grupy ludzi. Nie ma takich czarów, to tylko w głowach ludzi niekompetentnych może się pojawić pomysł, że można odłożyć spłatę kredytów i że nikt za to nie płaci. Takie rzeczy się nie dzieją" - mówił Tusk.

Dodał, że w obecnej sytuacji zawirowań na rynkach finansowych, najlepszą postawą jest unikanie paniki. "Najmądrzejsze postępowanie, to jest postępowanie bez panicznych odruchów" - stwierdził.

Premier Tusk odniósł się też do nadal drogiego szwajcarskiego franka i krytyki opozycji, że rząd nie podejmuje działań zmierzających do obniżenia kursu franka wobec złotego.

"Prawdziwe decyzje dotyczące pozycji franka wobec innych walut mogą zapadać w Szwajcarii, na pewno nie w Warszawie - to jest trzeźwe, realne ocenianie sytuacji. Lepiej w sposób uczciwy informować co jest w zasięgu polskich możliwości, a co jest poza tym zasięgiem i nie czarować ludzi" - powiedział.

"Mamy pewną satysfakcję widząc, że pierwsze działania jakie zostały podjęte przez bank centralny Szwajcarii przynoszą efekty. Pamiętamy tę +czarną+ północ, kiedy kurs franka przekroczył 4,10 i porównamy to z dzisiejszym kursem widać gdzie są możliwości działania na rzecz obniżenia franka" - dodał. Dodał, że ma nadzieję, że bank centralny Szwajcarii nie zaprzestanie działań, by utrzymywać kurs tamtejszej waluty na stabilnym poziomie wobec innych walut.

Budżet

Obecnie nie ma potrzeby korekty założeń do przyszłorocznego budżetu, a w drugim kwartale tego roku wzrost gospodarczy powinien utrzymać się na relatywnie wysokim poziomie, w okolicach 4 proc. - powiedział w piętek premier Donald Tusk.

"Na razie nie widzę powodu do radykalnych zmian. Niektórzy prognozowali także jeśli chodzi o rok 2011, że deficyt będzie większy niż zakładaliśmy, a będzie mniejszy, czy że wzrost (gospodarczy) będzie mniejszy niż zakładaliśmy. Nie będę przyjmował zakładów" - powiedział.

Tusk zastrzegł, że "wydaje się bliskie pewności", iż podobnie jak w pierwszym kwartale, także w drugim kwartale 2011 r. utrzymamy relatywnie wysokie tempo wzrostu gospodarczego. "Ono jest relatywnie nawet bardzo wysokie, jak porównamy z innymi krajami. Zakładam, że będzie nadal w okolicach 4 proc." - podkreślił.

Dodał, że jeżeli pojawią się poważne przesłanki, które kazałyby korygować projekt przyszłorocznego budżetu, to rząd natychmiast o tym powiadomi. "Nie będziemy się krępować, nie będziemy się wstydzić, żeby tego typu zmiany w założeniach wprowadzić. Na razie w tej chwili te przesłanki nie są wystarczające, aby już dzisiaj formułować tego typu potrzebę, choć nie można jej wykluczyć" - powiedział.

Rada Gospodarcza

Aktualna sytuacja gospodarcza jest tematem rozpoczynającego się w piątek po południu posiedzenia Rady Gospodarczej przy premierze - poinformował PAP Centrum Informacyjne Rządu.

Premier Donald Tusk zwołał spotkanie w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Poprzednie odbyło się w miniony piątek. Premier wówczas uspokajał, że polska gospodarka ma mocne fundamenty, a nasz kraj jest przygotowany na ewentualne turbulencje na rynkach.

Rada Gospodarcza przy premierze została powołana w marcu ub.r. W jej skład weszli ekonomiści, naukowcy i praktycy biznesu. Przewodniczącym Rady został Jan Krzysztof Bielecki.

Podstawowym zadaniem Rady Gospodarczej jest przedstawianie premierowi niezależnej i obiektywnej opinii na temat bieżących i planowanych działań rządu. Członkowie Rady sugerują praktyczne i dające się wdrożyć rozwiązania w dziedzinach, które uważają za istotne dla gospodarki i obywateli. Zadaniem Rady jest również ocena sytuacji społeczno-ekonomicznej Polski na tle zjawisk zachodzących w Europie i gospodarce globalnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »