Reklama

Prestiżowa porażka platformy cyfrowej nc+

Najnowszego czwartego sezonu serialu "House of cards" na razie nie będzie można oglądać w Ale Kino+, CANAL+ Seriale czy bibliotece na żądanie Seriale+. Po wejściu na polski rynek wirtualna wypożyczalnia wideo Netflix zdecydowała, że to właśnie jej użytkownicy będą mogli jako pierwsi poznać dalsze losy fikcyjnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Franka Underwooda. To porażka platformy cyfrowej nc+, bo wśród jej abonentów serial cieszył się wyjątkowym zainteresowaniem.

Przed rokiem wszystkie odcinki nowego sezonu "House of cards" udostępniono w bibliotece Seriale+ dzień po premierze. Z okazji 20-lecia CANAL+ dostęp do serialowej biblioteki był oferowany w ramach promocji bezpłatnie. Wcześniej konieczny był jednak kontakt z infolinią nc+. Z powodu premiery serialu, trudno było połączyć się z konsultantami, a ci nawet nie kryli, że zainteresowanie jest ogromne. W ten sposób CANAL+ wyciągnął wnioski z premier poprzednich sezonów serialu. Pokazywał go na antenie Ale Kino+. Zazwyczaj 1-2 odcinki tygodniowo.

Reklama

Z powodu tak wolnego tempa, wielu potencjalnych klientów platformy mogło obejrzeć "House of cards" dzięki serwisom pirackim. Wydawało się, że nowy CANAL+ Seriale to idealne miejsce, aby pokazać czwarty sezon produkcji. Stało się jednak zupełnie inaczej. - Otrzymaliśmy informację, że Netflix już nie sprzedaje praw i zamroził negocjacje, chociażby z tego względu, że jest to ich własna produkcja - powiedziała "Rzeczpospolitej" Paulina Smaszcz-Kurzajewska, rzeczniczka nc+.

Jak poinformował portal Wirtualne Media, Netflix zdecydował się zaoferować na swoich serwerach wszystkie serie "House of Cards", w tym najnowszą. Miesięczny dostęp do serwisu kosztuje od 35 do 50 zł. Wielkim minusem jest jednak brak polskiej wersji językowej przy wielu produkcjach, także "House of cards". Nie chodzi tu o lektora, bo nawet napisy w języku polskim na razie nie są dostępne. Serial można oglądać w języku angielskim lub z niemieckimi napisami. Miejmy nadzieję, że Netflix stanie na wysokości zadania i znacząco zwiększy liczbę pozycji dostępnych po polsku. W przeciwnym wypadku jego produkcje znów będą hitem pirackich serwisów. Nie o to chyba chodzi w tym biznesie.

Daniel Gadomski

Sprawdź: PROGRAM PIT 2015

Dowiedz się więcej na temat: nC+

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »