Reklama

Przetwórcy owoców i warzyw: Zakaz handlu w niedziele nam niestraszny!

30 stycznia 2018 r. stało się to, co miało się stać - prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę ograniczającą handel w niedziele. Zapytaliśmy przedsiębiorców z branży przetworów owoców i warzyw, czy obawiają się prowadzenia biznesu w nowych realiach.

Od 1 marca 2018 r. będą dwie niedziele handlowe w miesiącu, w 2019 r. - tylko jedna w miesiącu, a od 2020 r. ma obowiązywać zakaz handlu we wszystkie niedziele z wyjątkiem siedmiu w roku - zakłada ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele.

Reklama

Za złamanie zakazu handlu w niedziele przewidziano karę grzywny w wysokości od 1 tys. zł do 100 tys. zł, a nawet - przy uporczywym łamaniu zakazu - karę ograniczenia wolności. Ustawa przewiduje katalog wyłączeń spod tego zakazu.

Jak prezesi firm z sektora przetwórstwa owoców i warzyw podchodzą do tych zmian, czy obawiają się ich?

Marek Moczulski, prezes Bakallandu przyznaje, że to propozycja, która bez wątpienia wywołuje sporo emocji i budzi uzasadnione wątpliwości. - Przepis w założeniu miał być ulgą dla pracowników handlu i dawać im możliwość świętowania niedzieli. W naszej tradycji niedziela była zawsze dniem wolnym od pracy. Idee można byłoby uznać za pozytywne, bo w dłuższej perspektywie mogą przyczynić się do rozwoju więzi rodzinnych. Obawiać należy się tylko tego, czy faktycznie państwowy zakaz zmieni to, jak ludzie chcą i będą spędzać czas wolny - zastanawia się prezes Bakallandu.

Jego zdaniem istotne jest też pytanie o skutki ekonomiczne wprowadzanych zmian. - Z jednej strony są poważne analizy wskazujące na zmniejszenie obrotów w handlu i zmniejszenie wpływów podatkowych, a z drugiej też są głosy, że inaczej będzie rozkładał się koszyk zakupowy w czasie i wielkości zakupów. W mojej ocenie skutek może być taki, że większe zakupy zostaną zrobione w sobotę, a uzupełniające ewentualnie w niedzielę w małym sklepie rodzinnym. Pozostanie tylko pytanie, co z rodziną sprzedawcy małego sklepu osiedlowego? - dodaje Marek Moczulski.

Zdaniem Macieja Włodarczyka, prezesa Grupy Iglotex, ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta i niektóre inne dni miała istotny wpływ na wielkość rynku detalicznego, niemniej może mieć wpływ na jego strukturę i zachowania zakupowe Polaków. - Idea ograniczenia handlu w niedziele w zamyśle pomysłodawców ustawy miała dać prawo pracownikom handlu do wolnego dnia, a pośrednio wpłynąć na zachowania zakupowe Polaków, aby zakupów dokonywali w pozostałe dni tygodnia. Widać również, że ustawa jest nakierowana na wsparcie drobnego handlu kosztem dużych sklepów i galerii handlowych, przy czym ma ona szereg wyjątków i jest dosyć nieprecyzyjna, co rodzi ryzyko, że nie wszystkie założenia uda się osiągnąć. Ustawa nie wyłącza handlu w Internecie, co może wpływać na szybszy wzrost sprzedaży w tym kanale. Jeśli chodzi o Grupę Iglotex, to jako dystrybutor dostarczamy żywność mrożoną do kilkudziesięciu tysięcy sklepów, głównie małych i średnich. Jeśli ustawa zadziała zgodnie z założeniami i wesprze małoformatowy handel detaliczny, spodziewamy się korzystnego efektu na poziomie sprzedaży w tym kanale - dodaje Maciej Włodarczyk.

Z kolei Tomasz Kurpisz, prezes Grupy Hortex jest zdania, że zakaz handlu w niedzielę utrudni życie konsumentom i będzie miał wpływ na organizację handlu. - Zakupy weekendowe zostaną skumulowane do jednego dnia - soboty. Jednak żywność to nie jest rodzaj zakupów, które można odwlekać i przesuwać na później, nie sądzimy więc aby w ostatecznym rachunku miało to wpływ na konsumpcję tej kategorii - dodaje.

Wacław Orzech, właściciel Zakładów Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego Orzech, bardzo pozytywnie ocenia wprowadzenie zakazu handlu w niedziele. - Nie przypuszczam aby ta zmiana sprawiła trudności naszym firmom a wręcz przeciwnie; będzie bardziej znormalizowane jak w innych krajach UE. Patrząc na badania rynkowe, jeśli sklepy są zamknięte w dni świąteczne, notują zdecydowanie wyższe obroty i sprzedają zdecydowanie więcej - zapewnia.

Łukasz Kotaniec, prezes spółki Kotaniec twierdzi, że zakaz handlu w niedzielę najbardziej odbije się na sieciach handlowych i sklepach, które funkcjonują w centrach handlowych. - I choć naszym zdaniem "zakupy niedzielne" przeniosą się na inne dni, najprawdopodobniej piątek i sobota, to sieci nie unikną spadku obrotów. My się tego nie obawiamy. Nie jesteśmy produktem impulsowym i zakup sosu można sobie "zaplanować" - wyjaśnia.

Okiem ekspertów

Przepisy w ustawie o zakazie handlu w niedziele są niejasne, trudne do interpretacji - mówi prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji Renata Juszkiewicz. Podobnie ocenił dyrektor generalny Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński. Jego zdaniem "powstały skomplikowane przepisy".

Prezes POHiD dodała, że "chcemy działać zgodnie z prawem, tymczasem przepisy są niejasne i trudne do zinterpretowania". Z kolei Ptaszyński wskazał, że przepisy ustawy "będą budziły wątpliwości w sferze interpretacji i dostosowania do nich sposobu prowadzenia działalności handlowej". "Każdy z podmiotów musi zinterpretować zapisy ustawy dla swojego modelu działalności i określić, czy i w jakim zakresie może prowadzić handel w niedzielę w ramach wyłączeń od całkowitego zakazu zapisanego w nowych przepisach" - mówił. Jego zdaniem, ustawa zawiera wady i niespójności legislacyjne.

Zdaniem Radosława Kaczmarka, strategy directora & partnera w firmie Melting Pot twierdzi, że ograniczenie handlu w niedziele "kreatywnie" wpłynie na całą branżę. - Myślę, że ustawodawca jeszcze do końca nie wie, jak "kreatywnie" ten zakaz wpłynie na całą branżę i jakie trendy i rozwiązania wykreuje. Konsumenci też jeszcze nie zdają sobie sprawy, co ich czeka za parę miesięcy, jakich nowych możliwości i odkryć dokonają sieci handlowe - dodaje.

MB

Więcej informacji na portalspozywczy.pl

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2017

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »