Reklama

RE: Polska nie przestrzega Europejskiej Karty Społecznej

Polska należy do państw najgorzej wypełniających zapisy Europejskiej Karty Społecznej. Wskazuje na to raport Europejskiego Komitetu Praw Społecznych, opublikowany przez Radę Europy.

Wśród 47 państw członkowskich Polska została sklasyfikowana na ósmym miejscu. W tym niechlubnym rankingu wyprzedziły nas między innymi Albania, Gruzja, Mołdawia, Ukraina, Rumunia i Grecja.

Jeśli chodzi o Polskę, stwierdzono niespełnianie wymogów sześciu spośród trzynastu weryfikowanych paragrafów Europejskiej Karty. Główne zarzuty to ograniczony dostęp do pomocy lekarskiej spowodowany zbyt długim oczekiwaniem na wizyty i zabiegi. Zdaniem Komitetu, od poprzedniej oceny sprzed trzech lat w Polsce nie nastąpiła w tej sprawie żadna poprawa. Komitet skrytykował także skrócenie do sześciu miesięcy okresu wypłacania zasiłku dla bezrobotnych, jak również jego wysokość. Według wymogów Karty Społecznej, zasiłek ten powinien być wyższy o ponad 20 proc.

Reklama

Europejska Karta Społeczna z Europejską Konwencją Praw Człowieka określa zobowiązania państw dotyczące podstawowych praw obywateli - prawa do pracy, pomocy socjalnej i medycznej, praw pracowniczych, prawa do mieszkania, nauki i ochrony zdrowia, ochrony przed ubóstwem i wykluczeniem społecznym.

- - - - -

Firmy mogą zacząć zwalniać osoby niepełnosprawne - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Gazeta wyjaśnia, że zaproponowane przez Komisję Europejską limity wysokości pomocy publicznej mogą doprowadzić do likwidacji systemu wspierania zatrudnienia za pomocą dopłat do pensji.

Komisja przygotowała projekt nowego rozporządzenia w sprawie wyłączeń blokowych, które stanowi podstawę do udzielania przez kraje Unii pomocy publicznej. Od 1 stycznia ma obowiązywać przepis, który wprowadza limity kwotowe pomocy publicznej na jeden program w ciągu roku. KE proponuje, aby wynosiły one 0,01 proc. PKB kraju członkowskiego z poprzedniego roku lub kwotę stanowiącą równowartość 100 milionów euro. W przypadku Polski oznaczałoby to odpowiednio 150 milionów złotych i 420 milionów. Jeżeli zaś pomoc publiczna będzie przekraczać jedną z tych kwot, konieczne będzie wystąpienie do Komisji o notyfikację, czyli indywidualną zgodę, najpóźniej w ciągu sześciu miesięcy od daty takiego przekroczenia. Tymczasem roczne wydatki PFRON na dopłaty do pensji wynoszą ponad 3 miliardy złotych, dlatego projekt nowego rozporządzenia budzi zaniepokojenie wśród pracodawców - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

- Jego przyjęcie w takim kształcie oznaczałoby faktyczną likwidację tej formy pomocy i załamanie całego systemu wspierania zatrudniania osób niepełnosprawnych - mówi gazecie Jan Zając, prezes Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych.

Kliknij i pobierz darmowy program PIT 2013

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »