14 stycznia szef Ryanair, Michael O'Leary ogłosił, że na samolotach tej linii lotniczej nie zainstaluje satelitarnej technologii Wi-Fi Starlink, produkowanej przez firmę SpaceX Elon Muska. Tłumaczył to obawami związanymi ze wzrostem kosztów paliwa i oporem powietrza.
Musk przyznał, że prezes firmy był "źle poinformowany", powątpiewając w możliwości zmierzenia dokładnej różnicy w zużyciu paliwa. Przy okazji nazwał go "kompletnym idiotą".
Ryanair zwiększa sprzedaż po sporze z Muskiem
Jak przypomina CNN, dwa dni później O'Leary podczas radiowego wywiadu odpowiedział Muskowi w podobnym tonie.
"Nie zwracałbym na niego żadnej uwagi. Jest idiotą - bardzo bogatym, ale wciąż jest idiotą. To, co Elon Musk wie o lotach i oporze (powietrza - red.), to zero" - ocenił.
W środę z kolei powiedział, że trwający spór z szefem SpaceX przyczynił się do zwiększonej sprzedaży biletów lotniczych Ryanaira.
"To bardzo dobre dla naszych rezerwacji" - powiedział O'Leary na konferencji prasowej, podkreślając, że firma w ostatnich dniach organizuje "Wielką wyprzedaż miejsc dla idiotów".
"Uwielbiamy te PR-owe spory, które napędzają rezerwacje na Ryanair" - dodał. Poinformował jednocześnie, że firma zaoferuje Muskowi darmowy bilet.
"Chcemy podziękować za dodatkową reklamę"
O'Leary odniósł się również do swojej decyzji ws. łączności Starlink. Przyznał, że "to bardzo dobry system".
"Problem polega na tym, że jeśli włożysz to na pokład samolotu, to coś kosztuje" - cytuje go CNN.
Z szacunków szefa spółki wynika, że umiejscowienie urządzeń od SpaceX kosztowałoby rocznie około 200-250 milionów dolarów przy 643 samolotach. Według O'Leary'ego, Ryanair nie byłby w stanie odzyskać tych kosztów, pobierając opłaty od pasażerów za korzystanie z usługi.
Dodał, że że choć obywatele spoza Unii Europejskiej nie mogą posiadać większościowego udziału w europejskich liniach lotniczych, z zadowoleniem przyjąłby inwestycję Muska.
"Uważamy, że to bardzo dobra inwestycja, zdecydowanie znacznie lepsza niż zyski finansowe, jakie osiąga na X. Chcemy mu (Muskowi - red.) szczerze podziękować za dodatkową reklamę" - podkreślił.












