Reklama

Spadek wskaźnika PMI

Wskaźnik PMI w styczniu 2010 roku wyniósł 51,0 pkt wobec 52,4 pkt odnotowanych w grudniu 2009 roku - wynika z danych Markit przygotowanych dla HSBC.

"Po okresie braku zmian w poprzednim miesiącu, kiedy to wskaźnik PMI odnotował najwyższą wartość od prawie dwóch lat - 52.4, w styczniu wartość wskaźnika ukształtowała się na poziomie 51.0. Każda wartość powyżej 50.0 oznacza poprawę warunków prowadzenia działalności gospodarczej" - napisano w komentarzu do badań.

"Spadek wartości wskaźnika PMI odzwierciedla wolniejszy wzrost poziomu produkcji i nowych zamówień oraz spadek poziomu zatrudnienia i zapasów pozycji zakupionych. Zostało to jednak częściowo zrównoważone przez wyraźne wydłużenie czasu dostaw w styczniu. W najnowszym okresie badań wskaźnik PMI pozostał powyżej średniej z badań długoterminowych - 49.5" - dodano.

Reklama

W styczniu kolejny, czwarty miesiąc z rzędu na ogólny wzrost w sektorze wpłynęła większa ilość napływających nowych zamówień.

"Tempo tego wzrostu spadło w styczniu i był to kolejny spadek od listopada, kiedy to osiągnęło najwyższy poziom od dwudziestu jeden miesięcy, jednak nadal było wyższe niż historyczny trend. Dane z badań oraz nieoficjalne dane dostarczone przez respondentów wskazują na wolniejszy wzrost zarówno na rynku krajowym, jak i na rynkach eksportowych" - oceniają analitycy Markit.

W styczniu wolniejszy wzrost liczby przychodzących nowych zamówień doprowadził do szybszego spadku zaległości produkcyjnych.

"Zaległości spadają nieprzerwanie od kwietnia 2008 roku, a styczniowy spadek był najszybszym od września. Ogólnie produkcja wzrosła kolejny, szósty miesiąc z rzędu, jednak w najwolniejszym tempie od października 2009 roku" - wskazują badania.

Po pierwszym miesięcznym wzroście od ponad półtora roku zarejestrowanym w grudniu, w najnowszym okresie badań spadł poziom zatrudnienia w polskim sektorze przemysłowym.

"Jako główny powód redukcji zatrudnienia w styczniu firmy podawały restrukturyzację oraz brak nowych zamówień. Jednak tempo ograniczania liczby miejsc pracy było stosunkowo niewielkie w porównaniu do trendu zaobserwowanego w całym 2009 roku" - uważają analitycy.

Ich zdaniem w styczniu firmy kontynuowały redukcję zapasów magazynowych.

"Zapasy środków - zarówno przedprodukcyjnych, jak i poprodukcyjnych - wyraźnie spadły. Tempo spadku zapasów środków produkcyjnych było największe od lipca ubiegłego roku, a aktywność zakupowa spadła po raz pierwszy od czterech miesięcy" - napisano.

"Popyt na środki produkcji osłabł, jednak mimo to wyniki styczniowego badania wskazują na bliskie rekordowemu wydłużenie czasu dostaw, które częściowo tłumaczono wyjątkowo trudnymi warunkami atmosferycznymi" - dodano.

W styczniu wyższe ceny metali i artykułów spożywczych wpłynęły na koszty ponoszone przez producentów.

"Średnie koszty produkcji wzrastają nieprzerwanie przez ostatnich sześć miesięcy, a w styczniu tempo ich wzrostu było w zasadzie zbliżone do średniej z badań długoterminowych. Ponadto, producenci zredukowali ceny swoich produktów po raz pierwszy od trzech miesięcy, co odzwierciedla ich obawy odnośnie prognoz dotyczących poziomu nowych zamówień oraz presji konkurencyjnej. Wpływ na możliwość dyktowania cen miał również silniejszy złoty" - wynika z badań.

KOMENTARZ Wskaźnik PMI lekko wyhamował Wskaźnik aktywności gospodarczej polskiego sektora przemysłowego PMI, wyliczany przez firmę Markit we współpracy z HSBC, wyniósł w styczniu 51 punktów. To nieco mniej niż poprzednio. W listopadzie i grudniu ubiegłego roku sięgał on 52,4 punktu. Była to wartość najwyższa od marca 2008 r. Na tym poziomie wzrost wskaźnika wyhamował. Wciąż jednak utrzymuje się na poziomie powyżej 50 punktów, wskazującym na poprawę sytuacji w przemyśle. Na nieco niższą wartość wskaźnika w pierwszym miesiącu roku wpłynęło mniejsze tempo wzrostu nowych zmówień. Jego spadek widoczny jest już drugi miesiąc z rzędu. Zamówienia wciąż się zwiększają, ale rekordowego tempa, jakie zanotowano w listopadzie, nie udało się utrzymać. Dotyczy to zarówno zamówień krajowych, jak i eksportowych. Poziom produkcji wzrósł w styczniu już szósty raz z rzędu, jednak tempo tego wzrostu było także nieco wolniejsze. Mniejsza dynamika wzrostu produkcji i zamówień wpłynęły na spadek zatrudnienia, choć nie był on znaczący. Zanotowano największy od lipca ubiegłego roku spadek zapasów. Wciąż rosną koszty produkcji, głównie w wyniku wyższych cen metali oraz artykułów spożywczych. Wzrost kosztów produkcji utrzymuje się już od sześciu miesięcy. Przedsiębiorcy jednak nie byli w stanie przerzucić tych kosztów na odbiorców i ceny wyrobów gotowych spadły. Powodem były obawy związane z wolniejszym tempem wzrostu zamówień, rosnąca konkurencja na rynku oraz umacniający się złoty. Roman Przasnyski Główny Analityk Gold Finance

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »