Reklama

Specjalna bielizna dla ok. tysiąca górników

Około tysiąca górników Katowickiego Holdingu Węglowego, zatrudnionych w miejscach, gdzie istnieje ryzyko doznania poparzeń, otrzyma w przyszłości specjalną bieliznę, która przez kilka sekund może wytrzymać temperaturę w granicach 700-800 stopni Celsjusza.

- W najbliższym czasie przeprowadzimy analizę, której efektem będzie szczegółowe zestawienie stanowisk prac, na których taka bielizna jest potrzebna. Na tej podstawie do połowy roku zdecydujemy o zakupie niezbędnej ilości kompletów - powiedział PAP prezes holdingu Stanisław Gajos.

Pierwszych ok. 35 kompletów takiej bielizny (koszulka z długim rękawem i spodenki) górnicy testowali od grudnia ubiegłego roku. Najwięcej trafiło do kopalni "Wujek", gdzie we wrześniu zapłon i wybuch metanu zabiły 20 i raniły ponad 30 osób. Przedstawiciele holdingu przyznają, że katastrofa była bodźcem do szukania nowych rozwiązań, chroniących górników przed skutkami poparzeń.

Reklama

- Wiemy już, że wstępna ocena górników, którzy testowali taką odzież, jest pozytywna. W tej sytuacji zamierzamy wprowadzić jej używanie jako standard tam, gdzie jest to wskazane - powiedział prezes.

Chodzi głównie o miejsca o dużym zagrożeniu metanowym, ale także np. podziemne rozdzielnie wysokiego napięcia, gdzie również dochodzi do pożarów i poparzeń pracowników.

W najbliższym czasie do kopalń mają trafić kolejne komplety tego typu bielizny, wytwarzane przez innych producentów. Górnicy będą mogli porównać ich właściwości. Potrzebne są też certyfikaty, dopuszczające odzież do pracy pod ziemią. Potem prawdopodobnie zostanie rozpisany przetarg. Zamówienie będzie dość kosztowne, bo jedna taka koszulka kosztuje kilkaset złotych.

Odzież zawiera włókna aramidowe, z jakich produkuje się m.in. kamizelki kuloodporne, warstwy zabezpieczające w ubraniach dla strażaków, lotników, kierowców rajdowych i astronautów. Testy producenta wykazały, że bielizna uszyta z takiego materiału potrafi przez około pięć sekund chronić przed temperaturą w granicach 700-800 stopni. Przy takiej wysokiej fali ciepła (np. podmuchu po wybuchu metanu) włókna nie topią się, lecz kruszeją.

Górnicy testowali, czy ubrania są wygodne, nie krępują ruchów i nie przeszkadzają w pracy. Na pierwszy rzut oka granatowa bielizna niczym nie różni się od tradycyjnej, natomiast nieco bardziej przylega do ciała, były więc obawy, że wyda się górnikom zbyt sztywna. Ankietowani górnicy w większości uznali, że bielizna jest dość odporna na uszkodzenia mechaniczne, wygodna i sprawdza się w praniu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »