Reklama

Strefa euro będzie potrójnie chroniona?

Dodatkowe setki miliardów euro mogą zostać przeznaczone na walkę z kryzysem zadłużenia w Europie - donosi na swoich stronach internetowych dziennik "Financial Times Deutschland".

Zdaniem gazety, od przyszłego roku strefę euro mogłyby zabezpieczać aż trzy fundusze. Z informacji, do których dotarła gazeta wynika, że przywódcy eurolandu rozważają utrzymanie Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej nawet po powstaniu docelowego Europejskiego Mechanizmu Stabilności.

Reklama

W ten sposób strefa euro byłaby chroniona przez dwa fundusze, warte łącznie niemal bilion euro. Dodatkowo Europa miałaby zwiększyć wpłaty do Międzynarodowego Funduszu Walutowego, co dałoby potrójną ochronę. "Financial Times Deutschland" zastrzega jednak, że część przywódców strefy odnosi się tego planu sceptycznie.

Rozważane powiększenie funduszy ratunkowych to tylko jeden z elementów szerszego planu ratowania strefy euro. Głównym postulatem jest zmiana unijnego traktatu, która zmusi kraje członkowskie do większej dyscypliny budżetowej.

Przedstawiciele niemieckiego rządu w nieoficjalnych rozmowach przyznają jednak, że na zbliżającym się szczycie w Brukseli trudno będzie o ogólnoeuropejskie porozumienie w tej sprawie.

- - - - -

Amerykański sekretarz skarbu Timothy Geithner wyraził przekonanie, że Europa ma możliwości uporania się z kryzysem. Geithner został przyjęty w Paryżu przez prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego. Jego wizyta wywołała szereg komentarzy.

Timothy Geithner po rozmowie w Pałacu Elizejskim z prezydentem Sarkozy'm oraz z ministrem finansów Francois Baroinem oświadczył, że to, co usłyszał, napawa go optymizmem, i wierzy, iż Europejczycy zdołają się uporać z kryzysem, jaki dotknął wspólną walutę.

Minister Baroin powiedział, że tematem rozmów z amerykańskim sekretarzem skarbu była sprawa większego zaangażowania się Międzynarodowego Funduszu Walutowego w pomoc dla państw najboleśniej przeżywających kryzys. Geithner nie odniósł się bezpośrednio do tej sprawy.

Rozmowy określił jako konstruktywne, ale według przecieków pochodzących z amerykańskiej delegacji, Stany Zjednoczone dopiero rozważają taką możliwość i na razie nie wiadomo, jakie zajmą w tej sprawie stanowisko.

Amerykański sekretarz skarbu podkreślił, że rozwiązanie kryzysu euro ma ogromne znaczenie dla gospodarki na całym świecie. Część komentatorów ocenia wizytę Geithnera jako symbol znaczenia, jakie Waszyngton przywiązuje do europejskiego kryzysu. Były prezydent Giscard d'Estaing uważa ją za wtrącanie się Amerykanów w europejskie sprawy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »