Reklama

Szefowa MFW przesłuchiwana. Chodzi o malwersacje

Szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde jest przesłuchiwana przez sędziów francuskiego Trybunału Sprawiedliwości. Może usłyszeć zarzuty malwersacji i fałszowania dokumentów.

Christine Lagarde podejrzana jest o to, że kiedy zajmowała stanowisko francuskiej minister gospodarki i finansów nakazała niezgodne z prawem wypłacenie z budżetu ponad czterystu milionów euro odszkodowania znanemu biznesmenowi Bernardowi Tapiemu. Nad Sekwaną jest on nazywany królem afer. Przyjaciel ówczesnego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego twierdził, że publiczny bank Credit Lyonnais naraził go na poważne straty finansowe. Szefowa MFW twierdzi jednak, że jest niewinna i nie zamierza podać się do dymisji.

Wcześniej śledztwo przeciwko Christine Lagarde wszczęła paryska prokuratura. Prokurator uznał jednak, że sprawą musi się zająć Trybunał Sprawiedliwości Republiki, bo do rzekomych nadużyć miało dojść w ramach sprawowanej przez Lagarde funkcji ministerialnej. Już w marcu miesiącu francuska policja przeszukała paryski dom szefowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Jej adwokat zapewnia, że trwające postępowanie ułatwi ustalenie tego, że Lagarde nie popełniła żadnego przestępstwa.

Reklama

Marek Gładysz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »