Reklama

Telewidzowie bez reklam?

Zdecydowana większość Polaków (86 proc.) nie lubi reklam, a tylko co ósmy (13 proc.) ma do nich pozytywny stosunek - wynika z sondażu CBOS.

Jednak blisko co trzeci ankietowany (31 proc.) przyznaje, że wybierając spośród podobnych produktów kupuje właśnie ten, który zna z reklamy. W stosunku do badań wcześniejszych (z 2005 r. i 1999 r.) wyraźnie wzrasta odsetek osób, które deklarują się jako przeciwnicy oglądania reklam. W 2005 r. postawę taką deklarowało 34 proc. respondentów, a w 1999 r. - 28 proc. W dotychczasowych badaniach niezmiennie najwięcej respondentów deklarowało, że wprawdzie nie lubi reklam, ale nie jest w stanie ich uniknąć (44 proc. w 2005 r. i 47 proc. w 1999 r.).

Reklama

Ci, którzy lubią reklamy, to przede wszystkim pracownicy usług, renciści oraz najmłodsi respondenci. Unikają reklam zdecydowanie najczęściej rolnicy, źle oceniający swoją sytuację materialną oraz renciści. Mieszkańcy dużych aglomeracji miejskich, bezrobotni oraz uczniowie i studenci należą natomiast do tych grup społeczno-demograficznych, które najczęściej się skarżą, że są przymuszane do oglądania i wysłuchiwania reklam, mimo że ich nie lubią.

W ostatnich kilkunastu latach pogorszyły się opinie o użyteczności i atrakcyjności reklam. Obecnie cztery piąte respondentów (80 proc.) twierdzi, że reklamy ich nudzą, a jedynie co siódmy (14 proc.) - że ciekawią.

Źle oceniana jest również skuteczność reklam: blisko trzy czwarte badanych (73 proc.) odczuwa zniechęcenie, a tylko co szósty (17 proc.) uważa, że działają one zachęcająco. Negatywne oceny przeważają również w ocenie wartości informacyjnej reklam - dwie trzecie ankietowanych (67 proc.) sądzi, że one dezinformują.

Ogromna większość badanych (81 proc.) twierdzi, że reklama nie jest dobrą rozrywką, ale raczej drażni i denerwuje. Na odprężenie i atmosferę zabawy podczas oglądania lub słuchania reklam wskazuje jedynie co ósmy respondent (13 proc.).

Najczęstszą reakcją na pojawienie się reklamy jest wyłączenie telewizora lub przełączenie go na inny kanał (38 proc. wskazań). Jedynie pięciu na stu dorosłych Polaków (5 proc.) oglądając telewizję traktuje reklamy tak jak inne programy. Mniej więcej co ósmy (12 proc.) ogląda wprawdzie reklamy, ale - według własnych deklaracji - mniej uważnie niż pozostałe programy. Tyle samo respondentów (12 proc.) w czasie nadawania reklam przestaje oglądać telewizję, ale pozostaje w tym samym pomieszczeniu. Jedna piąta (20 proc.) w tym czasie wychodzi z pokoju, w którym jest telewizor.

CBOS podkreśla, że w ciągu ostatnich dziewiętnastu lat systematycznie zmniejsza się liczba osób, które oglądają reklamy w telewizji tak samo jak pozostałe programy, natomiast wyraźnie zwiększa się odsetek badanych unikających reklam - wyłączających odbiornik lub przełączających go na inny kanał.

Niezmienne od lat pozostaje przekonanie Polaków, że towar naprawdę dobry nie potrzebuje reklamy, aby można go było sprzedać. Tak uważa większość badanych (72 proc.), tylko jedna piąta (22 proc.) twierdzi, że każdy towar musi być reklamowany, aby miał szansę na rynku. Z drugiej strony, w porównaniu z rokiem 1993 znacząco wzrósł (z 41 proc. do 75 proc.) odsetek respondentów przekonanych, że reklamy napędzają konsumpcję (kupujemy rzeczy, których właściwie nie potrzebujemy), zmniejszył się zaś (z 44 proc. do 16 proc.) odsetek tych, którzy wierzą w informacyjną rolę reklam (dowiadujemy się z nich, jakie towary warto kupić).

Ogromna większość ankietowanych (80 proc., od roku 1997 wzrost o 20 punktów proc.) uważa, że robienie reklam kierowanych specjalnie do dzieci jest niewłaściwe, przy czym ponad dwie piąte (44 proc.) wyraża tę opinię w sposób zdecydowany. Co ósmy respondent (13 proc., spadek o 16 punktów) nie widzi w tego typu reklamach nic złego.

Niemal równie kontrowersyjne jest także reklamowanie leków i produktów leczniczych, w szczególności przez osoby podające się za lekarzy. Powszechna wśród Polaków (86 proc.) jest opinia, że reklamowanie leków przez osoby podające się za lekarzy jest niewłaściwe, w tym ponad połowa (53 proc.) uznaje to za zdecydowanie niewłaściwe. Zgodę na tak realizowane reklamy wyraża jedynie ośmiu na stu ankietowanych (8 proc.).

CBOS konkluduje, że wprawdzie obecnie niechęć do reklam jest zjawiskiem raczej powszechnym, jednak reklamy nierzadko spełniają swoje zadanie - zwracają uwagę na konkretne produkty, po które w wirze zakupów sięgają konsumenci. Blisko co trzeci dorosły Polak (31 proc.) przyznaje, że wybierając spośród podobnych produktów kupuje właśnie ten, który zna z reklamy. Niezbyt często lub nigdy nie zdarza się to większości ankietowanych (67 proc.). Jedna piąta badanych (20 proc.) przyznaje, iż zdarza się im żałować, że kupili coś pod wpływem reklamy.

Badanie "Aktualne problemy i wydarzenia" (248) przeprowadzono w dniach 5 - 12 stycznia 2011 roku na liczącej 989 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Polecamy: PIT 2010

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »