Reklama

Turyści mogą przekroczyć granicę z Białorusią bez wiz

Pierwsza grupa ok. 30 turystów z Polski przekroczyła w piątek rano polsko-białoruską granicę w Puszczy Białowieskiej - bez konieczności posiadania wiz. Taką możliwość zwiedzania białoruskiego parku narodowego "Biełowieżskaja Puszcza" wprowadzili od tego dnia Białorusini.

W uroczystości na przejściu granicznym Białowieża-Piererow uczestniczył ze strony polskiej m.in. marszałek województwa podlaskiego Mieczysław Baszko i lokalni samorządowcy.

Reklama

- To bardzo wielkie wydarzenie dla naszego województwa. Bo służy rozwojowi turystyki między naszymi państwami" - powiedział PAP marszałek Baszko. Zwrócił też uwagę, że z udogodnień mogą korzystać wszyscy obywatele Unii Europejskiej. Dodał, że służyć to będzie promocji walorów turystycznych regionu. Ocenił, że dzięki ruchowi bezwizowemu w tym miejscu, ruch turystyczny wzrośnie.

Wyraził przy tym nadzieję, że podobne rozwiązania uda się wprowadzić także na innych przejściach z Białorusią. Kolejnym mogłoby być wodne przejście w Rudawce na Kanale Augustowskim, gdzie obecnie przez kilka miesięcy w roku można przekraczać granicę płynąc kajakiem.

Granicę na turystycznym przejściu w Białowieży można przekraczać pieszo lub na rowerze. Białowieski Park Narodowy opublikował w piątek wskazówki dla osób zainteresowanych zwiedzaniem bez wiz białoruskiej części Puszczy Białowieskiej.

Park informuje turystów, że aby przekroczyć granicę trzeba zarejestrować się na stronie www.npbp.brest.by oraz wypełnić wniosek. Potem turysta czeka na odpowiedź na wniosek, która ma nadejść na wskazany przez niego adres mailowy.

Po weryfikacji wniosku wydawana jest przepustka. Dokument należy wydrukować i w wyznaczonym w przepustce terminie zgłosić się na przejście Białowieża-Piererow, także z paszportem i ubezpieczeniem. Ubezpieczenia mają być do kupienia od 19 czerwca w trzech punktach w Białowieży: w PTTK oraz w dwóch hotelach: Żubrówka i Białowieski. Koszt tego ubezpieczenia, to 8 zł za 3 dni pobytu.

W białoruskiej części Puszczy Białowieskiej można się poruszać jedynie po określonych, wyznaczonych szlakach. Ta strefa jest oznaczona specjalnymi tablicami. Każdy turysta przekraczający granicę dostaje schemat tych szlaków, gdy np. dana wycieczka dokona opłat w kasach Muzeum Przyrody.

Białowieski Park Narodowy przypomina również, że białoruski park narodowy "Biełowieżskaja Puszcza" jest ścisłym rezerwatem przyrody, co oznacza, że nie wolno poza szlakami wchodzić do lasu, czy niszczyć przyrody.

Nie wolno też nocować czy odpoczywać poza wyznaczonymi do tego miejscami, nie wolno śmiecić czy hałasować. Szczegółowe informacje można uzyskać pod numerami telefonów na Białorusi:+3751631-56398 dział turystyczny oraz +3751631- 56200 - dział rezerwacji hotelowej.

Jak poinformował PAP w piątek Podlaski Oddział Straży Granicznej w Białymstoku, nowe zasady zostały wprowadzone na mocy rozporządzenia Rady Ministrów Białorusi. Zgodnie z regulaminem załączonym do tego rozporządzenia, zezwolenie na zwiedzania puszczy po stronie białoruskiej wydawane jest na 72 godziny.

Przejście graniczne Białowieża - Piererow otwarte zostało w 2005 roku. W okresie 1 kwietnia - 30 września otwarte jest w godz. 8-20, w pozostałej części roku w godz. 8-18. W tym roku, w okresie do końca maja z możliwości przekroczenia tam granicy skorzystało 2560 osób. W całym 2014 roku było to 6681 osób.

Puszcza Białowieska jest najlepiej zachowanym lasem pierwotnym na niżu europejskim. Cała puszcza (po polskiej i po białoruskiej stronie granicy) zajmuje obszar 150 tys. ha, z czego 62,5 tys. ha w Polsce.

Dowiedz się więcej na temat: bialorus | Puszcza Białowieska | rower | turystyka | wizy | Żubr

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »