Jeszcze kilka dni temu na łamach naszego serwisu informowaliśmy o tym, że debata zachodnich państw odnośnie tego, co zrobić z odsetkami wypracowywanymi przez zamrożone rosyjskie aktywa wkrótce może dobiec końca. Komisja Europejska poinformowała w środę 22 maja, że te środki zostaną przekazane Ukrainie.
Zyski z zamrożonych rosyjskich aktywów trafią do Ukrainy. Wiadomo, na co zostaną przeznaczone
Bloomberg informował we wtorek, że najnowsza propozycja USA, zakładająca przejęcie odsetek generowanych przez aktywa, bez zajęcia samego kapitału, została przyjęta pozytywnie przez unijne stolice, w tym Berlin.
Przypomnijmy, że kraje wchodzące w skład grupy G7 zamroziły rosyjskie aktywa finansowe rosyjskiego banku centralnego o wartości około 280 mld dol. Na podjęcie takich działań zdecydowano się po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. Po wielu miesiącach negocjacji podjęto decyzję o tym, co należy zrobić z tymi funduszami.
"Zyski netto z zamrożonych rosyjskich aktywów zostaną przeznaczone na wsparcie samoobrony i odbudowy Ukrainy" - czytamy w poście opublikowanym przez Radę Europejską na platformie X. "Dochody zgromadzone w wyniku sankcji UE zostaną przekazane Ukrainie za pośrednictwem Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju i innych programów UE" - dodano.
Odsetki od zamrożonych rosyjskich aktywów zasilą konto Ukrainy. W tym roku to nawet 3 mld euro
Jak poinformowała 22 maja Komisja Europejska, zasoby na wsparcie Ukrainy "będą dostępne od lipca 2024 r., a płatności będą dokonywane dwa razy w roku". Decyzja ma wejść w życie po opublikowaniu jej w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Zastępca szefa KE, Vera Jourova, której słowa przytacza "Rzeczpospolita", powiedziała, że środki, które trafią do Ukrainy jeszcze w tym roku, zostaną przeznaczone "na wsparcie działań wojskowych".
Zdaniem czeskiego ministra spraw zagranicznych, Jana Lipavskiego, "90 proc. wpływów zostanie przeznaczonych na pomoc wojskową dla Ukrainy, a pozostałe 10 proc. będzie przeznaczone na wsparcie Kijowa w inny sposób". - W tym roku może to być do 3 mld euro - powiedział członek czeskiego rządu, cytowany przez Business Insidera.
Jak na tę decyzję zareagowały władze Ukrainy? Choć minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba był wdzięczny za podjęcie takiej decyzji, to jednocześnie podkreślił, że Ukraina nie chce samych tylko odsetek generowanych przez aktywa, ale docelowo chciałaby przejąć zamrożone rosyjskie aktywa jako takie. - Mimo naszej wdzięczności za dzisiejszą decyzję, kwoty te nie są współmierne (z kwotą zamrożonych rosyjskich aktywów - red.) - powiedział Kuleba, którego słowa przytacza serwis.
Wcześniej w toczącej się debacie niektóre państwa G7, a także między innymi Europejski Bank Centralny, wskazywały, że konfiskata rosyjskich aktywów podważyłaby zaufanie świata do euro jako waluty rezerwowej - i zachwiała wiarygodnością europejskich instytucji finansowych.














