Uwaga na przygraniczny roaming
Naszej czytelniczce, która przebywała na urlopie w okolicach Białowieży, w trakcie rozmowy, bez jej wiedzy, "włączył się" operator białoruski. Dowiedziała się o tym dopiero wówczas, gdy otrzymała bardzo wysoki rachunek.
Gazeta Prawna otrzymuje sygnały, że abonentom, którzy rozmawiają przez telefon komórkowy w Polsce, zdarza się "przełączanie" do sieci zagranicznego operatora. To problem tzw. przygranicznego roamingu - fale radiowe zagranicznych operatorów wnikają w głąb terytorium Polski. Dzieje się tak często w okolicach przejść granicznych. Telefon komórkowy, który ma włączony automatyczny wybór sieci, wybiera najsilniejszy sygnał operatora, co może powodować "przełączenie" do zagranicznej sieci.
Zmiana operatora jest zwykle sygnalizowana sms-em. Może się jednak zdarzyć, że nie otrzymamy albo nie dostrzeżemy takiego sygnału - dlatego każdorazowo warto zwracać uwagę na napis na wyświetlaczu telefonu, wskazujący sieć, z której korzystamy. Niezawodnym sposobem jest skorzystanie z tzw. ręcznego wyboru sieci - mamy wówczas pewność, że nie włączy się inny (np. zagraniczny) operator. Ostatecznym rozwiązaniem jest czasowe zrezygnowanie z usługi roamingu.
Operatorzy komórkowi twierdzą, że przełączenie do sieci zagranicznego operatora w trakcie trwania rozmowy jest pod względem technicznym praktycznie niemożliwe. Jeśli jednak, jak twierdzi nasza czytelniczka, taka sytuacja będzie miała miejsce, należy złożyć reklamację. Abonent musiałby udowodnić w niej, że w trakcie korzystania z roamingu przebywał w Polsce. Nie jest to proste, co nie oznacza, że niemożliwe. Abonent może na przykład dysponować imiennym rachunkiem czy fakturą, na których wskazana jest data i godzina zawarcia (jakiejkolwiek) transakcji. Można w ten sposób udowodnić, że przebywał w określonym miejscu, we wskazanym czasie. Jeśli przełączenie do zagranicznej sieci nastąpiło - np. parę minut później, da się udowodnić, że abonent nie mógł dzwonić z zagranicy.
Aby jednak uniknąć niełatwej procedury dowodowej w przypadku przygranicznych wojaży - warto po prostu ręcznie ustawić sieć.
Ewa Usowicz