Reklama

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy roku z rynku zniknęło ponad 3 tysiące sklepów. Dalej może być jeszcze gorzej

Po latach względnej stabilizacji nad handel detaliczny powróciły czarne chmury - mówi Tomasz Starzyk z firmy analitycznej Dun & Bradstreet Poland. Zgodnie z zebranymi przez nią danymi, w okresie od 1 stycznia do 23 czerwca spadała liczba sklepów we wszystkich monitorowanych branżach za wyjątkiem trzech - napisały wiadomoscihandlowe.pl.

Jak podkreśla Tomasz Starzyk, tylko w pierwszym półroczu z rynku zniknęło nieco ponad 3 tys. sklepów. W stosunku do końca roku 2021 daje to zmniejszenie ich liczby o 0,8 proc., do poziomu nieco powyżej 373 tys. (dokładnie 373 039). 

- Jeśli tak wysoki spadkowy trend utrzyma się w kolejnych sześciu miesiącach, to na koniec 2022 roku można spodziewać się rekordowej w ostatnich latach liczby likwidacji, przekraczającej 5 tys. placówek - przestrzega przedstawiciel Dun & Bradstreet Poland. 

Najliczniej znikają sklepy ogólnospożywcze

Z zestawienia przygotowanego przez tę firmę wynika, że najliczniej z rynku wyparowują sklepy ogólnospożywcze z przewagą żywności (w okresie od 1 stycznia do 23 czerwca br. ubyło ich 644), niewyspecjalizowane (likwidacji uległy 532 placówki tego rodzaju) i odzieżowe (ich liczba zmniejszyła się o 487). 

Reklama

Mniej nasilony, przynajmniej jeśli chodzi o liczby bezwzględne, jednak wciąż spadkowy trend dotyczy także placówek specjalizujących się w sprzedaży różnych artykułów FMCG, tj. mięsnych (ubyło ich 72), owocowo-warzywnych (spadek o 64), alkoholowych (mniej o 19) oraz tytoniowych i rybnych (ich liczba w obu przypadkach skurczyła się o 16 obiektów).

Na przeciwległym biegunie znalazły się sklepy z AGD (+54), artykułami medycznymi (+16) oraz... piekarnie i ciastkarnie (+10). Tylko te trzy branże na blisko 30 monitorowanych przez Dun & Bradstreet Poland mogą pochwalić się wzrostem liczby placówek w okresie od 1 stycznia do 23 czerwca br. 

Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc!

Handel płaci wysoki rachunek

Likwidacje to nie wszystko. Tomasz Starzyk zwraca uwagę na znaczną liczbę zawieszonych działalności, która w ostatnich sześciu miesiącach dotknęła ponad 4,5 tys. sklepów w Polsce. Tu schemat się powtarza, tzn. biznes przynajmniej na pewien czas prowadzić przestają właściciele sklepów spożywczych z przewagą żywności, sklepów niewyspecjalizowanych oraz tych z odzieżą. Liczba zawieszonych działalności w przypadku tych trzech branż wyniosła odpowiednio: 821, 754 i 777. 

- Dzisiaj już z całą pewnością można stwierdzić, że właśnie teraz handel detaliczny płaci wysoki rachunek za dwa ostatnie lata pandemii COVID-19 i kolejno po sobie występujące lockdowny - mówi Tomasz Starzyk i dodaje, że winę za taki rozwój wypadków po części ponosi kanał e-commerce, którego udział w rynku gwałtownie rośnie. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »