W UE rozpoczęła się "wojna" na raporty!

Komisarz UE ds. energii Guenther Oettinger zapowiedział w Krakowie, że nie sądzi, aby były potrzebne nowe regulacje unijne dotyczące eksploatacji gazu z łupków. Jego zdaniem wystarczające wydają się istniejące przepisy krajowe i wspólnotowe.

Nie sądzę, że potrzebujemy nowych standardów europejskich, szczególnie, jeśli chodzi o gaz łupkowy - mówił Oettinger podczas konferencji prasowej w Krakowie.

Jak podkreślił, kraje członkowskie wykazują "ogromną czujność ze względu na istniejące przepisy narodowe i europejskie, które służą do realizacji projektów modelowych, demonstracyjnych, a w niektórych przypadkach dotyczą wykorzystania źródeł dla produkcji wielkoprzemysłowej".

Unijny komisarz uczestniczył w rozpoczętej w poniedziałek międzynarodowej konferencji energetycznej pt. "Konkurencyjny i zintegrowany rynek, jako gwarant bezpieczeństwa energetycznego UE" zorganizowanej w ramach polskiej prezydencji.

Reklama

Zaznaczył, że w obliczu wciąż rosnących cen ropy naftowej i gazu na światowych rynkach, przedsiębiorstwa są zainteresowane wykładaniem własnych środków na pozyskiwanie nowych źródeł, konwencjonalnych czy niekonwencjonalnych.

- Myślę, że mamy tu zadanie współfinansowania z budżetów publicznych samej infrastruktury transportowej odnośnie gazu, jak i również prądu, widzę zadanie dla publicznych budżetów także przy badaniach energetycznych - ocenił komisarz.

W Parlamencie Europejskim trwa "wojna" na raporty, które na przemian wykazują szkodliwość lub brak szkodliwości gazu łupkowego dla środowiska. Komisja ds. środowiska Parlamentu Europejskiego chce zakazać jedynej dostępnej technologii wydobycia gazu łupkowego tzw. szczelinowania hydraulicznego, ze względu na jej domniemaną szkodliwość dla środowiska i zdrowia człowieka.

Chodzi o metodę stosowaną na szeroką skalę w USA. Polega ona na wpompowaniu pod ciśnieniem w głębokie odwierty dużej ilości wody z niewielką domieszką substancji chemicznych, by rozsadzić skałę łupkową i uwolnić gaz. Metoda ta jest zakazana we Francji, obiekcje wyrażają też Niemcy.

W kwietniu amerykańska Agencja ds. Energii (EIA) poinformowała, że Polska ma 5,3 bln m sześc. możliwego do eksploatacji gazu łupkowego, czyli najwięcej ze wszystkich państw europejskich, w których przeprowadzono wówczas badania (raport EIA dotyczył 32 krajów). Ta ilość gazu - podkreśliła Agencja - powinna zaspokoić zapotrzebowanie Polski na gaz przez najbliższe 300 lat.

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Kraków | wojna | Guenther Oettinger | ekologia | gaz łupkowy | nowe regulacje
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »