W skrócie
- Donald Trump ogłosił, że Wenezuela przekaże USA 30-50 mln baryłek ropy, a zyski z jej sprzedaży będą kontrolowane przez administrację amerykańską.
- Porozumienie to jest wynikiem presji wywieranej przez USA na tymczasowe władze w Caracas.
- Pomimo ogromnych zasobów ropy Wenezuela wydobywa jej niewiele z powodu trwającego kryzysu gospodarczego, przestarzałej infrastruktury i międzynarodowych sankcji.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
"Z przyjemnością informuję, że Tymczasowe Władze Wenezueli przekażą Stanom Zjednoczonym od 30 do 50 MILIONÓW baryłek wysokiej jakości, objętej sankcjami ropy naftowej" - napisał Donald Trump na platformie Truth Social.
Ropa naftowa z Wenezueli popłynie do USA
"Ropa ta zostanie sprzedana po cenie rynkowej, a ja, jako prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, będę sprawował kontrolę nad tymi pieniędzmi, aby zapewnić ich wykorzystanie z korzyścią dla mieszkańców Wenezueli i Stanów Zjednoczonych" - dodał.
Trump poinformował, że polecił ministrowi energii natychmiastową realizację tego planu i transport ropy statkami bezpośrednio do portów w USA.
Wenezuelskie władze dotąd nie skomentowały wpisu Trumpa. Jak szacuje "The New York Times", ilość ropy naftowej, o której mówi Trump, odpowiada jej dwumiesięcznemu wydobyciu w Wenezueli, a wartość rynkowa surowca to ok. 1,8-3 mld dolarów.
Z kolei według Reutersa ropa, którą Wenezuela przekaże USA, może być warta do 2 mld dolarów. Reuters podaje też, że jest to surowiec, który miał pierwotnie trafić do Chin.
Trump zapowiadał już, że rozpoczęta w grudniu blokada morska tankowców wypływających z i do Wenezueli będzie kontynuowana. Mimo jej obowiązywania władze w Caracas próbowały sprzedać surowiec; jak dotąd USA zatrzymały dwa statki, z których każdy mógł transportować do niemal 4 mln baryłek ropy naftowej.
Po przeprowadzeniu operacji specjalnej w Wenezueli i obaleniu prezydenta Nicolasa Maduro Donald Trump sugerował, że kolejne działania militarne ze strony USA w tym państwie nie są wykluczone, chyba że wenezuelskie władze będą współpracować z administracją USA i amerykańskimi koncernami naftowymi.
Wenezuela "siedzi" na ropie, ale jej znaczenie w globalnej produkcji jest marginalne
Wenezuela posiada największe udokumentowane zasoby ropy naftowej na świecie. Według szacunków amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA), stanowią one około 20 proc. światowych rezerw tego surowca.
Wenezuela jest jednym z krajów założycielskich Organizacji Państw Eksportujących Ropę Naftową (OPEC), jednak jej znaczenie w globalnej produkcji i eksporcie "czarnego złota" jest obecnie marginalne - południowoamerykańskie państwo produkuje mniej niż milion baryłek ropy dziennie (to poniżej procenta światowej produkcji), a eksportuje ok. 500 tys. baryłek dziennie.
Produkcja znacznie poniżej możliwości to efekt pogłębiającego się kryzysu gospodarczego w kraju i międzynarodowych sankcji - tamtejsza infrastruktura potrzebna do wydobycia i przerobu ropy jest przestarzała. Wenezuelska ropa należy też do najcięższych na świecie, dlatego proces jej rafinacji wymaga specjalistycznych technologii.













