Reklama

Widmo dwucyfrowej inflacji w Polsce

Nawet rządowa tarcza antyinflacyjna może nie zapobiec dwucyfrowej inflacji w Polsce. Taka jest prognoza polskiego oddziału firmy Conotoxia Ltd. Analitycy banku ING przewidują, że średnioroczny wzrost cen w 2022 roku będzie wyższy niż w tym roku, a wysoka inflacja utrzyma się przez kilka lat.

Wielu ekonomistów jest zdania, że podwyżka taryf dla gospodarstw domowych za energię elektryczną (o 24 proc.) i gaz (o 54 proc.) znacznie zwiększy dynamikę inflacji, choć ta już teraz jest bardzo wysoka - w listopadzie wyniosła 7,8 proc. w skali rok do roku.

Drogi prąd i gaz

- Nowe taryfy zatwierdzone przez Urząd Regulacji Energetyki mogą podwyższyć koszty utrzymania domu o około 200 złotych miesięcznie netto. Ponieważ w koszyku inflacyjnym wyliczanym przez GUS około 20 proc. stanowią nośniki energii i użytkowanie mieszkania, to wpływ tych dwóch pozycji na inflację może być bardzo duży - argumentuje Daniel Kostecki, dyrektor polskiego oddziału Conotoxia Ltd, który świadczy usługę forex dla użytkowników Cinkciarz.pl.

Reklama

Daniel Kostecki przypomina, że w Polsce planowane jest wprowadzenie tarczy antyinflacyjnej, przewidywana jest też obniżka podatku VAT. - Podatek ma jednak wrócić w kwietniu 2022 roku. Wtedy też, po spokojniejszym pierwszym kwartale przyszłego roku, inflacja może wzrosnąć aż do 10 proc. - prognozuje przedstawiciel Conotoxia Ltd.

O tym, że inflacja w Polsce będzie wysoka i długotrwała jest też przekonany zespół analityków banku ING. - Rada Polityki Pieniężnej nabrała przekonania, że inflacja nie zniknie w najbliższym czasie. Polski PKB napędzany będzie przez konsumpcję, silny rynek pracy oraz kolejny pakiet fiskalny (Polski Ład). W związku z tym inflacja bazowa pozostanie na wysokim poziomie jeszcze przez wiele lat, nawet gdy mniejszy wpływ na nią będą mieć ceny surowców energetycznych - czytamy w raporcie ING.

- Spodziewamy się, że w 2022 roku inflacja (średnioroczna) będzie wyższa niż w tym roku i z 4,9 proc. wzrośnie do 5,5 proc. Z retoryki Narodowego Banku Polskiego wynika, że będzie on kontynuował podwyżki stóp procentowych i doprowadzi je do poziomu 2,5-3 proc. na przełomie 2022 i 2023 roku - prognozują eksperci ING.

Nie naśladować Turcji

Daniel z Kostecki z Conotoxia Ltd jest przekonany, że bank centralny będzie podejmował bardziej radykalne decyzje, by Polska nie stała się krajem z rekordowo ujemnymi realnymi stopami procentowymi.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że w tej chwili wyjątkowo niskie realne stopy ma Turcja prowadząca niezwykle "oryginalną terapię" zwalczania inflacji poprzez rozluźnianie polityki pieniężnej. Efekt jest taki, że nad Bosforem różnica między inflacją (21,3 proc.) a stopą referencyjną (14 proc.) osiągnęła poziom minus 7,3 proc.

- W Polsce przy stopie procentowej na obecnym poziomie i inflacji zbliżonej do 10 proc. realna stopa wynosiłaby około minus 8 proc. Stąd też wydaje się, że RPP zdecyduje się na podwyżki stóp

procentowych, które sprawią, że do kwietnia 2022 roku stopa referencyjna znajdzie się na poziomie 3-3,5 proc. - prognozuje Daniel Kostecki.

Prognozy dla złotego

Zespół ekonomistów ING jest przekonany, że w tej chwili złoty w relacji do euro jest niedowartościowany. - Nasze modele pokazują, że wartość godziwa euro to około 4,50 zł. Złoty jest silnie niedowartościowany. Chociaż Polska nie korzysta już z dużej nadwyżki handlowej, to w przeciwieństwie do innych gospodarek Europy Środkowo-Wschodniej, nie cierpi na znaczny deficyt. Wzrost stóp procentowych również stanowi wsparcie dla złotego - wyjaśnia ING.

Z prognoz banku wynika, że notowania euro mają cofać się w kierunku 4,61 zł, jednak wcześniej może zdarzyć się test na poziomie 4,70 zł. Najlepszy okres dla złotego - według ING - to przyszłoroczne wakacje kiedy kurs euro osunie się do 4,49 zł, aby następnie ruszyć w kierunku 4,55 zł.

Daniel Kostecki z Conotoxia Ltd uważa, że złoty może umocnić się ze względu na potencjalnie rosnący dysparytet w stopach procentowych. - Przy takim obrocie spraw możliwe, że uda się kursowi euro utrzymać okolice 4,70 zł jako potencjalne miejsce oporu. Zaś poziom 4,57 zł może być potencjalnym wsparciem dla notowań - przewiduje przedstawiciel Conotoxia Ltd.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Na kondycję złotego może jednak wpłynąć sytuacja polityczna. Zespół ekonomistów ING podkreśla, że Polska i jej waluta są narażone na ryzyko dalszych napięć w relacjach Warszawy z Unią Europejską. Obie strony czekają na kluczowe orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie warunkowości dostępu do funduszy unijnych.

Jacek Brzeski


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »