Reklama

Włodzimierz Kiciński, ZBP: Rezygnacja z WIBOR-u nie sprzyja stabilności sektora finansowego

- Myślę, że będę wyrazicielem wszystkich - banków, przedsiębiorstw i konsumentów - którzy liczą, że druga kadencja Adama Glapińskiego w NBP będzie czasem wyraźnego obniżenia inflacji - mówi Włodzimierz Artur Kiciński, wiceprezes Związku Banków Polskich. - Zachęty premiera, by banki podnosiły oprocentowanie lokat, przyjmujemy ze zrozumieniem, ale rzeczywistość jest złożona. Sektor bankowy ma nadpłynność, mamy o ponad 200 mld zł więcej niż można było oczekiwać, to oczywiście efekt emisji pieniądza przez bank centralny oraz polityki rządu. Zamiast perswazji oczekujemy zatem odpowiednich działań antyinflacyjnych rządu - dodaje.

- Zapowiedź premiera likwidacji stawki WIBOR przyjęliśmy z pewnym zaskoczeniem. Jej administratorem jest przecież spółka GPW Benchmark z rodziny spółek wokół warszawskiej giełdy, a sposób jej kreowania nadzoruje Komisja Nadzoru Finansowego, która nie stwierdziła żadnych uchybień. Jest to też rozwiązanie zgodne z prawem europejskim. Zmiana wskaźnika to bardzo wrażliwy element funkcjonowania sektora finansowego, a na jego stabilności powinno wszystkim zależeć - przekonuje ekspert.

- Proponowany jako alternatywa wskaźnik POLONIA pokazuje po jakiej cenie banki gotowe są oddawać sobie wzajemnie depozyty. To wskaźnik pokazujący przeszłość gdy WIBOR uwzględnia cenę pieniądza w przyszłości. Wskaźniki pozwalają też ocenić poziom ryzyka braku zwrotu depozytu przez inny bank. WIBOR 3M opiera się na rzeczywistych transakcjach, a nie - jak przekonują jego krytycy - na samych deklaracjach banków. Mówienie że WIBOR jest sztucznym tworem - jest nieprawdziwe - mówi Kiciński.

Reklama

- Pojawiające się próby zakwestionowania umów kredytowych na podstawie tezy o sztucznym kreowaniu WIBOR-u to nieodpowiedzialny populizm. WIBOR-u nie ustalają banki, a administrator, w dodatku cały ten proces kontroluje KNF. Mieliśmy już zamieszanie z frankami szwajcarskimi, niekiedy kuriozalne wyroki sądów, polegające na kopiowaniu przez jednych sędziów decyzji innych. Sektor bankowy jest mocno regulowany, można nawet mówić o jego nadregulacji, a także obciążony dodatkowymi świadczeniami podatkowymi. W wielu krajach podatek bankowy wprowadzono by sektor mógł oddać otrzymaną pomoc publiczna, a przecież w Polsce w ogóle nie mieliśmy z tym do czynienia - przekonuje wiceprezes ZBP.

Wojciech Szeląg

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »