Reklama

Wyższa inflacja przekreśla szanse na szybkie obniżki stóp procentowych

Drugi miesiąc z rzędu inflacja przyspieszyła. Wysoka dynamika cen dóbr i usług konsumpcyjnych powoduje, że oczekiwana przez wielu obniżka stóp procentowych w I kw. 2011 r. najpewniej nie nastąpi.

Reklama

Wskaźnik CPI wzrósł w listopadzie do 4,8 proc. (r/r) wobec 4,3 proc. miesiąc wcześniej. W ujęciu miesiąc do miesiąca ceny wzrosły o 0,7 proc. Dynamika inflacji była więc najwyższa od maja br., kiedy w powszechnej opinii osiągnięty został szczyt indeksu CPI na poziomie 5,0 proc. Wzrost cen w listopadzie napędzały głównie drożejące paliwa oraz koszty transportu - napisał Damian Rosiński, analityk Comperia.pl.

Przyspieszenie tempa wzrostu inflacji to zła wiadomość dla przeciętnego Polaka. Po pierwsze, co oczywiste, rosną wydatki każdego z nas. Po drugie, oddala się perspektywa obniżek stóp procentowych, co dla kredytobiorców oznacza brak perspektyw na niższe raty.

Osoby, które zaciągnęły kredyt w złotych ponoszą obecnie już i tak największe koszty związane z zaciągniętymi pożyczkami od prawie dwóch lat. Jest to spowodowane wzrostem rynkowych stóp procentowych. Krótkoterminowe oprocentowanie na rynku międzybankowym, 3-, 6-miesięczny WIBOR, znajduje się na najwyższym poziomie od początku 2009 r. Na razie nic nie zapowiada, by trwający od półtora roku trend wzrostowy miał się nagle zakończyć.

Ale nie tylko wzrost inflacji w listopadzie oraz rosnące stopy WIBOR powodują, że RPP będzie zmuszona poczekać dłużej z łagodzeniem polityki pieniężnej. Jest to również efekt zwiększenia presji inflacyjnej spowodowanej słabością złotego. W ostatnim czasie polska waluta traci na wartości wyjątkowo szybko. Kurs EUR/PLN osiągnął wczoraj najwyższy poziom od połowy 2009 r. trwale przebijając barierę 4,50. Podobnie kurs USD/PLN - 3,45. Kurs CHF/PLN jest blisko szczytowych wartości z listopada.

Deprecjacja złotego powoduje podrożenie dóbr sprowadzanych z zagranicy. W tej sytuacji istnieje realna groźba dalszego wzrostu wskaźnik CPI w pierwszej połowie przyszłego roku. Tym bardziej, że już od 1 stycznia czeka nas wiele podwyżek spowodowanych podniesieniem akcyzy (paliwa, wyroby tytoniowe).

Wzrost inflacji powoduje również spadek realnych stóp zwrotu z inwestycji. Nadal jednak najbezpieczniejsze formy lokowania nadwyżek finansowych - lokaty bankowe - dają ich posiadaczom zysk przewyższający średnią dynamikę wzrostu cen.

Wybierając najlepsze oferty depozytów mamy szansę uzyskać stopę zwrotu o około 2 pkt. proc. wyższą niż wskaźnik CPI. Takie możliwości stwarza oferta jednego z banków. W kolejnym realne oprocentowanie zbliża się do 2 proc. Tracić w ujęciu realnym zaczynamy dopiero lokując środki na lokacie o oprocentowaniu nominalnym poniżej 5,5 proc.

Inflacja przyspiesza i taka sytuacja będzie się utrzymywać jeszcze przez co najmniej kilka miesięcy. W mojej ocenie, wskaźnik CPI będzie rosnąć do połowy 2012 r., czyli do zakończenia mistrzostw Europy w piłce nożnej. Jednocześnie, są małe szanse na to, że stopy procentowe NBP spadną wcześniej niż we wrześniu przyszłego roku.

Opr. KM

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata w Biznes INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »