Reklama

Za brak surowca do 4,5 tys. zł kary

Przedsiębiorca, który nie będzie miał obowiązkowych rezerw ropy naftowej i paliw, za każdą tonę lub metr sześcienny brakującego surowca będzie musiał zapłacić 4,5 tys. zł kary - zakłada uchwalona w czwartek przez Sejm nowela ustawy o paliwach.

Przedsiębiorca, który nie będzie miał obowiązkowych rezerw ropy naftowej i paliw, za każdą tonę lub metr sześcienny brakującego surowca będzie musiał zapłacić 4,5 tys. zł kary - zakłada uchwalona w czwartek przez Sejm nowela ustawy o paliwach.

W środę w Sejmie odbyło się drugie czytanie rządowego projektu nowelizacji ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym.

Jak powiedział sprawozdawca komisji gospodarki Wojciech Saługa (PO), projekt ma na celu doprecyzowanie przepisów dotyczących utrzymywania obowiązkowych rezerw tych surowców przez przedsiębiorców. "Najistotniejszą zmianą w ustawie jest wprowadzenie tzw. kwoty bazowej do obliczenia kar pieniężnych. Jest to 4,5 tys. zł za każdą tonę niedoboru określonego paliwa" - powiedział Saługa.

Reklama

Michał Jaros z PO podkreślił, że zmiany uproszczą postępowania administracyjne przy naliczeniu kar. "Do tej pory kara dla przedsiębiorcy, który nie dopełnił obowiązku utrzymania rezerwy, zależała od średniej ceny sprzedanego przez niego paliwa" - powiedział.

Adam Rogacki z PiS wskazał, że zgodnie z obowiązującymi przepisami przy dokonywaniu wyliczenia kary jako podstawę bierze się cenę sprzedaży paliw w okresie, w którym nastąpiło naruszenie przepisów. "Proponowane zmiany ujednolicą sposób naliczania kar" - dodał.

Wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska powiedziała, że nowy sposób wyliczania kary wyeliminuje wątpliwości interpretacyjne, a także skróci postępowanie administracyjne.

Nowelizacja związana jest z wyrokiem sądu administracyjnego, który uchylił karę prawie pół miliarda złotych, nałożoną na spółkę J&S Energy.

"Poza sprawą J&S przez ostatnie miesiące nie stwierdzono u przedsiębiorców niedoborów w zakresie zapasów paliw nałożonych ustawą" - powiedziała.

Agencja Rezerw Materiałowych za brak wymaganych ustawą zapasów paliw nałożyła karę na J&S Energy pod koniec października 2007 r. Decyzja była dwukrotnie uchylana i wydawana ponownie z powodu błędów proceduralnych i kalkulacyjnych. W czerwcu 2008 r. J&S Energy zapłacił karę, ale odwołał się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. WSA uchylił w grudniu 2008 r. nałożenie kary; nie zgodził się m.in. ze sposobem jej naliczenia. Pod koniec października 2009 r. Naczelny Sąd Administracyjny nie uznał skargi ministra gospodarki i utrzymał w mocy wcześniejszy wyrok. 9 listopada 2009 r. Agencja zwróciła na rachunek spółki równowartość kary, jaką zapłaciła J&S Energy.

Obecnie zapasy dzielą się na państwowe - tworzone przez Ministerstwo Gospodarki i zarządzane przez ARM - oraz na zapasy obowiązkowe przedsiębiorców. Są oni zobowiązani do utrzymywania zapasów ropy naftowej i paliw w wysokości 76 dni średniego dziennego importu. Choć już dziś przepisy pozwalają, by fizyczne utrzymywanie zapasów było scedowane na inny podmiot, wartość zapasów i tak obciąża bilansy spółek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »