Reklama

Zaangażowanie EBC na wtórnym rynku długu uzasadnione

Zaangażowanie Europejskiego Banku Centralnego na wtórnym rynku długu krajów strefy euro jest całkowiecie uzasadnione, a działania podejmowane przez ten bank centralny służą przywróceniu stabilności i spójności rynków finansowych - uważa Andrzej Raczko, członek zarządu NBP.

- Istotna niestabilność cen obligacji powoduje gwałtowne wahania w ocenie ryzyka ogólnego kredytowego i uniemożliwia prowadzenie racjonalnej polityki kredytowej przez banki. Z tego punktu widzenia musi pojawić się instytucja, która doprowadzi do stabilizacji cen na rynku długu.

Reklama

Biorąc pod uwagę obecne trudności związane z uruchomieniem Europejskiego Mechanizmu Stabilności, zaangażowanie EBC na wtórnym rynku skarbowych papierów wartościowych jest całkowiecie uzasadnione - napisał Raczko w artykule opublikowanym w poniedziałkowym wydaniu "Rzeczpospolitej".

"Skuteczne prowadzenie polityki pieniężnej w warunkach istotnych zakłóceń płynności na rynkach finansowych i niestabilnym mechanizmie wyceny ryzyka finansowego jest niemożliwe. Działania podjęte przez EBC służą przywróceniu stabilności i spójności rynków finansowych. Płynność instytucji finansowych została podtrzymana przez nowe ramy prowadzenia operacji otwartego rynku" - dodał.

Członek zarządu NBP zwraca także uwagę, że krytycy działań EBC koncentrują się na możliwości wystąpienia jej proinflacyjnych skutków.

- Należy jednak stwierdzić, że poluzowanie polityki pieniężnej odbywa się w warunkach zmiany preferencji płynności sektora finansowego. Ekspansja monetarna EBC nie powoduje zwiększenia całkowitej podaży pieniądza. (...) Problemem nie jest samo poluzowanie polityki pieniężnej, ale zdolność do jej odwrócenia w przyszłości, dlatego też EBC zapowiedział z góry gotowość do sterylizacji ewentualnej nadpłynności - podkreśla Raczko.

Jego zdaniem nietrafiony jest również argument krytyków EBC dotyczący obecności banku na wtórnym rynku długu strefy euro.

(...)Należy podkreślić, że EBC deklaruje działania tylko pod warunkiem zobowiązania się kraju do do wdrożenia uzgodnionego i nadzorowanego programu gospodarczego - przypomina Raczko.

"Należy dodać, że zaangażowanie EBC nie ma charakteru trwałego i stanowi pomost do wprowadzenia nowego systemu zapewniającego porządek w finansach publicznych krajów Unii Europejskiej" - zwraca uwagę członek zarządu NBP.

Polityka nadzorcza KNF powinna być antycykliczna. W czasie spowolnienia gospodarczego powinno się luzować nadzorcze restrykcje - uważa Andrzej Raczko, członek zarządu NBP.

- Dochodzimy do pewnej bardzo rozsądnej polityki, jeśli chodzi o politykę nadzorczą. Otóż ona powinna być antycykliczna - powiedział w poniedziałek Raczko w TVN CNBC.

To znaczy ona (polityka nadzorcza - PAP) powinna być zaostrzana wtedy, kiedy panuje optymizm na rynku i banki są skłonne akceptować wyższy poziom ryzyka. Wtedy się powinno oddziaływać zaostrzeniem polityki nadzorczej. A wtedy, kiedy mamy do czynienia ze spowolnieniem gospodarczym, kiedy banki są skłonne przeszacowywać ryzyko, powinniśmy luzować nadzorcze restrykcje. I sądzę, że właśnie KNF taką politykę zamierza prowadzić i to jest bardzo dobry kierunek moim zdaniem - dodał.

Dowiedz się więcej na temat: EBC | uzasadnienie | Andrzej | członek zarządu | strefa euro | kryzys

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »