Zatrważający list do premiera!

Komitet Protestacyjny Związków Zawodowych w PGNiG w liście otwartym do premiera wyraził zaniepokojenie trudną sytuacją w spółce. W liście wyrażono m.in. zaniepokojenie sytuacją w jakiej znalazła się grupa, po odmowie zmiany taryfy przez URE. Zarząd PGNiG odwołał się od ostatniej decyzji prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

Wyrażono także obawy, iż działania osłonowe mające zminimalizować negatywne społecznie skutki wprowadzanych zmian organizacyjnych są niewystarczające wobec sygnalizowanej skali zwolnień w przyszłym roku oraz obawy przed uwolnieniem rynku gazu.

_ _ _ _

Zarząd PGNiG odwołał się od ostatniej decyzji prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE) o nie zatwierdzeniu korekty taryfy spółki. URE przekaże sprawę do sądu - poinformował dziennikarzy Marek Woszczyk, prezes URE.

We wrześniu URE odmówił zatwierdzenia korekty taryfy PGNiG, a PGNiG informował wtedy, że analizuje możliwość odwołania się od tej decyzji. Zgodnie z prawem spółka miała 14 dni na odwołanie się od decyzji prezesa URE do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów za pośrednictwem prezesa URE.

Reklama

Do sądu

PGNiG poinformowało, że powodem złożenia wniosku o korektę cen były między innymi wyższe koszty zakupu gazu wynikające ze wzrostu cen kontraktowych oraz osłabienie kursu złotego w relacji do kursów przyjętych w obowiązującej taryfie. Wpływ na decyzję o złożeniu wniosku miała także konieczność zwiększenia wolumenu zapasów obowiązkowych gazu ziemnego, które spółka ma obowiązek stworzyć i utrzymywać.

URE w połowie marca tego roku zatwierdził nową taryfę gazową dla PGNiG. Nowy cennik, zakładający wzrost cen dla odbiorców przemysłowych na poziomie ok. 15 proc., a dla domowych od 7 do 10 proc., został wprowadzony od 31 marca. PGNiG złożył wniosek w sprawie zatwierdzenia zmiany taryfy dla paliw gazowych 14 czerwca 2012 roku.

_ _ _ _ _

Wcześniej Prezes PGNIG przekonywała, że podwyżka ta jest konieczna. Grażyna Piotrowska-Oliwa wyliczała, że koszt zakupu błękitnego paliwa od Gazpromu w ostatnim czasie wzrósł prawie o połowę. pływ na to miały przede wszystkim ceny ropy naftowej oraz osłabienie polskiego złotego wobec dolara. W tej sytuacji w I półroczu PGNiG odnotowało 17 mln zł straty wobec 1 mld zł zysku w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Jednak prezes URE Marek Woszczyk przekonywał, że gorsze wyniki finansowe PGNIG nie mogą wpłynąć automatycznie na jego zgodę o ewentualnej podwyżce cen gazu.

Dodatkowo Urząd Regulacji Energetyki już raz w połowie marca tego roku zgodził się na podwyżkę cen gazu. Nowy cennik zakładał wzrost cen dla odbiorców przemysłowych o ok. 15 proc., a dla domowych o 7-10 proc.

Ceny

Minister skarbu, Mikołaj Budzanowski, ocenił wcześniej że ceny gazu w kontrakcie PGNiG i Gazpromu jest "absolutnie nie do zaakceptowania". - Cena (w kontrakcie z Gazpromem - przyp. PAP) jest absolutnie nie do zaakceptowania. Powinna być znacząco zmieniona. PGNiG konsekwentnie domaga się przed trybunałem arbitrażowym zdecydowanej obniżki cen gazu. Nie o kilka, czy kilkanaście procent, ale na znacznie wyższym poziomie, by cena była urynkowiona, co oznacza zrównanie ceny z tymi na rynkach Europy Zachodniej - powiedział na Komisji Skarbu Budzanowski.

- Na rynkach zachodnich, średnie ceny spotowe gazu wynoszą ok. 360 USD /1.000 m3, cena wynikająca z innych kontraktów długoterminowych dochodzi do 400-420 USD/1.000 m3 a nasza cena to powyżej 500 USD/1.000 m3. Uważamy, że jest to jedna z najwyższych cen importowych na rynku europejskim i istnieje poważny obszar do jej zmiany"- dodał.

Spór z Gazpromem

W rozmowie z dziennikarzami doprecyzował, że PGNiG domaga się "na pewno dwucyfrowej" obniżki cen. Prezes PGNiG, Grażyna Piotrowska-Oliwa, poinformowała, że spółka walczy o taką obniżkę, która zapewni klientom tańszy gaz i postawi Polskę w sytuacji lepszej lub porównywalnej do innych krajów, które odbierają podobną ilość gazu.

Budzanowski powtórzył, że wyroku Trybunału Arbitrażowego nie należy się spodziewać przed końcem pierwszego kwartału 2013 roku. Procedurę arbitrażu w sporze z Gazpromem o ceny importowanego z Rosji gazu PGNiG rozpoczęło na początku listopada zeszłego roku. W lutym tego roku PGNiG złożyło przed Trybunałem Arbitrażowym pozew przeciwko OAO Gazprom i OOO Gazprom Export.

Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

PAP/IAR/INTERIA
Dowiedz się więcej na temat: Gaz | Gazprom | premier | PGNiG | komitet protestacyjny | URE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »