Turystki nie zapłaciły za pizzę. Właścicielka lokalu znalazła na nie sposób
Dwie francuskie turystki wyszły bez płacenia z pizzerii we Włoszech. Właścicielka lokalu znalazła je dzięki sieci społecznościowej, odwiedziła wczesnym rankiem i wręczyła rachunek. Wytrwałość i pomysłowość kobiety pochwaliły nie tylko włoskie, ale też francuskie media.
Do wydarzenia potocznie nazywanego „dine and dash” (zjedz i uciekaj) doszło w “Ai Due Re”, pizzeri w Civitanova Marche, włoskim kurorcie nad Adriatykiem. Dwie turystki z Francji w wieku około 30 lat odwiedziły lokal, gdzie zamówiły dwie pizze i cztery napoje. Rachunek wyniósł 44 euro (187,5 zł). Jednak zamiast zapłacić, kobiety dyskretnie wyszły i nie zostawiły pieniędzy.
Właścicielka pizzerii, Michela Malatini, postanowiła odzyskać pieniądze. Zainstalowane w restauracji kamery nagrały twarze obu kobiet. Dzięki temu ich wizerunki zostały zamieszczone na Facebooku. Zdjęciom w mediach społecznościowych towarzyszyła stosowna informacja dotycząca zachowania obu klientek.
Wiadomość szybko rozeszła się po miasteczku. Poszkodowanej właścicielce postanowili pomóc nie tylko jego mieszkańcy, ale też turyści. Szybko zlokalizowano miejsce pobytu nieuczciwych klientek. Malatini udała się pod wskazany adres wcześnie rano, kiedy francuskie turystki jeszcze spały. Obudziła je i wręczyła rachunek. “Zaskoczone kobiety nie stawiały oporu i zapłaciły na miejscu” - informuje włoski dziennik La Republica.
Jak później wspominała właścicielka restauracji, nie był to pierwszy raz, kiedy spotkała się z klientami próbującymi uniknąć płacenia. Podkreśliła, że problemem dla niej nie były pieniądze, ale postawa klientów. „Nie lubimy, gdy się z nas naśmiewają. Lata doświadczeń nauczyły mnie rozpoznawać, którzy klienci mają takie intencje” – przyznała włoskiej gazecie. “Gdyby chodziło o trudności finansowe, nie miałabym problemu z zaoferowaniem im kolacji” - zapewniła.
Incydent w “Ai Due Re” wywołał dyskusję w lokalnej społeczności. Dotyczyła ona problemów z jakimi borykają się pracownicy branży hotelarskiej w kontaktach z klientami. Zwracano też uwagę na “pożyteczną stronę mediów społecznościowych” i chwalono właścicielkę za odwagę i determinację.
Informacje o wydarzeniu dotarły do Francji. „Gratulacje za wykorzystanie mediów społecznościowych do namierzenia tych dwóch kobiet” - napisał francuski dziennik "Le Parisien". Włoska prasa przypomniała zaś, że do podobnego incydentu doszło w lipcu w Piemoncie. Para, która nie zapłaciła rachunku, musiała wrócić do restauracji, bo zapomniała telefonu komórkowego. Tam czekała już na nią policja.