Reklama

Złoto - lekkie cofnięcie cen, czy początek większej korekty?

Fraza "jak kupić złoto" była według danych Google na koniec kwietnia blisko trzykrotnie częściej wyszukiwana niż na początku tego roku. Zainteresowanie rynkiem złota w pierwszym kwartale i na początku drugiego kwartału zdecydowanie wzrosło, zwłaszcza wśród inwestorów indywidualnych - pisze Daniel Kostecki, główny analityk Conotoxia Ltd. (usługa Forex Cinkciarz.pl).

Z rozprzestrzenianiem się pandemii i jej potencjalnych skutków gospodarczych inwestorzy poszukiwali bezpiecznych aktywów. W rezultacie fundusze ETF oparte o złoto (ang. gold-backed ETFs) przyciągały ogromne napływy kapitału, co poskutkowało zakupami 298 ton złota. To z kolei sprawiło, że światowe udziały w tych produktach osiągnęły nowy rekordowy poziom 3 185 ton - wynika z danych WGC. 

 Półtora roku w górę 

Reklama

 W porównaniu z pierwszym kwartałęm 2019 r. wzrost zakupów złota przez fundusze ETF wyniósł oszałamiające 595 proc. W tym czasie spadł popyt jubilerski, a z kolei popyt na monety czy sztabki był podobny do tego z początku 2019 r. Warto zaznaczyć, że ze względu na zamknięcie gospodarek nastąpiły utrudnienia w dostawach kruszcu w jakiejkolwiek formie. Produkcja złota spadła do najniższego poziomu od pięciu lat, równego 795,8 tony. 

Stąd też inwestorzy mogli zainteresować się instrumentami finansowymi dającymi ekspozycję na złoto. Również banki centralne nadal kupowały złoto w znacznych ilościach, choć w słabszym tempie niż w pierwszym kwartale 2019 r. Zakupy netto wyniosły 145 ton - wynika z danych World Gold Council. 

 W tym miejscu warto przypomnieć sobie, że wzrost cen złota trwał z małymi tylko przerwami od drugiej połowy 2018 r. Mamy zatem do czynienia z półtoraroczną hossą, która wywindowała cenę uncji z poziomu 1200 do 1700 USD. W tym czasie na rynku dominowali inwestorzy finansowi oraz banki centralne. 

 Co wiedzą wielcy gracze?  

 Spoglądając na pozycjonowanie dużych instytucji na rynku kontraktów terminowych na złoto, widzimy, że od połowy lutego zaczęły one zmniejszać swój udział w kontraktach pozwalających potencjalnie zyskać na wzroście ceny. Innymi słowy, zdaje się, że mamy do czynienia z typową realizacją zysków po ponad roku hossy i w momencie, gdy pojawia się popyt ze strony inwestorów detalicznych. 

Skala zjawiska jest znacząca, ponieważ zredukowano ok. 20 proc. wszystkich pozycji. Co więcej, zdaje się, że duzi spekulanci na rynku i kontraktach terminowych rozpoczęli inwestowanie na spadek cen. Pozycje krótkie, które mogą zyskać, gdy cena złota spadnie, wzrosły do najwyższego poziomu od początku marca - wynika z danych opublikowanych przez amerykańską komisję CFTC. Stąd zasadne wydaje się pytanie, czy na rynku złota mamy do czynienia jedynie z lekkim cofnięciem, czy też już z większą korektą? 

ZŁOTO

1 787,55 -2,45 -0,14% akt.: 03.07.2020 17:22
  • Max 1 788,70
  • Min 1 783,65
  • Stopa zwrotu - 1T 0,73%
  • Stopa zwrotu - 1M 3,05%
  • Stopa zwrotu - 3M 9,28%
  • Stopa zwrotu - 6M 16,68%
  • Stopa zwrotu - 1R 28,28%
  • Stopa zwrotu - 2R 43,07%
Zobacz również: GUMA KAUCZUKOWA TARCICA OLEJ PALMOWY

Opr. KM
 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »