W ostatnich dniach złoty był pod silną presją, która wynikała z niepokojów na Bliskim Wschodzie i ucieczki inwestorów do "bezpiecznych przystani" - walut rezerwowych, takich jak euro czy funt. W poniedziałek i wtorek łącznie polska waluta osłabła wobec euro o 1,5 proc., a wobec dolara o niemal 3 proc.
Mówiło się nawet, że złoty jest jedną z przegranych zamieszania na rynkach finansowych, jakie powstało pod wpływem niepokojów na Bliskim Wschodzie. Zagraniczne agencje, m.in. Reuters, uzasadniały spadki "trendem odpływu kapitału z rynków wschodzących". "Indeksy spadły do najniższych poziomów od trzech tygodni, ponieważ inwestorzy szukali bezpieczeństwa w dolarze amerykańskim" - informuje agencja.
Złoty nadrabia straty. Mimo decyzji RPP
Dzisiaj polska waluta odrabia straty. Od rana, po wtorkowym spadku do wielkości niemal najniższej od roku, jej wartość rosła. Na lekkie wyhamowanie umocnienia złotego wpłynęła decyzja Rady Polityki Pieniężnej obniżająca stopy procentowe NBP o 25 pb., w tym referencyjną do 3,75 proc. Po południu, zgodnie z reakcją rynku, krzywa dochodowości PLN nieco się obniżyła wobec porannych poziomów.
Teraz 1 euro kosztuje 4,27 zł, o ponad 3 gr i pół procent mniej niż wczoraj. Złoty nieco umocniła się też wobec dolara, którego wartość od wczoraj spadła o 0,66 proc. Za jednego dolara trzeba zapłacić 3,67 zł, o ponad 4 gr mniej niż wczoraj.
Podobnie stało się ze stosunkiem złotego do brytyjskiego funta i franka szwajcarskiego. Relacja do waluty Wielkiej Brytanii jest teraz lepsza wobec złotego o 0,63 proc., a 1 funt kosztuje 4,90 zł. Zaś jeden frank 4,70 zł - o 0,41 proc. mniej niż wczoraj.
Koniec czerwonego wtorku. Zielona środa
Obniżki stóp nie przestraszyła się giełda. Po "czerwonym wtorku" większość akcji odrobiła choć część strat. Warszawski Indeks Giełdowy (WIG) wzrósł o 2,44 proc. A zrzeszający największe spółki WIG20 o 2,66 proc. do 3335,75 pkt.
Największym wzrostem, o 18,88 proc., może pochwalić się Virtus (GVT) - firma specjalizująca się w usługach finansowych dla sektora obronnego. O 9,89 proc. wzrosły akcje Vercomu (VRC) - polskiej grupy technologicznej tworzącej chmurowe platformy. A o 8,73 proc. podrożały walory spółki inżynieryjnej Atrem (ATR).
Na drugim biegunie znalazł się przetwórca ryb Seko (SEK) ze spadkiem 2,89 proc., biotechnologiczna Pure (PUR), której akcje spadły o 2,64 proc., oraz Ifirma (IFI). Dostarczyciel usług internetowych dla MŚP stracił 1,84 proc. wartości walorów.
Spadły również ceny ropy. Wartość jednej baryłki Brent osiągnęła wieczorem (19.00) 81,62 dolara. "Chociaż przepływ ropy przez Cieśninę Ormuz nadal jest zakłócony, uczestnicy rynku zdają się oczekiwać deeskalacji konfliktu i wznowienia przepływów ropy" - podsumowuje wyniki Reuters. O 0,26 proc. w stosunku do wtorku potaniał zaś gaz ziemny. Jego cena spadła o 0,13 dol. do 2,92 dolarów.












