Spis treści:
- Wzrost rentowności polskich obligacji to wynik "zewnętrznych wpływów"
- Nowe ryzyko - ewentualna zmiana polityki pieniężnej banków centralnych
- W połowie lutego chwaliliśmy spadek rentowności długu poniżej 5 proc.
Wyjaśnijmy: po ataku USA i Izraela na Iran zareagowały rynki surowców, giełdy papierów wartościowych (umiarkowanie), rynek walutowy. W cieniu tych najbardziej odczuwalnych zmian cen pozostał jeszcze rynek długu, niezwykle ważny dla polityki budżetowej. Przez emisje skarbowych papierów rządy państw finansują deficyty budżetowe. Rosnąca rentowność obligacji (z takich zjawiskiem mamy w tej chwili do czynienia) zwiększa koszty obsługi zadłużenia.
Wzrost rentowności polskich obligacji to wynik "zewnętrznych wpływów"
- Podkreślmy, obecny wzrost rentowności polskich obligacji to wynik wpływu czynników zewnętrznych - wojny na Bliskim Wschodzie, a nie oceny fundamentów polskiej gospodarki - mówi w rozmowie z Interią Mirosław Budzicki, strateg PKO BP. - Mamy nadzwyczajną sytuację, w której następuje zmiana alokacji kapitału i widać to w wycenach różnych aktywów - tłumaczy Mirosław Budzicki, zwracając uwagę na rosnącą awersję do ryzyka i ucieczkę inwestorów w stronę "bezpiecznych przystani". Mimo wzrostu i rozwoju polskiej gospodarki wciąż jesteśmy postrzegani jako "rynek wschodzący", a to oznacza, że czasie zawieruchy - czy to finansowej, czy geopolitycznej - inwestorzy szukają innych miejsc i możliwości lokowania pieniędzy.
Z kolei Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium, w rozmowie z Interią podkreśla najbardziej istotną kwestię dotyczącą ewentualnych "szkód", jakie mogłaby nam wyrządzić obecna zawierucha. - Najważniejsze pytanie brzmi: jak długo potrwa eskalacja obecnego konfliktu - mówi Grzegorz Maliszewski. - Kilka tygodni takiego chaosu i podwyższonych rentowności polskich obligacji nie wpłynie destrukcyjnie na finansowanie potrzeb pożyczkowych państwa; gorsza byłaby sytuacja przeciągającego się, długotrwałego konfliktu - mówi ekonomista Banku Millennium i zwraca uwagę, że mimo wszystko na razie nie możemy mówić o kłopotach z zaspokajaniem pożyczkowych potrzeb państwa.

Nowe ryzyko - ewentualna zmiana polityki pieniężnej banków centralnych
Eksperci nie mają wątpliwości, że wybuch bliskowschodniego konfliktu w obecnej skali może mieć wpływ na poziomy inflacji, a tym samym na politykę pieniężną banków centralnych.
- Nie ma wątpliwości, że rynek już wycenia ryzyko zatrzymania trendu obniżek stóp procentowych - mówi Interii Mirosław Budzicki (PKO BP) i zwraca uwagę choćby na konsensus oczekiwań dot. obniżek stóp procentowych w Polsce. - Przed obecnym atakiem na Iran zaczynała dominować "wycena" mówiąca o spadku stóp procentowych do poziomu 3,25 proc. w przypadku stopy referencyjnej. Teraz widać, że rynek "obstawia" stabilizację stóp. To duża zmiana w oczekiwaniach - mówi Mirosław Budzicki dodając, że to również wpływa na rentowność papierów skarbowych.
Także Grzegorz Maliszewski (Bank Millennium) podkreśla znaczenie oczekiwań inflacyjnych, które po ataku na Iran zmieniły się. - Banki centralne będą reagować na możliwe szoki cenowe, jeśli te okażą się trwałe - mówi ekspert Millennium.
W połowie lutego chwaliliśmy spadek rentowności długu poniżej 5 proc.
Zaledwie trzy tygodnie temu minister finansów Andrzej Domański pochwalił się na platformie X najniższym od dwóch lat poziomem rentowności polskich obligacji.
"Rentowności 10-letnich obligacji skarbowych poniżej 5 proc. Najniżej od dwóch lat. Inwestorzy doceniają stabilną politykę gospodarczą, dynamiczny wzrost i spadającą inflację" - nie krył dumy Andrzej Domański.
Od połowy lutego w polskiej gospodarce nie wydarzyło się nic istotnego (poza dyskusją o SAFE 0 proc.), co mogłoby spowodować zmianę postrzegania Polski przez inwestorów. Wybuchła jednak wojna na Bliskim Wschodzie i to właśnie spowodowało zmienność wycen wielu aktywów.
Dodajmy, że trwały wzrost rentowności obligacji oferowanych inwestorom przez polski rząd to narastające koszty obsługi długu publicznego. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji poszukiwań finansowania dla zbrojeń czy realizacji rozległych programów socjalnych - takich jak choćby 800 plus.













