Zmiany podwyższą standard życia Polaków?

Kto ma zająć się w kontrolą nad organizacją Euro 2012? Posłom nie wystarczają istniejące agendy, spółki oraz sejmowa komisja sportu. Chcą kolejnej, nadzwyczajnej, tylko od piłkarskich mistrzostw - pisze gazeta "Metro".

Polscy parlamentarzyści też chcą mieć swój udział w organizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 r. Jeśli impreza wypali, wspaniale byłoby się pochwalić pomocą w jej przygotowaniu. - Jest to poważna kwestia. Z tym wydarzeniem łączą się duże zmiany w naszym kraju, które podwyższą standard życia Polaków - przekonuje posłanka PO Beata Bublewicz. - Musimy mieć non- stop dostęp do pełnej wiedzy o tym, jak idą prace - podkreśla.

W Sejmie rozgorzał spór o to, kto ma sprawować kontrolę nad przygotowaniami. Posłowie LiD proponują, aby powołać nadzwyczajną komisję do spraw Euro 2012, w której zasiadaliby tylko ci politycy, którzy "na sprawie się znają". Jej członkowie mogliby wzywać odpowiedniego ministra na posiedzenie i dopytywać o aktualny stan np. budowy stadionów czy autostrad. Mają także pracować nad zmianami w prawie, które ułatwiłyby organizację mistrzostw (np. prawo zamówień publicznych czy o zagospodarowaniu przestrzennym).

Reklama

Z kolei członkowie PiS chcą, aby takie same kompetencje zyskała już istniejąca sejmowa komisja kultury fizycznej i sportu. No i jest kłótnia. - Nie ma potrzeby tworzyć dodatkowych komórek. Minister sportu przecież nie może odpowiadać przed dwoma komisjami - argumentuje Elżbieta Jakubiak z PiS, była minister sportu.

- Euro 2012 to nie tylko sport, ale i infrastruktura, promocja oraz bezpieczeństwo. Dlatego potrzebujemy specjalnej komisji nadzorującej te sprawy - kontruje Tomasz Garbowski z LiD. Dowodzi, że taki mechanizm funkcjonował w portugalskim parlamencie, gdy ten kraj był organizatorem mistrzostw Europy, i się sprawdził. Głos decydujący w sporze będzie miał klub PO. Czyje rozwiązanie poprze? Wciąż nie wiadomo. Jak się nieoficjalnie dowiadujemy w Platformie też trwa dyskusja. - Problem jest w tym, że szefową komisji sportu jest Elżbieta Jakubiak. Nie chcemy, aby PiS przypisywał sobie sukces w organizacji Euro 2012 - zdradza gazecie jeden z polityków PO.

Sprawa rozstrzygnie się pod koniec lutego, kiedy wszystkie kluby parlamentarne będą opiniować projekty PiS i LiD - informuje "Metro".

PAP/Metro
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »