Znowu zaginęły dane weteranów
W Stanach Zjednoczonych kolejna afera z zaginięciem danych osobowych weteranów. Trzy dni po aresztowaniu sprawców kradzieży laptopa z danymi 26,5 mln osób, zaginął komputer z informacjami o 38 tys. byłych i aktualnych wojskowych.
Jak informuje Departament ds. Weteranów chodzi o "peceta", w którego pamięci zgromadzono informacje o 38 tys. weteranów: imiona, nazwisko, dane personalne, teleadresowe i numer ubezpieczenia społecznego (tzw. Social Security). Komputer zniknął z biura firmy Unisys, współpracującej z Departamentem - podaje agencja Reutersa.
Aferę ujawniono w trzy dni po aresztowaniu przez policję powiatu Montgomery dwóch 19-latków, Jesusa Alexa Pinedy i Christiana Briana Montano, oskarżanych o włamanie i kradzież "licznych urządzeń elektronicznych" m.in. notebooka zawierającego dane 26,5 mln weteranów i osób personelu wojskowego (m.in. z Gwardii Narodowej, w tym walczących w Iraku) oraz ich rodzin, zarejestrowanych w Departamencie ds. Weteranów. Kradzieży dokonano z biura Departamentu w Wirginii.
W komputerze skradzionym w biura Unisys są informacje m.in. zapisy o 5 tys. pacjentów-weteranów leczonych w ośrodku medycznym Departamentu w Filadelfii, 11 tys. zarejestrowanych ciągu ostatnich dwóch lat oraz 2 tys. zmarłych. FBI podejrzewa, że w bazie mogą znajdować się także dane 20 tys. innych osób leczonych w Filadelfii.
Według firmy bezpieczeństwa informatycznego RSA, takie dane, jakie zostały wykradzione wraz z komputerem z firmy Unisys mogą posłużyć do oszustw kredytowych, internetowych, spamu czy niechcianej reklamy. Takie dane mają na czarnym rynku wartość ok. 5 mln USD.