Reklama

Związkowcy JSW zaproszeni na spotkanie, czekają na dokument

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej podjął uchwałę o przedłużeniu gwarancji zatrudnienia wszystkich pracowników firmy o kolejne 10 lat, na co naciskały związki zawodowe. Związkowcy podkreślają, że o porozumieniu będzie można mówić dopiero wtedy, gdy dojdzie do podpisania stosownego dokumentu. W środę o 13.00 zaplanowane jest spotkanie z przedstawicielami związków. Związki oczekują, że wezmą w nim udział również przedstawiciele zarządu.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Reklama

- Sama uchwała zarządu nie załatwia problemu. Oczekuję podpisania odpowiedniego dokumentu, który będzie aktem prawnym, aktem prawa pracy. Wówczas dopiero będziemy mogli powiedzieć, że sprawa jest zamknięta. Uchwała nie jest dokumentem, w każdej chwili można ją zmienić - powiedział Interii we wtorek wieczorem Sławomir Kozłowski, przewodniczący Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej NSZZ Solidarność JSW.

Kluczowe spotkanie

W środę o 13.00 zaplanowane jest spotkanie, w którym mają wziąć udział przedstawiciele związków. - Mamy mieć spotkanie, tylko nie wiemy z kim. Z informacji, które do nas dochodzą, wynika, że nie będzie to spotkanie z zarządem. Tymczasem my oczekujemy rozmów z osobami, które są władne podejmować decyzje i podpisać taki dokument - zaznaczył Kozłowski. I dodał, że nowa prezes unika spotkań ze związkami.

Według informacji związkowców, zarząd powołał zespół, który ma opracować odpowiedni dokument. Kozłowski zaznacza, że pismo to musi stanowić dla pracowników realną gwarancję. - Może się teoretycznie przecież okazać, że nie spełni ono podstawowego wymogu, nie zagwarantuje pracownikowi zabezpieczenia finansowego w razie niedotrzymania pewnych zobowiązań. Ocenimy je, gdy je zobaczymy - powiedział.

JSW poinformowała we wtorkowym komunikacie, że zarząd spółki podjął uchwałę o przedłużeniu  gwarancji pracowniczych na kolejnych 10 lat. W raporcie poinformowano, że "warunki pracy i płacy pozostają niezmienne, a wysokość wynagrodzeń ustanawiana w spółce będzie kształtować się na dotychczasowych zasadach".

Zarząd uważa, że zawarcie nowego porozumienia z organizacjami związkowymi nie oznacza  konsekwencji finansowych dla spółki, ponieważ władze firmy i tak nie rozważały redukcji  zatrudnienia, a "mając na uwadze dodatkowo trudności z pozyskaniem wysoko wykwalifikowanych pracowników zawarcie porozumienia powinno mieć pozytywny wpływ na stabilizację zatrudnienia w JSW".

Ewentualne oszczędności będą poszukiwane w innych obszarach, nie dotyczących sfery zatrudniania. "Zarząd JSW będzie dążył do stabilizacji sytuacji w spółce, poprawy jej funkcjonowania i m.in. do odbudowy funduszu stabilizacyjnego, który zabezpieczy zarówno spółkę, jak i jej pracowników na kolejne lata" - podano w komunikacie. Zapewniono również, że umowa społeczna obejmująca decyzję zarządu, zostanie przedstawiona reprezentatywnym organizacjom związków zawodowych działających w JSW.

Wyniki pod presją

Wyniki Jastrzębskiej Spółki Węglowej za 2020 rok pozostawiały wiele do życzenia, podobnie jak i innych zakładów górniczych. Przychody grupy spadły z 8,7 mld zł do blisko 7 mld zł. Grupa zanotowała stratę na poziomie EBITDA, wyniosła ona 639 mln zł wobec ponad 1,9 mld zł zysku EBITDA rok wcześniej. Strata netto ukształtowała się na poziomie 1,54 mld zł. Tymczasem w 2019 roku grupa miała prawie 650 mln zł zysku netto.

Istotnym dla wyników czynnikiem była pandemia, przekładająca się na spowolnienie gospodarcze. Spadek produkcji stali w UE całym zeszłym roku wyniósł 12 proc., a w okresie maj-lipiec aż 25 proc. To nie mogło pozostać bez wpływu na popyt na węgiel koksowy, wykorzystywany przy tejże produkcji. Średnie ceny węgla koksowego i koksu spadły o jedną trzecią. Był to równie słaby czas dla węgla kamiennego. W grudniu 2020 roku spółka otrzymała wsparcie z Polskiego Funduszu Rozwoju w formie pożyczki płynnościowej w kwocie 1 mld zł i dodatkowo prawie 174 mln zł pożyczki preferencyjnej.

Nowa prezes spółki, Barbara Piontek, piastująca stanowisko szefowej JSW od 1 marca, zapowiedziała w liście do akcjonariuszy optymalizację procesów i wykorzystanie w większym stopniu synergii między spółkami z grupy. - By zapewnić wszystkim naszym pracownikom spokojne i stabilne warunki pracy, wszyscy musimy szukać szansy w koniunkturze i planować rozwiązania przy jej braku - podkreśliła. Prezes zapowiadała już wcześniej, że zamierza wdrożyć program oszczędnościowy, ale nie redukując miejsc pracy i wynagrodzeń pracowników.

W spółce dochodzi do kolejnych zmian. W poniedziałek rada nadzorcza JSW podjęła uchwały o odwołaniu ze składu zarządu Artura Dyczko, zajmującego się sprawami technicznymi i operacyjnymi oraz Radosława Załozińskiego, zastępcę prezesa ds. ekonomicznych. Do czasu powołania ich następców, obowiązki wiceprezesów przejmą prezes Barbara Piontek i Tomasz Duda.

Na linii zarząd - związki iskrzy

Nowa szefowa JSW nie zaskarbiła sobie łask związkowców. Jeszcze przed jej powołaniem na stanowisko prezesa, w styczniu tego roku, wystosowali oni do Jarosława Kaczyńskiego list, w którym wyrażali niezadowolenie z kandydatury Barbary Piontek. Ich uwagi nie zostały jednak uwzględnione.

- Niestety, pierwsze trzy tygodnie pracy pani Barbary Piontek pokazują, że jej tytuły naukowe nie gwarantują spółce dobrej przyszłości. Brak doświadczenia w zarządzaniu, nawet spółką zatrudniającą kilkaset osób, nie mówiąc o już o firmie, gdzie pracuje 30 tysięcy osób, już dał o sobie znać. Widać, że pani prezes nie umie podejmować decyzji. Nie rozumie, że co tydzień trzeba podpisać dziesiątki decyzji dotyczących inwestycji i remontów, które trzeba zrealizować w każdej z naszych kopalń. Już podczas pierwszego posiedzenia Zarządu pani prezes pokazała, że woli "zdjąć punkty" z porządku obrad niż podpisać się pod uchwałami! - pisała w niedzielę Solidarność Górnicza.

Piontek odniosła się z kolei do zapowiedzi strajku i wstrzymania wydobycia, na co wskazywali związkowcy. Podkreślała, że to działanie na szkodę JSW. - Wprowadzane zmiany i oszczędności są konieczne. Jednak dziś wypłaty i miejsca pracy są bezpieczne. Zarząd jest też gotowy dokonać wszelkich starań, aby zagwarantować załodze bezpieczeństwo pracy i płacy na kolejne lata. Protesty wobec tych deklaracji, JSW odbiera jako działanie przeciwko przedłużeniu gwarancji - napisała spółka w oświadczeniu.

W ostatnią niedzielę trzy działające w JSW związki zawodowe powołały komitet protestacyjno-strajkowy. Wskazały one, że ich propozycja ze stycznia, dotycząca przedłużenia gwarancji zatrudnienia z porozumienia zbiorowego z 5 maja 2011 r., pozostała bez odpowiedzi. Związkowcy grozili, że brak porozumienia w ciągu trzech dni spowoduje wszczęcie w JSW sporu zbiorowego.

Monika Borkowska, Interia.pl

Darmowy program - rozlicz PIT 2020


Dowiedz się więcej na temat: górnictwo | górnicy | Jastrzębska Spółka Węglowa SA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »